Wystarczy jedna mała rzecz w łóżku, a kobieta będzie cała Twoja!

napisała 26/10/2016 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach
658266

Kiedy zrobiłam w swoim gronie tajemniczą sondę, to okazało się, że aż 14 z 15 bliskich mi kobiet zadeklarowało się, że ta maleńka drobnostka zmienia całą poranną łóżkową perspektywę!

Ale to dosłownie całą! Ba! Najchętniej chciałyby być świadkami tego właśnie w łóżku, bo tam podobno najwygodniej, czasami ewentualnie przy stole. Nie ma co ukrywać, w pewnym wieku jesteśmy już wygodne ;-)

Potrafię sobie nawet wyobrazić całą scenkę! Leżę w łóżku. Najchętniej w jakimś jedwabnym szlafroku, którego się jeszcze nie dorobiłam. Moje włosy leżą wręcz instagramowo ułożone na poduszce ;-) Twarz o dziwo w miarę wypoczęta. Można by rzecz, że pomimo macierzyńskich trudów wygląda wręcz zjawiskowo. Rzęsy jakby dłuższe, na twarzy lekkie rumieńce. Otwieram oczy, chcę wyjść z łóżka i … nagle silna męska ręka zatrzymuje mnie w pościeli!

Zamknijcie oczy i powyobrażajmy sobie razem ;-)

Ty już masz w głowie plan, że ogarniasz chatę, robisz śniadanie, dokofeinizujesz się, przewijasz dziecko, ale … nie tym razem! Ta męska ręka zatrzymuje Cię w porę! Cała drżysz, bo nie za bardzo ogarniasz, o co chodzi. Skąd ta siła o poranku. Skąd ta werwa! Twój mężczyzna jak nigdy szepcze Ci do ucha:

„Poczekaj, Kochanie. Jeszcze nie wychodź z łóżka. Pozwól, że Cię zaskoczę!”

Leżysz oniemiała z lekka. Wahasz się, czy iść czy nie iść. Dobra, zostajesz. Czekasz na ciąg dalszy. Twój mężczyzna nagle wstaje z łóżka i idzie w niewiadomym celu.

„Czekaj, coś przyniosę!”

„O nie!” – myślisz. „Co on znowu wymyślił!”

Czekasz, czekasz. Słyszysz dziwne dźwięki dobiegające z drugiego końca mieszkania. Bardzo tajemnicze. Już masz wychodzić z łóżka, by sprawdzić, o co w tym wszystkim chodzi, gdy słyszysz nagle:

„Zostań tam, gdzie jesteś! Nie waż się tu przychodzić!” – mówi ze stanowczością, jednak nie za głośno, by nie obudzić dzieci. On wie, że Twoje wkurzenie byłoby gwarantowane. W końcu każda sekunda odpoczynku z rana jest mega cenna! ;-)

Czujesz pewien charakterystyczny zapach, który dociera do Waszej sypialni. Nie dowierzasz. Czyżby? – myślisz. W pierwszej chwili wątpisz, ale ten zapach coraz bardziej czujesz w nozdrzach. Słyszysz jego kroki coraz bliżej łóżka.

Zamknij oczy! – mówi Twój facet. Wyciągnij prawą rękę. – dodaje.

Trzymasz oczy zamknięte drżąc z niepewności! I czujesz, że coś ciepłego ląduje w Twojej dłoni! Ciepłego i  hmmm… ulubionego!

Wtem … filiżanka aromatycznego cappuccino otwiera Ci oczy i zwala Cię z nóg! 

philips-saeco-szczesliva38

philips-saeco-szczesliva32

philips-saeco-szczesliva31

Tak, ten jeden mały gest ze strony mojego kochanego Męża sprawiłby, że poranek byłby o wiele łatwiejszy! Nie ściemnię jak powiem, że ja od roku tak mam prawie każdego ranka, kiedy mój M. nie jest „w zagramanicach” ;-) 14 na 15 najbliższych mi dziewczyn stwierdziło, że ten gest również rozjaśniłby i ich poranek! „Byle ciepła ta filiżanka była, byle ciepła, Magda!” – dodały :D

To Panowie, do dzieła?! Nie chcę stwarzać Wam ciśnienia, ale pyszne cappuccino o poranku zrobiłoby robotę! ;-)

SAECO, partner tego postu, zadał mi ostatnio pytanie:

„Szczęśliva, co jest pierwszą rzeczą, o której myślisz rano?”

philips-saeco-szczesliva26

philips-saeco-szczesliva35

Kochany SAECO, serio, bez ściemy pierwszą rzeczą, o której marzę, to kawa. Najpierw łykam tabletkę na niedoczynność, a później majstruję szybkie śniadanie. I do tego śniadania kawa jest idealna. Przez ostatni tydzień testowałam zacne sprzęcicho. Na początku się jego zlękłam, bo nie sądziłam, że moja kuchnia pomieści jeszcze ekspres do kawy. Okazało się, że z palcem w wiadomym miejscu znalazłoby się miejsce nawet dla jego kumpla ;-)

Ekspres do kawy Saeco Incanto HD80917/09 to myślące stworzenie. Szczególnie myślące o kimś takim jak ja. Kto chce dostać z samego rańca pyszną kawę, najlepiej przy pomocy mojego Męża w roli przystojnego kelnera ;-) Jednocześnie mieli ziarna kawy, spienia mleko, sam się czyści i oporządza, robi espresso, cappuccino, latte macchiato. I co tylko dusza zapragnie. Ja chcę, aby ta machina robiła wszystko za mnie. Wystarczająco mam spraw na głowie przy dwójce maluchów.

