35 fryzur dla chłopca – czyli nasza pierwsza wizyta u fryzjera

napisała 25/11/2014 Moda, Moda dla dzieci
fryzury dla chłopców

Gdy Ivo był jeszcze w brzuchu wyobrażałam go sobie jako blondyna z wybitnie kręconymi włosami, takimi jakie ma mój Tato. O śniadej karnacji i błękitnych oczach. [Tiaaa, ciekawe tylko po kim miałby mieć ten błękit w oczach ;-)]

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że te kochane ślepia, które na mnie codziennie patrzą, są brązowe, a nie niebieskie. Natomiast włosy jeszcze bardzo nieśmiało oplatają małą główkę więc o zaczesywaniu grzywki na czoło nie może być mowy. Gdy niedawno mój Mąż nieśmiało zagadnął mnie, aby ściąć Ivkowi te malusieńkie loczki, które chowają się z tyłu jego głowy, aż zapiałam ze zdenerwowania! „Te loczki? Te nasze jedyne loczki, o które tak dbamy? Które tak z miłością czeszemy? Te trzy loczki? O nieee! Jeszcze nie jest na nie czas! Dopiero co je tak obficie podlewaliśmy, dotykaliśmy! Dopiero co się niedawno pojawiły i urozmaiciły naszą Ivkową pustynną glacę, a Ty już chcesz je ścinać? Nikczemny potworze, Ty! ” – wykrzyczałam [w myślach]. ;-)

*My to sobie odbijemy kiedyś, Synu. Beckham będzie się przy Tobie chował. Tylko będziemy wyczekiwać momentu jak Tata [który trochę pływa trochę lata] poleci w dalekie strony a my sobie zapalimy zielone światło na fryzjerskie rewolucje ;-)

Zupełnie już poważnie – jesteśmy obecnie na etapie namiętnego zapuszczania włosów. Etap ten się niespodziewanie wydłuża, a mnie skręca, aby wziąć nożyce w dłoń i pofolgować sobie jak za starych czasów z gołą Barbie w ręku. Gdybym miała większe pole do popisu, stawiałabym na dłuższe, męskie fryzury. Z lekką grzywką. Na tzw. niedbałego australijskiego surfera. Lekko przymrużone oczy. Opalenizna równikowa i te sprawy. Jak na razie masujemy nasze cztery włoski i czekamy na lepsze jutro ;-)

Czasami, gdy już nie mogę wytrzymać i niecierpliwość mnie zżera przypasowuję zdjęcie Ivka do różnych fryzur [z lampką wina w ręku i szyderczym uśmiechem na twarzy ;-)]. Pomaga mi w tym ta genialna aplikacja [KLIK]. Szkoda, że  wybór fryzur męskich jest mierny, aby nie powiedzieć „żaden” ;-)

Aby nie przedłużać oczekiwania na te mega fryzury, o których możemy na chwilę obecną tylko marzyć, częstujcie się moimi 35 faworytami. Niektóre z nich to odważne wybory, ale wiecie przecież, że włosy … nie zęby, odrosną!  I koniecznie powiedzcie jakie są Wasze typy! [ po najechaniu kursorem na obrazek pokazuje się jego numer].

P.S. Czuję podskórnie, że skończymy i tak z numerem 30 ;-P Czyli słodkim niewiadomoczym ;-) [ za 5 lat ;-)]

W jakim wieku po raz pierwszy Wasze dzieci miały ścinane włosy?

Postawiłyście na salon fryzjerski czy zrobiłyście to same w domu?

Zdjęcia: Pinterest

Podobne wpisy

  • U naszego Synka też początkowo były 3 loczki na krzyż… Około roku mąż przejechał je maszynką, „dla wzmocnienia”, chlip chlip :'( A u fryzjera byliśmy po raz pierwszy w wieku 2 lat, teraz Potomek ma fajną „męską” fryzurkę – podobną jak nr 33 tylko bardziej kręcone.

