• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

napisała szczesliva • 15/11/2025 • zdrowie

Gdy ktoś mówi o „ciężkiej zimie”, to ja mam swoje własne skojarzenie: trzy miesiące temu żyłam normalnie. Trzy miesiące później wyglądałam jak bohaterka taniego horroru o wiecznie nawracającej anginie.
To były czasy… takie, do których absolutnie nie chcę wracać.

Dwa lata temu, dokładnie na przełomie grudnia i stycznia, angina postanowiła urządzić sobie u mnie trzybiesiadę. Trzykrotnie. W równych trzech tygodniowych odstępach. Wiecie, jak człowiek po drugim antybiotyku zaczyna czuć niepokój?
To po trzecim chce mu się wyć do księżyca.

To był klasyczny maraton antybiotyków, w którym brałam udział a z każdym kilometrem było tylko gorzej. 
Nic nie zadziałało.
Ani trochę.

Byłam wrakiem człowieka. Miałam wrażenie, że mój organizm zamienił się w pole bitwy, na którym ktoś ciągle podkręca poziom trudności.

Jak trafiłam na temat, o którym wtedy prawie się nie mówiło?

Pamiętam to jak dziś: pewnego wieczoru siedziałam zawinięta pod kołdrą w kulkę, już bardziej zrezygnowana niż chora, i scrollowałam internet w poszukiwaniu jakiejkolwiek nadziei.
Trafiłam wtedy przypadkiem na artykuł o… olejku z oregano. A następnie zaczęłam zgłębiać zasoby pubmed’u, w którym czytałam o badaniach naukowych właśnie z udziałem olejku oregano, który miał potencjał rozprawić się ze „streptokusami”. ;-) Zapewne wiecie już, że angina jest wywoływana przez paciorkowce ( Streptococcus pyogenes). 

Gdyby ktoś mi wcześniej powiedział, że będę mieszać olejek z oregano z jogurtem albo sokiem pomidorowym, to bym się zaśmiała. A jednak – w tamtym stanie człowiek robi rzeczy, których normalnie by nie tknął.
Zrobiłam więc zapas w sklepie, w którym miałam pewność, że olejek będzie najlepszej możliwej jakości, i zaczęłam moją przygodę. Pamiętajcie – to nie może być olejek oscylujący w okolicach 10 zł, jaki znajdziecie w aptece. To musi być naprawdę dobry olejek z oregano. Mam nadzieję, że wiecie już, że to, że coś jest sprzedawane w aptece nie znaczy, że jest najwyższej jakości. ;-) Obecnie w aptekach oprócz leków i wartościowych preparatów mamy również tragicznej jakości produkty. Musicie być czujni.

Mój pierwszy raz z oregano (czyli: jak zdesperowany człowiek stworzy każdy koktajl)

Mieszanka wyglądała tak:
– jogurt naturalny albo sok pomidorowy
– oliwa,
– kilka kropli olejku z oregano.

Brzmi dziwnie?
Bo było dziwne.

To było ważne, by olejek nie był rozpuszczany w wodzie, gdyż w wodzie się nie rozpuści. ;-) ze względu na jego oleistość. Musiał zostać rozpuszczony w płynie, z którym stworzy emulsję, by nie podrażnić przewodu pokarmowego, gdyż sam w sobie olejek z oregano jest bardzo silną substancją i musi być rozpuszczany według odpowiednich wskazówek bądź  podawany w formie kapsułkowanej.

Pierwszego dnia myślałam, że to jakiś kulinarny sabotaż. Ale po kilku dniach… coś zaczęło się zmieniać.
Tydzień później byłam w szoku.
Po nieco ponad miesiącu – koniec.
Spokój. Cisza. Zero powrotów anginy.

I tak jest do dziś.

Dlaczego o tym piszę? Choć uważnie czytający mój blog zapewne między wierszami już czytali w ubiegłym roku o tym, że przyjmowałam olejek z oregano.

Bo uważam, że szkoda, że o tym nadal mówi się tak mało. Odkąd jestem na kursie zielarstwa i fitoterapii dowiaduję się, o jak wielu rzeczach nie wiem jeszcze, a jak ogromny mają one potencjał we wspieraniu naszego zdrowia…Jest już naprawdę sporo badań wskazujących, że olejek oregano może wspierać organizm w walce z „inwazją” streptococcus, a jednak temat wciąż gdzieś ginie między poradami z lat 90.

A do tego dochodzi jeszcze to, że w formie kapsułek cała sprawa staje się po prostu wygodniejsza.
Tak po ludzku –  łatwiejsza do ogarnięcia, kiedy człowiek ledwo żyje.

Dwa lata spokoju

Gdy dziś myślę o tamtym okresie, to mam ochotę objąć siebie z przeszłości i powiedzieć:
„Kochana, zaraz będzie lepiej, tylko trzymaj się oregano.” ;-) 

Żebyśmy się dobrze zrozumieli – uważam, że w wielu przypadkach antybiotyki dobrze radzą sobie w przypadku anginy. Nie miałabym śmiałości wchodzić w kompetencje lekarza i uważam, że postępowanie zakładające przyjmowanie antybiotyku w przypadku anginy bakteryjnej jest zasadne.  Jednak mój lekarz rozkładał już ręce. Chciał mnie niemalże „natentychmiast” brać na stół operacyjny, gdyż u mnie parametr ASO miał wartości czterocyfrowe. A kolejny antybiotyk sobie nie radził kompletnie. Ja wiedziałam, że temat muszę zacząć drążyć do skutku.

W moim przypadku odpowiedzią był olejek z oregano.

I wiecie co? Rzeczywiście było lepiej.
A przede wszystkim: od tamtej pory ani razu nie wróciła do mnie ta okropna angina.
Jakby ktoś po prostu wyłączył ten koszmarny tryb z mojego życia.

Jeśli więc ktoś z Was przechodzi bądź przechodził przez podobny rollercoaster – ściskam Was mocno.


Każdy z nas musi znaleźć swoją drogę do zdrowia, ale czasem warto usłyszeć, że istnieją rzeczy, o których rzadko się mówi, a które potrafią zrobić ogromną różnicę.

Tweet
0
Dlaczego białko jest kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka? - kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • ♀️Badania profilaktyczne dla każdej kobiety: 📝LISTA badań do pobrania⬇️❗ ‍

  • 🩹❤️‍🩹Domowa APTECZKA GROZY? Czyli, co wyrzucić, aby nie narazić dziecka i siebie na niebezpieczeństwo!

  • 7 maści BEZ RECEPTY, które każdy rodzic powinien mieć w domowej apteczce❗

  • Magiczna MAŚĆ, która powinna być w każdym domu❗🧴 (A jeszcze jest mało popularna)

    Wyszukiwarka

    Archiwum

    Tagi

    aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

    Najnowsze komentarze

    • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
    • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
    • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
    • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
    • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
    Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

    Ostatnie wpisy

    • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
    • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
    • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
    • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.
    • Dlaczego białko jest kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka? – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow

    WAŻNY KOMUNIKAT

    Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
    Facebook Twitter Instagram

    COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
    »
    «