philips-saeco-szczesliva-gif-ok-1

Nie chcę Was zanudzać technicznymi szczegółami na temat Saeco Incanto. Ja jestem jedną z tych, które nie przepadają czytać instrukcji obsługi. Powiem Wam w przystępny i krótki sposób o kilku funkcjach Saeco Incanto, które czynią z niego świetny sprzęt:

  • ma ceramiczny młynek – wyjątkowo trwały. Świetnie mieli ziarno. Dzięki temu, że jest ceramiczny, to kawa nie ma posmaku przypalonych ziaren.

philips-saeco-szczesliva19

philips-saeco

.

  • jest kompatybilny z filtrem AquaClean  – dzięki temu nie musicie zbyt często martwić się odkamienianiem wody i możecie pić czystą i wolną od zanieczyszczeń kawę.
  • szybki bojler – możecie zaparzyć espresso i cappuccino bez konieczności czekania. Ten bojler po prostu szybko „ogarnia” :-)
  • wypijecie kawę dostosowaną do Waszych upodobań – jest do wyboru 5 ustawień mocy, różne temperatury oraz wielkość Waszej ulubionej kawy. Możecie śmiało zapisać Wasze ulubione ustawienia i ekspres Saeco Incanto zrobi to wszystko za Was, i skubany zapamięta.

.

philips-saeco-1

.

  • regulowany młynek z 5 ustawieniami – wiadomka, że każdy rodzaj kawy wymaga różnego stopnia zmielenia, aby wydobyć z ziarna pełnię aromatu. Tutaj możecie ustawić aż 5 grubości mielenia.
  • dwie komory spieniające mleko – „każda przygotowana kawa zostanie zwieńczona jedwabistą warstwą mleka, która pieści kubki smakowe” :D – uwielbiam to zdanie, które podpowiedziało mi SAECO ;) w każdym razie to prawda – mleko jest świetnie spienione przez te dwie komory. Fajna sprawa jest taka, że pojemnik na mleko można odłączyć od ekspresu i przechowywać go w lodówce, i myć w zmywarce [sprawdzone info].

.

saeco-incanto-4

.

  • no i chyba dla mnie najważniejsze – napoje kawowe dostajemy za jednym dotknięciem, co chyba spodobało się mojemu M. :D Chłopak wstaje, przyciska i przynosi dobrą kawę do łóżka :P
  • ma tak cudny wygląd, że moja kuchnia dostała dodatkowe 100 punktów do atrakcyjności. Fajnie z jego strony ;-), że jest nieduży i ustawny. Ja wybrałam sobie srebrny model, tj. HD8917/09, ale jest też czarny HD8916/09 i w kolorze „tytanowo-szarym” HD8918/41. Ekspres Saeco Incanto nie jest super drogim sprzętem. Mam pojęcie jak kształtują się ceny dobrych ekspresów, bo jakiś czas temu takiego szukaliśmy. Ten jest warty swojej ceny.

.

philips-saeco-szczesliva11

saeco-incanto-3

philips-saeco-szczesliva59

philips-saeco-szczesliva62

philips-saeco-szczesliva63

Poproszę, codziennie! :D Tę popołudniową już sama sobie ogarniam, aby później długu wdzięczności za długo nie musieć spłacać :D

Mój M. zastrzeli mnie za poniższy cytat, ale czasami jest on tak wybitnie prawdziwy! ;-)
.

„Może powinniśmy sobie dać spokój z facetami i zadowolić się kawą? W końcu daje ona dużo przyjemności bez dodatkowych kłopotów ;-) ” – Keri Arthur


Podobne wpisy

  • hihihi, ale zaczęłaś, jak zwykle trzymałaś w napięciu ;)
    Przyznaję bez bicia – marzę o takim ekspresie:na KAWĘ W ZIARNACH,a nie na kapsułki…. jak pomyślę o cappuccino z rana… to zgadzam się z tym ostatnim cytatem ;P

  • Jagoda

    Jestem szczesliwa posiadaczka Saeco Minuto i meza, ktory w niedziele rano robi mi pyszne latte do lozka. Chyba musze bardziej go docenic… ?

  • to ja dołączam do grona tych szczęśliwych żon, którym mężowie ( w weekend) przynoszą kawę do łóżka <3 a jak jeszcze zabierze ze sobą budzącego się niemowlaka do drugiego pokoju, abym mogła się spokojnie wyspać, to jego wady już nie mają żadnego znaczenia ;)

  • Monika Startek

    Genialny post ;-)

  • Ola

    To bardzo miły gest również ze strony mojego męża :) Przynosi mi rano kawę do łóżka :) A i synka, gdy ten się zbudzi :)

  • Ann

    Jestem szczęściarą :)
    Każdego ranka mój mąż serwuje mi taką przyjemność.
    I love it!
    Hmmmm……
    I love HIM :-)

  • Kawa z rana jak śmietana. Rozpuszczalna czy z ekspresu, Albo też sypana. Gdzieś to słyszałam :-). Ja pierwsze co robię rano, to odpalam ekspres :-). Bez kawy rano nie rozpocznę dnia :-).