Jak dbać o ciało po ciąży? Jak pielęgnować skórę?

napisała 09/06/2016 Szczesliva dba o skórę, Szczesliva jest FIT, Uroda
4 szpaki19

W ostatnich miesiącach dostałam od Was mnóstwo maili, w których zadaliście mi pytania o to, jak dbam o ciało po ciąży, jakich kosmetyków używam, i czy w ogóle jest szansa na to, aby bez ćwiczeń nasza skóra wyglądała promiennie, ciało było gładkie, a faceci oglądali się za nami jak za dawnych lat ;-)

Powiem szczerze, że będzie ciężko – bez ćwiczeń i diety się nie obejdzie, chyba że w genetycznym pakiecie dostaliście same farciarskie atuty ;-) Ja od dwóch miesięcy katuję się na siłowni dwa razy w tygodniu, staram się dbać o to, co ląduje na moim talerzu, a nadal zmagam się z nadprogramowymi kilogramami.

Jednak ja dzisiaj nie o tym. Bo czasami do tego, aby czuć się świetnie w swojej skórze nie trzeba wyciskać siódmych potów na siłce i zajadać na obiad na raty 3 liście sałaty z rzodkiewką. Czasami, zanim wejdziemy pełną parą w tryb odchudzania oparty na ćwiczeniach i diecie, wystarczy najpierw włączyć kilka magicznych trików, które zrobią nam dobrze. Zrobią dobrze naszej psyche, że tak to ujmę górnolotnie ;-) Wygładzą skórę, ujędrnią ją i pozostawią pachnącą i gotową do miziania. Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jest nam po drodze z ćwiczeniami, często nie mamy motywacji, nie mamy kasy na dodatkowe sprzęty i nie mamy z kim zostawić swojego marudzącego dziecka, z którym ćwiczenia przypominałyby traumę. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Wejście na orbitreka albo kręcenie hula hop przez pół godziny graniczyło z cudem, gdy zostawałam w domu sama z maluchami.

Także luz. Ja wiem, że czasami trzeba poczekać na odpowiedni moment, aby zacząć z przytupem. Jednak zanim zmotywujemy się do ćwiczeń, można postawić na odpowiednią pielęgnację, peelingi i nawilżanie. Chociażby po to, aby złuszczyć stary naskórek i odpowiednio nawilżyć skórę. Jedyny warunek: trzeba to zrobić za pomocą kosmetyków, które mają świetne naturalne składy, a nie pakują nam z gratisu mnóstwo świństwa. Przy okazji tego postu opowiem Wam o moich kosmetycznych odkryciach z ostatnich 8 tygodni. Myślę, że to będzie dobra okazja, abyście poznali rodzinną Manufakturę „4 szpaki„. Ale o tym za chwilę. P.S. Czytajcie do końca, bo tam będę miała dla Was coś meeega.

1. Po pierwsze: ja stawiam na dobre oczyszczanie i złuszczanie skóry całego ciała.

Ale takie rozsądne, a nie inwazyjne, za pomocą środków czy mydeł, które wysuszają. Na rynku jest ogromna ilość drażniących i wysuszających produktów i ich unikajcie jak ognia. Unikajcie jak ognia również tych kosmetyków, których skład [INCI] przypomina mickiewiczowskie trzynastozgłoskowce, niczym litanie maryjne. Im krótszy skład tym większe prawdopodobieństwo, że kosmetyk jest naturalny i zrobi nam dobrze.

rozmaryn_04

Postawcie na naturalne mydła. Wyrabiane ręcznie. Mycie ciała takim kosmetykiem to jak uczta zmysłów. Wiemy wtedy, że to nie maszyna wyprodukowała te miliardy słoików zrzucanych z taśmy do pudła, a dłonie człowieka, który wie, że aby pielęgnować skórę nie można jej jednocześnie niszczyć, zapychać konserwantami. Składniki nawilżające, natłuszczające, olejki eteryczne…

Wejdźcie do wanny, nalejcie dużo wody, w której odkryjecie lekkość swojego ciała, zanurzcie w niej herbatkę kąpielową, która zrobi z tego Waszego posiedzenia w wodzie ucztę zapachową. Herbatka z mleczkiem owsianym z nagietkiem albo chaber z mandarynką… <3 Zamknijcie oczy i odpoczywajcie. Wiem, łatwo się mówi jak trudno znaleźć choćby 5 minut na to, aby być samemu w toalecie, bo dziecko idzie z nami krok w krok. Ale wykombinujcie dla siebie te parę minut.

4 szpaki7

Moim odkryciem jest mydło złuszczające. Tutaj je obczaicie [KLIK]. Nie dość, że łagodnie myje, to jeszcze cudnie peelinguje za pomocą złuszczających granulek. Mydło z lnem i rumiankiem z dużym udziałem w składzie masła shea i oleju lnianego też jest cudne! Albo mydło z glinką francuską. Albo lawendowe! Matko! :D Powiedzcie STOP, bo zaraz się rozpiszę na temat ich zapachów i działania i nie dojdę do meritum ;-)

