• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Rzeczy, które warto wziąć do szpitala – moje hity

napisała szczesliva • 23/03/2016 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Kiedy usiadłam, aby napisać ten tekst i podzielić się z Wami moimi szpitalnymi hitami, które ułatwiły mój przed- i poporodowy żywot, doszłam do wniosku, że to byłoby zbyt banalne wymienić te klasyczne pięć „życie-ratujących” gadżetów.

Bo gdy zaczęłam powracać do tych kluczowych chwil okazało się, że to nie ten innowacyjny gadżet okazał się najbardziej przydatny, ani nie tamten! Że w rezultacie było kilka innych spraw, których obecność dodała mi sił, wskrzesiła moją wolę walki a także zgasiła zrezygnowanie!

Te kilka lub kilkanaście godzin oczekiwania na cud, cud narodzin, są jednym z większych sprawdzianów naszego życia. To od nich zależy jak potoczą się nasze kolejne tygodnie i w jakim stylu zaczniemy budować historię tego małego-wielkiego człowieka. I żeby nie przynudzać i ograniczyć te wielkie szumne wstępy, skupię się na tych kilku konkretach. Bo to one są tym meritum, do którego sprowadza się nasze porodowe być albo nie być.

WIARA WE WŁASNY SIŁY – to ona dała mi więcej energii niż cokolwiek innego! Doszłam do wniosku, że skoro miliardy kobiecych istnień przetrwały te ciężkie chwile i wydały na świat tyle cudnych istnień, to i ja dam radę! Że przecież nie stoi przede mną wykonanie syzyfowej roboty, a czeka mnie test, na którego końcu jest tak wspaniała nagroda! To właśnie wiara we własne siły i wiara w powodzenie sprawiła, że potrafiłam zmobilizować się i wytrzymać te godziny trudów. Było warto, a jakże!

SPOKÓJ WEWNĘTRZNY – wiem, łatwo mówić, gdy czeka na nas coś, nad czym nie do końca mamy kontrolę! Coś, co w sumie zależy od tylu niezależnych od siebie składowych! Teraz jednak wiem doskonale, że nie warto panikować, nie warto wyolbrzymiać ani zamartwiać się nieznanym. Trzeba wziąć głęboki oddech i podejść do sprawy zadaniowo: „Oto teraz mam robotę do wykonania. Moim zadaniem jest wydać na świat tego wspaniałego człowieka, dla którego również będzie to wielki moment. Pewnie równie bolesny i tak samo nowy jak i dla mnie. Do dzieła!”

KTOŚ BLISKI – ktoś, kto złapie nas za rękę i powie: „Stara, teraz jest Twój czas! Wierzę w Ciebie. Wiem, że wszystko będzie dobrze. Wiem to, bo znam Twoje możliwości. Znam Twoje zaangażowanie. Znam Cię i będę z Tobą myślami. Nie bój się. Czeka na Ciebie, na nas, coś pięknego!” Obecność mojego Męża przed moim pierwszym porodem była wyjątkowo pokrzepiająca. Wiedziałam, że tuż za drzwiami sali operacyjnej czeka na mnie ktoś, kto kocha. Kocha mnie i kocha to jeszcze nienarodzone maleństwo. I również jest zdenerwowany. Również udziela mu się ten stan napięcia, z którym walczy i stara się nie dać po sobie poznać, że trzęsą mu się ręce a serce łomocze jak oszalałe. Warto wspólnie dzielić ten wielki moment.

OPTYMIZM – Łatwo mówić, prawda? ;-) Pamiętam te godziny skurczów zanim zdecydowano, że będą mnie ciąć. Pamiętam, że po kolejnych 60 minutach, po których z zegarkiem w ręku wykręcało mnie na prawo i lewo, dochodziłam do wniosku, że zniosę i kolejną dobę calusieńką, bo skoro wytrzymałam tyle, to wytrzymam i dwa razy więcej! Zaczęłam mieć wrażenie, że ktoś patrzy na mnie i mnie próbuje, w stylu: „Ciekawe czy ta niunia wytrzyma jeszcze to? O, i to! Chodźcie, poobserwujemy ją jak się męczy.” Kobieta to ma myśli w takich momentach, prawda? ;-) Chwilami miałam wrażenie, że mój organizm zaczynał już przyzwyczajać się do tego bólu i stanu rzeczy. I nie zrobiło na mnie wrażenia zdanie lekarza wypowiedziane bardzo dobitnie: „Mani Magdo, czekamy jednak do popołudnia, bo jeszcze nie przyjechał XYZ.”… Optymizm. Bez niego nie dałabym rady! :-)

I kiedy mamy te cztery powyższe składowe, to gdy dodamy do nich minimalistyczny zestaw podręczny, to przeżyjemy i nawet wygramy tę piękną bitwę. Nie wymienię teraz rzeczy oczywistych, jak dokumenty, ostatnie badania o których każdy pamięta, a moje szpitalne hity, strzały w dziesiątkę. które usprawniły szpitalny pobyt przed- i poporodowy.

