2 RZECZY, dzięki którym mój syn stał się B.DOBRY z MATEMATYKI i ORTOGRAFII❗😱 (A kiedyś ich nie lubił…)

napisała 11/10/2021 Post powstały przy współpracy

Myślę, że dzisiejszy post będzie tzw. „game changer’em” dla wielu z Was i wniesie wiele bardzo pozytywnych zmian u Waszych dzieci. :-) Szczególnie dedykuję ten post tym z Was, których dzieci nie przepadają za matematyką, a ortografia nie jest ich mocną stroną. A Wy, widząc u Waszych dzieci zmagania związane z tymi dwiema dziedzinami bądź jedną z nich, nie wiecie, jak przyjść Waszym dzieciom z pomocą, bo trafiacie na tzw. ścianę, czyli wieczny opór dziecka, jak tylko temat schodzi na matematykę czy ortografię, których niestety nie cierpią. :(

Dzisiejszy post dedykuję wszystkim dzieciom od pierwszej klasy szkoły podstawowej aż do ósmej klasy, które potrzebują wsparcia w zakresie matematyki czy ortografii bądź chcą być w tych dziedzinach jeszcze lepsze niż są. :-) Będę miała też małą podpowiedź dla tych dzieci, które potrzebują wsparcia w informatyce, ale o tym na końcu.

Ja doskonale znam te zmagania. Jako dziecko nigdy nie lubiłam matematyki, a zasady ortografii były dla mnie czarną magią.

Nie przepadałam za liczeniem, a widząc moich kolegów i koleżanki z klasy, dla których większość matematycznych działań była bułką z masłem, jeszcze bardziej się dołowałam. To było koło zamknięte. Marzyłam o tym, aby rozwiązywać zadania matematyczne tak szybko, jak niektóre osoby z mojej klasy, ale zupełnie nie wiedziałam, jak mogę sobie w tym pomóc. Niestety, te niektóre trudności matematyczne zostały ze mną do dzisiaj. :(

Wiedziałam jednak jedno, że jak tylko mój Ivo pójdzie do 1-wszej klasy, to zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby polubił matematykę i się nią bawił po prostu. Wiedziałam, że to jest możliwe. Chciałam też, by zasady ortografii, interpunkcji i składni  były dla niego czymś, czego nie musi analizować w totalnym skupieniu (jak ja kiedyś) i po prostu ma już to w głowie korzystając z tego z łatwością.

MATEMATYKA – jak poradzić sobie z trudnościami u dziecka z matematyką?

Na początku pierwszej klasy mój Ivo niespecjalnie przepadał za matematyką, co nie ukrywam, że włączyło w mojej głowie czerwoną lampkę. Codzienne próby przekonania go do polubienia matematyki i kupienie przeze mnie ogromnej ilości pomocy naukowych, sprawiły, że zauważyłam, że coś pomału zmienia się w jego postrzeganiu matematyki (nie jako zła koniecznego a ciekawej dziedziny, które przydaje się na co dzień.)

Pomału zaczęliśmy się wspólnie tą matematyką bawić podczas codziennych zajęć. Nie ukrywam jednak, że głowa mi po takiej „sesji” parowała, bo po pierwsze –  ja sama nie czuję się z „matmy” za dobra, a próby nauki siedmiolatka i jednocześnie gaszenie pożarów domowych, gdy biegał wtedy wokół nas ruchliwy pięciolatek i niespełna trzylatka, to było ponad moje siły. Codziennie kapitulowałam. ;-) Pewnie znacie te matczyne zmagania? Człowiek dużo by chciał, ale popołudniami już brakuje nam na to siły i marzymy tylko o ciepłej kołdrze i poduszce.

To był przełom 2020 i 2021 roku, środek kolejnego lockdown’u, ja już totalnie wypalona i zmęczona bieżącą sytuacją i zdalnym nauczaniem, zupełnie przez przypadek trafiłam wtedy na program, który otworzył mi oczy!