4 szpaki19

4 szpaki23

4 szpaki21

4 szpaki12

4 szpaki13

Raz w tygodniu funduję sobie takie mega mocne złuszczanie za pomocą peelingu gruboziarnistego. Szczególną uwagę zwracam na złuszczanie tych okolic, gdzie tendencja do rogowacenia jest dużo większa, czyli stopy, kolana, kostki, łokcie. Po spłukaniu resztek drobinek skóra jest cudnie nawilżona i o wiele gładsza. Moim faworytem jest peeling różany z baobabem i peeling rozmarynowy z konopiami. Mmmm! Tutaj je obczaicie: [KLIK]

peelingi_fb

Dwa miesiące temu napisał do mnie Tomek z 4 szpaków, czy mam ochotę przetestować ich kosmetyczne odkrycia, które starannie opracowują i do których nie dodają żadnego zbędnego konserwującego i drażniącego „syfu”, nie wahałam się ani sekundy. Zresztą widzicie po tych moich opisach, że jestem zakochana. Podskórnie czułam, że to będzie piękna przygoda połączona z testowaniem i pielęgnacją, i wykorzystałam ten argument do tego, aby częściej zostawiać maluchy z moim Mężem. A sama wtedy bunkrowałam się w łazience :D Pół godziny sam na sam z kosmetycznymi dobrami, to było to ;-)

Rodzinną manufakturę „4 szpaki” wspieram z potrzeby duszy, jak i wiele innych firm, które w ramach mojego supportowania polskiej młodej przedsiębiorczości, ukazały się na moim blogu nieodpłatnie. W tym cyklu polecam młode start-upy, firmy z duszą, które chcą światu pokazać coś, co ja sprawdziłam na sobie i polecam w 100%. 

cztery_szpaki_RGB

„Cztery Szpaki to młoda rodzinna firma. Prowadzimy ją we dwójkę z pomocą naszych synów: Józia i Jurka, choć słowo „pomocą” jest użyte umownie – chłopaki mają 2 i 3,5 roku. Póki co – wprowadzają do naszej firmy twórczy chaos. Od początku naszą radość wzbudzał fakt, że można robić kosmetyki bez dodawania do nich niepotrzebnej chemii, utrwalaczy, parabenów, dziwnych barwników. Hołdujemy i będziemy hołdować zasadzie: nie używamy w naszych produktach żadnej chemii. Robimy dobre zdrowe rzeczy i cieszymy się, że możemy się nimi z Wami podzielić.

Dusia, Tomek, Józio, Jurek”

2. Wracając co kolejnego kroku po oczyszczaniu i peelingowaniu – nawilżanie!

Nie wiem jak to jest w Waszym przypadku, jednak ja kiedyś często pomijałam ten etap, bo zwykle na pełnej petardzie musiałam wybiegać spod prysznica czy wanny, bo dziecku się przypomniało, że bez mamy to egzystencja jego nie jest możliwa ;-)

Teraz jednak staram się pamiętać o tym, aby jednak wmasować w siebie te kosmetyczne dobra po kontakcie z wodą. To takie zwieńczenie tych etapów wszystkich, o których pisałam wcześniej. 4 szpaki w kwestii nawilżania zaskoczyły mnie. A to dlatego, że w ich ofercie są … taaadam: MUSY. Rozumiecie? Takie pianki, które po zetknięciu ze skórą się cudnie rozpuszczają i wchłaniają. Moim faworytem jest mus z pomarańczą i konopiami i drugi mus z sezamem i kolendrą. Są niesamowite. Pachną obłędnie. Nawilżają cudnie. Przepraszam Was za to słodzienie, ale ja przy tego rodzaju kosmetykach wymiękam. Serio :-)

4 szpaki5

4 szpaki10

4 szpaki1

10% rabatu

Razem ze szpaczkami mam dla Was 10% rabatu, który możecie wykorzystać do 12.06.2016. Wystarczy, że podczas procesu zakupowego podacie hasło: SZCZESLIVA.PL :-)

Konkludując już i nie zabierając Wam zbyt wiele czasu: tak, warto poświęcić raz na jakiś czas te pół godziny dla siebie. Szkoda, że odgórnie nam się wtedy nie należy dyspensa od dziecka i ktoś nie przychodzi i mówi: „Księżno Magdo, teraz czas na relaks, odpoczynek i ucztę zmysłów. Dzieci poczekają. Księżnej też się coś od życia należy …” ;-)

Dobra, zejdźmy na ziemię ;-)

To kiedy rezerwujecie dla siebie te pół godziny i partnerzy przejmują opiekę nad domostwem? W końcu po ciężkiej pracy w domu, zdecydowanie należy nam się odpoczynek. A od nadmiaru odpoczynku jeszcze nikt nigdy nie zginął ;-)

Podobne wpisy

  • MarioLA

    Bosszzeee dlaczego ja nie mam wanny??? :/prysznic to nie to samo….a już czułam ten zapach…ehhhh

    • Patrycja Ghalamkaryan

      O tym samym pomyślałam, juz wyobrażam sobie siebie, leżąca w wannie.
      Och, jak byłoby przyjemnie. .

  • Rewelacja te kosmetyki! Aż trudno mi uwierzyć w to, że tak długo pozostawałam w nieświadomości istnienia 4szpaków, mając je tuż pod nosem i dopiero po wyprowadze do NO dowiedziałam się o nich od Ciebie :) Zakochałam się od pierwszego wejrzenia i tylko czekam na możliwość ich wypróbowania. Ciąża na finiszu, więc będą jak znalazł, chociaż u mnie eko i naturalnie jest cały czas :)

    • karjola

      u mnie też ciąża na finiszu:D i już czekam na tą możliwość kąpieli….(na razie to z wanny pełnej wody nie umiem wstać :P).

  • karjola

    Jestem tylko kobietą….jestem słaba i uległa…kupiłaś mnie, ja je MUSZĘ mieć natychmiast!:) moja łazienka się tego domaga ;)

  • Wiola

    Ja żeby nie stosować chemicznych pilingów ciała zdecydowałam się na taki szczoteczką, która jest w zestawie przy depilatorze Panasonic. Bardzo to wygodne, bo tylko zmienia się nasadkę, jest nasadka własnie do pilingu a takze do złuszczania skóry na stopach i do delikatnej depilacji. Zero chemii a nogi i stopy zadbane.