Ivcio, przechodzisz samego siebie! Charakterrrna bestia z Ciebie, nie da się ukryć. Najpierw czarujesz rodziców, a później stawiasz wymagania! Stąpamy z Tatą po rozżażonych węglach, wiemy o tym ;-)
Wzo-ro-wo przeszedłeś drobną niedyspozycję zdrowotną! Syropy i inne paskudztwa połykałeś z gracją godną smakosza owadów.
Czasami miałeś już ewidentnie dość tego całego zamieszania wokół Twojej osoby, ale znosiłeś to jak prawdziwy wojownik. Chylę czoło!
A propos zajadania się owadami – już masz jednego zębola! I od tej pory będziesz mógł dokładnie pogryźć każdego owada, od pająka po ważkę! Wychodzenie na światło dzienne Twojej prawej górnej dwójeczki było pozbawione wrzasków, gorączkowania i innych atrakcji. Oby tak dalej! A nawet jeśli zęby zdecydują dać nam w kość, ” to my sobie ze wszystkim poradzimy. ” Tak właśnie zawsze mówi Tata! I tak będzie!
Już pięknie stoisz. Bez trzymanki Twoje akrobacje trwają nawet 10 sekund! Zuch! Stawiasz przy ikeoskim stoliku pierwsze kroki, pchając go ze śmiałością i ślizgając się przy tym okrutnie :-) Siedzenie masz opanowane nawet na jednej nodze. Raczkujesz z prędkością strusia pędziwiatra, ruszając się przy tym groźnie i zwinnie jak waran z Komodo. Każdy najmniejszy pstryczek jest przez Ciebie zauważony. Bystrzak! Och, bym zapomniała – robisz BRAWO zgrabnie i głośno – to jest dopiero sztuka! Och, i jeszcze jedna umiejętność – wydmuchiwanie nochala też idzie Ci przednio!
W zeszłym tygodniu odwiedziła Cię babcia Marysia – ale miałeś radochę!
A teraz drzemiesz sobie smacznie popołudniowo. Zasnąłeś w nosidle – uwielbiasz być tak w nim tulony :-)
Do za dwa tygodnie!
Twoja Mama