Zobaczyłam światełko w tunelu. I to światełko nazywało się Matlandia. Czym jest Matlandia? W skrócie Matlandia to dostępny przez internet program, eduGra, która w interaktywny i bardzo przemyślany sposób pomaga dzieciom wkroczyć w świat matematyki. Co było dla mnie najważniejsze – programu tego nie stworzył byle jaki podmiot. Stworzyło go Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, czyli nie był to przypadkowy podmiot, który jak to często bywa wchodzi na rynek z czymś nowym byle tylko wykręcić jakiś przychód. Ci z Was, którzy znają dorobek Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego, wiedzą, że to jedno z najlepszych miejsc, gdzie mogła powstać idea pomocy dla uczniów. Przemyślana od A do Z, i to przemyślana w taki sposób, aby była pomoc była zróżnicowana wiekowo i by trafiała dokładnie w te obszary, które potrzebują wsparcia.

I co się stało? Kiedy mój Ivo rozpoczął przygodę z Matlandią, to zaczął chłonąć matematykę niczym gąbka. To działo się błyskawicznie na moich oczach! Kamień z serca!

Są tak naprawdę dwa rodzaje Matlandii. Jedna to Matlandia Junior – dla dzieci w wieku 5-9 lat, dedykowana klasom I-III, gdzie znajdziecie ponad 100 animowanych zadań z matematyki. To od niej zaczynał swoją przygodę mój Ivo. Zadania są tak zaprojektowane, że doskonalą biegłość rachunkową, ćwiczą pamięć, rozwijają wyobraźnię przestrzenną i umiejętność logicznego myślenia. Treść tych zadań odnosi się do tego, co dzieciom jest bliskie i znane, dzięki czemu łatwiej jest im zrozumieć omawiane zagadnienia i mogą wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce. :-) Widzę to po moim Ivku, że dzięki Matlandii Junior liczenie nareszcie stało się dla niego wciągającą zabawą. :-) Dodatkowe punkty daję za to, że do rozwiązywania zadań zachęcają komentarze sympatycznych bohaterów oraz medale za osiągnięcia. Ivo świetnie bawi się w każdej minucie! Z Matlandii Junior korzysta teraz też mój sześcioletni Teo – on z kolei wszystko chłonie jak gąbka, bo wszystko przychodzi mu super łatwo i on tą matematyką się BAWI! Jak siada do Matlandii Junior to ja słyszę co chwilę okrzyki radości z pokoju. :D

Ivo chodzi do drugiej klasy i ostatnio pomału zaczął również korzystać z klasycznej Matlandii (dla klas od 4 do 8), ale tutaj potrzebuje już naszej rodzicielskiej pomocy czasami. Przygodę z klasyczną Matlandią zaczął od wersji przeznaczonej dla czwartej klasy i przeplata ją sobie z Matlandią Junior, która jest dedykowana klasom I-III. Nadal jednak głównie korzysta z Matlandii Junior i kiedy rozwiązuje w swoim pokoju zadania, to co jakiś czas do nas przybiega i opowiada, jakie zadanie udało mu się rozwiązać samodzielnie. Widać, że ma przy tym mnóstwo frajdy! Myślę, że za 1-2 lata „przesiądziemy” się już w 100% na klasyczną Matlandię. :-)

Co ważne – Matlandia została zaprojektowana tak, że polecana jest zarówno dla uzdolnionych dzieci, jak i dla tych, którym nauka sprawia trudności. Zresztą, jak obserwuję od kilku tygodni, wszystkie EduGry, które są w ofercie GWO, zostały zaprojektowane w prosty i przyjazny sposób i pomogą każdemu dziecku uzupełnić wiedzę, zdobyć nowe umiejętności i przede wszystkich uwierzyć we własne siły i podnieść samoocenę.

