Trzeci rok dietetyki to nie jest pora życia, w której się ogląda seriale. :D To jest pora życia, w której się czyta o przemianach metabolicznych, planuje jadłospisy dla pacjentów z insulinoopornością i zastanawia się, czy ten ból głowy to migrena, czy po prostu organizm przypomina, że ostatni posiłek był sześć godzin temu. :D Ale czasami – cudem, jakimś zrządzeniem losu, układem planet – trafia mi się wolny wieczór. I wtedy ja, zamiast iść spać jak normalny człowiek, zarywam nockę przed laptopem. Bo to mój sposób na odpoczynek. Nie żadna tam joga, spacer czy ciepła kąpiel. Serial, herbata, koc a świat musi poczekać. :P




