  • woda mineralna z tzw.”dziubkiem”. O wiele łatwiej jest sobie poradzić z trzymaniem wody jedną ręką, gdy skurcze nam doskwierają, albo gdy maluszek leży już w naszych ramionach. Dziubek to podstawa! :-)

Moje wyprawkowe hity3

  • żel antybakteryjny – przydaje się nie tylko na lotniskach, jak widać. Zapakowany w małą buteleczkę, dyżurujący w naszej kosmetyczce może uratować nas z niejednej bakteryjnej opresji. Zdarza nam się pływać olbrzymimi statkami pasażerskimi, na których żele antybakteryjne to nieodłączny element niemalże każdego statkowego pomieszczenia. Ponieważ w naszych szpitalach nie ma jeszcze takich wygód ;-) jak ogólnodostępne stanowiska ze środkiem antybakteryjnym, to musimy pomyśleć o nim we własnym zakresie. Warto!
  • chusteczki nawilżane, którymi otrzemy pot z czoła, odświeżymy siebie i maleństwo. Dadzą one nam taka namiastkę prysznica i zastąpią wodę toaletową. Warto je mieć przy sobie, po prostu. Co dość istotne: ponieważ jesteśmy świadome tego, że na rynku kosmetycznym mamy wiele bubli, warto skoncentrować się na tych chusteczkach, które mogą poszczycić się dobrym lub chociaż poprawnym składem. Unikajcie tych z parabenami (w nazwie dostrzeżecie przyrostek -paraben), glikolem (Propylen Glycol), PEG-ami, silikonem, olejem mineralnym. To tak po krótce. Poza tym im ich krótszy skład, tym lepiej dla Waszego ciała! Szukajmy a znajdziemy! :-)

Moje wyprawkowe hity6

  • rogal do karmienia – to must-have, który sprawia, że karmienie piersią jest o niebo wygodniejsze! Bez niego próby przystawiania moich synów do piersi byłyby o wiele trudniejsze!

Moje wyprawkowe hity

  • nawilżająca ochronna pomadka do ust – intensywne oddychanie, ograniczone spożywanie płynów w niektórych wypadkach sprawia, że przy każdym porodzie bez pomadki nie obyłoby się. Moje usta są bardzo wrażliwe i gdyby nie ona, to byłoby bardzo źle.

Moje wyprawkowe hity2

  • ciepłe ulubione skarpety – jestem zmarzluchem a przedporodowe dreszcze i poporodowe zmęczenie sprawiało, że wiecznie było mi zimno. Koleżanki z sali potwierdzały, że ten ciepły nabytek daje namiastkę takiego domu, do którego wszystkim wtedy tak bardzo się spieszy! :-)

Moje wyprawkowe hity5

Ten post jest impulsem, który wysyłamy razem z Lovelą w stronę wszystkich Mam. Razem z Szczeslivakilkoma innymi blogerami chcemy stworzyć pozytywnie motywujący poradnik dla przyszłych i obecnych rodziców. Chcemy im pomóc poruszać się w gąszczu nieznanych im zagadnień i nowych sytuacji, z których zdecydowanie można wyjść z tarczą :-) 

Mam dla Was piękny cytat, który pewnie i w Waszym przypadku okaże się trafny, bo poprzez ten piękny cud narodzin, któremu towarzyszyłam już dwukrotnie, i ja jakbym się narodziła na nowo:

„Nie tylko dziecko przychodzi na świat przez matkę, lecz również matka poprzez dziecko.” – Gertrud von Le Fort

co wziąć do szpitalajak spakować torbę do szpitalatorba do szpitalawyprawka
Tweet
7
Mężczyzna, który nie zauważa potrzeb kobiety, kopie pod sobą dołek.
Ivo poszedł jednak do przedszkola! Czyli biegunka na tapecie cz.2

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.
  • Dlaczego białko jest kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka? – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«