A tego nam trzeba – wzmacniać dzieci nie tylko merytorycznie, ale też emocjonalnie. 💪

 

Słuchajcie, nawet nie wiecie, jaka to dla mnie radość, że Ivo zaczął sobie tak dobrze radzić z matematyką. ❤️

Dlatego kiedy wiosną tego roku napisało do mnie Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, czy nie chciałabym przetestować ich eduGry „Matlandia” i jeśli nam się sprawdzi, to czy zechciałabym ją Wam polecić, ja nie miałam najmniejszych wątpliwości. :-) Myślę, że Wy i Wasze dzieci będziecie tymi eduGrami zachwyceni, a jak zobaczycie efekty, to zaczniecie je polecać innym jak ja. :-) Korzysta z nich również wiele szkół i nauczycieli, tylko oni korzystają z wersji nauczycielskiej, nie uczniowskiej. Moim marzeniem byłoby, aby żadne dziecko nie miało trudności z matematyką, czy ortografią, o której za moment. Dość z kompleksami z tego powodu. Niestety, warunki w klasie, która czasami liczy nawet ok. 30 dzieci, nie są sprzyjające, by dziecko mogło się skupić i chłonąć wiedzę…

Ile kosztuje korzystanie z Matlandii Junior i Matlandii?

Standardowo korzystanie z klasycznej Matlandii to koszt 2,50 zł na miesiąc, czyli roczny dostęp to 30 złotych. Z kolei Matlandia Junior kosztuje miesięcznie 1,75 zł, czyli rocznie 21 złotych. Uważam, że to bardzo korzystna kwota, mój mąż ocenił, że to „prawie jak za darmo” i dużo w tym prawdy.

Z kodem rabatowym: PROM-DCBS-2021 dostaniecie jeszcze 15% zniżki od tej kwoty na roczny dostęp.

Promocja obowiązuje tylko do końca października, także korzystajcie z niej póki jest aktywna. Zakup jest bardzo prosty, po prostu wchodzicie na stronę https://edugry.gwo.pl/ , następnie wybieracie z menu przedmiot, który Was interesuje (matematyka, j.polski, informatyka), klasę i dalej postępujecie zgodnie z tym, co widzicie na ekranie nie zapominając oczywiście o wpisaniu kodu rabatowego. :-)

A co z ortografią? Co jeśli dziecku problemy sprawia język polski, interpunkcja, składnia?

Dobre pytanie. Przyznam, że w pierwszej klasie mój Ivo nie miał zbyt wielu trudności w pierwszym półroczu, bo głównie wszystko przepisywał z tablicy bądź z książek i niewiele potrzebował inwencji własnej bądź zapisywania czegoś z pamięci. Wiadomo – w pierwszej klasie większość dzieci uczy się pisać i czytać i na co innego kładzie się nacisk. Małe schody zaczęły się w drugim półroczu, a większe w pierwszym półroczu drugiej klasy czyli ostatnio, bo zaczęły pojawiać się dyktanda i mój Ivo był przerażony, bo dla niego ortografia to zupełnie jak dla mnie kiedyś – czarna magia. Wiadomo – im więcej dziecko czyta, tym lepiej się odnajduje w tych rewirach, i im więcej zasad ortograficznych zna, tym lepiej, jednak wystarczy, że podczas dyktanda się zestresuje i wtedy nie pomoże znajomość zasad, bo emocje przesłaniają zdobytą wiedzę. Bywa i tak – to był mój główny problem na studiach. Niepotrzebnie zjadał mnie stres i na kolokwiach często przez to kapitulowałam…

Ale dlaczego nie sprawdziłam wcześniej, że Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe ma w swojej ofercie również eduGrę dla tych, co chcieliby się jeszcze podszkolić w języku polskim, to dla mnie zagadka do dzisiaj nierozwiązana. :P  Założyłam, że mają w ofercie tylko Matlandię (i Powtórkomat dla starszych klas) i na tym koniec.