  • Wszystkie dłuższe wloski są boskie. Mi też żal ścinać, prawie się ostatnio popłakałam, jak musiałam podciąć trochę grzywkę, bo do oczu właziła, a spinki ściągał…

  • przepraszam, że zasunę tutaj linkiem do swojego posta, ale tam właśnie jest opis naszej pierwszej „wizyty” . http://matkapolkapisze.blogspot.com/2014/04/omc-stylista-fryzur.html

  • Magda

    31 mega mega mega mega mega , polecam fryzjera , domowe nożyczki zniszczą tylko włoski .

  • KaNa

    U nas jeszcze sporo do pierwszej wizyty u fryzjera ;) ale fryzurka 33 to zdecydowanie mamusiny faworyt ;p

  • Ruby Soho

    u nas fryzjer był dość szybko. Młody miał niecały rok, a jego siostra jeszcze lepsza – pierwszą wizytę odhaczyła w wieku 9 miesięcy. Ponoć warto się do fryzjera wybrać, nawet jeśli na dziecięcej głowie nie ma zbyt wiele. Dzięki temu to, co odrośnie będzie dużo mocniejsze. a nie ma nic gorszego niż łysawy dwulatek z kilkoma długimi loczkami (takimi wyczekanymi właśnie, które żal było ściąć!) – lepiej obcinać, wzmacniać i poczekać na efekty :) Jeszcze przyjdzie czas na australijskiego surfera :) Pozdrawiam

    • Mit. Mnie tak obcinali i obcinali i obcinali pół dzieciństwa. Włosy jak były marne, tak pozostały.

      • Ruby Soho

        Może i tak :) Ja wciąż wolę ładnie obcięte dziecko niż łysawe z jednym marnym lokiem :)

        • Z krótkimi też byłam łysawa. Kiepskich włosów nie da się ładnie obciąć niestety.

  • Magda

    No 18,najbardziej pasuje do mojego synka:). U nas dopiero 9 miesiac a juz dwa razy musialam podciac mu blad loki ale na czubku bo urodzil sie z nizla fryzura. Pomysle zeby poszukac fryzjera jak najszybciej, niech sie przyzwyczai bo nie lubie chlopakow z dlugimi wlosami :). Corcia ma 4 lata i nigdy nie byla bo sama ja podcinam koncowki.

  • Nie widzę fryzury z kucykiem. Gdybym miała chłopca, zapuszczałabym mu włosy do ziemi. Żeby wyglądał jak Indianin. :)

  • Dominika

    U nas jest nr 8, wszyscy się dziwią skąd takie piękne włosy ma synek. Teraz ma niespełna 3 latka, kilkakrotnie już obcinalam w tym raz ogolony był na zapałkę. Stąd wiem że jak mają być włosy ładne to będą, niezależnie od tego czy są podcinane, przez fryzjera czy domowymi nożyczkami itp.

  • Google

    Fajne fryzury

  • nie ma nic gorszego niż obcinanie malych chłopców „na zero”!

  • Kasia

    3 miesiące! urodził się z taką czupryną, że każdy mi gratulował córeczki :) dziś Wojtuś ma rok i 5 wizyt u fryzjera za sobą. Nie obcinam go na zero, tylko na tyle żeby coś widział przez swoją dorodną grzywę. A za miesiąc znowu ogrom włosów…. A, tata łysy jakby ktoś pytał :)

  • Monika

    U mnie zdecydowanie 23 ?

  • Anna Borawska

    30 to mój faworyt (w najbliższy wtorek idziemy do fryzjera) a w tej chwili mój synek ma 3 lata i włosy jak na zdjęciu 31. Byliśmy już u fryzjera, ale tylko na „grzywce” i cieniowaniu końcówek. Idziemy, bo Młody zaczyna się denerwować, gdy ktoś mu mówi jaką jest śliczną dziewczynką. Poza tym mąż i jego rodzina prawie przed plutonem egzekucyjnym chcą mnie postawić… Chociaż to akurat nie nowość ;)