Od 3 tygodni Ivo korzysta z eduGry „Władcy Słów” i ja zadaję teraz sobie pytanie: „Ale dlaczego tak późno na to wpadłaś, kobieto?!!!!” 😅

Słuchajcie, ja uważam, że do „Władcy Słów” powinno mieć dostęp każde dziecko od klasy 1 do 6. Teoretycznie jest informacja, że to eduGra dla dzieci w wieku 9-12 lat czyli klas 4 do 6, ale to, jak mój Ivo idzie do przodu z j.polskim dzięki temu programowi i jak się świetnie przy tym bawi, to świadczy tylko o tym, że ten kto to projektował, znał się na rzeczy i nawet młodsze dzieci będą mogły się z niej uczyć.

W eduGrze „Władcy Słów” znajdziecie wciągające ćwiczenia ortograficzne online, zadania interaktywne z języka polskiego. Każde dziecko może sobie wybrać bohaterów, którzy będą mu towarzyszyli podczas rozwiązywania zadań. Zasady ortografii, interpunkcji i gramatyki dzieci będą miały w małym palcu. :-) Zawiera ponad 350 zadań ze zmieniającymi się przykładami i pomaga poszerzyć wiedzę o języku, tworzenie wypowiedzi pisemnych i czytanie ze zrozumieniem. To baaardzo ważne!

A co z informatyką? Jeśli nasze dziecko chce potrafić szybko pisać na klawiaturze, posługiwać się myszką, albo programem Scratch, a my jako rodzice nie czujemy się w obsłudze komputera na siłach, by im w tym pomóc?

Ja co prawda potrafię obsługiwać komputer, natomiast język programowania Scratch jest poza moim zasięgiem (no nie ogarniam i kropka :P) i wiem, że nie jestem pomocna dla mojego Ivka i Teośka w tym względzie, a oni bardzo chcą iść do przodu z tą wiedzą. Widzę u nich potrzebę chłonięcia wiedzy informatycznej a wiem, że umiejętność programowania i przy tym bezpiecznego korzystania z zasobów komputera jest niezwykle ważna, dlatego tydzień temu dałam im dostęp do eduGry Informatyka i bacznie ich obserwuję. :-) Ten program też znajdziecie w ofercie Gdańskiego Towarzystwa Oświatowego. Moi chłopcy korzystają z niej od niespełna dwóch tygodni i widzę już, że Informatyka od GWO zapowiada się bardzo obiecująco – Ivo i Teo siadają do niej przed komputerem razem i wspólnie podejmują wyzwania.

Ostatnio pokazywali mi, co już potrafią samodzielnie zrobić w edytorze tekstowym, a wszystko dzięki wskazówkom z „Informatyki”.  Ivo trzy dni temu dzięki Informatyce zaliczył swoje pierwsze próby pisania bezwzrokowego! Duży plus daję za to, że w Informatyce są czytane na głos polecenia, bo to ułatwia zrozumienie treści ćwiczeń dzieciom, które jeszcze nie potrafią płynnie czytać i np. na razie tylko sylabizują (np. mój Teo).

Mam wielką nadzieję, że i Wam eduGry od Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego pomogą! :*  A przy tym wzmocnią Wasze dzieci w tym obszarach, które wymagają wzmocnienia, aby czuli się w szkole pewnie, bez niepewności, że coś im nie wychodzi. :-) Zostawiam Wam link do wszystkich eduGier i demo wersji.

Niech nauka będzie zabawą, a nie smutnym obowiązkiem! Takiego jestem zdania i w tym warto, abyśmy nasze dzieci wspierali. Myślimy podobnie? :-)

P.S. Jeśli Facebook pokazał Wam dzisiejszy post, zostawcie kciuk pod facebookowym postem. :* I dajcie mi znać, jakie Wy macie sposoby na naukę matematyki i ortografii. Każdy patent na wagę złota! :-)

 

Ten post powstał przy współpracy i wsparciu Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego. 

Podobne wpisy