Przeglądasz kategorie

Szczesliva po godzinach

Jak czyścić uszy dziecku, aby spało do samego rana?

napisała 18/09/2018 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Pomyślicie za moment, że czyszczenie uszu i spokojny sen naszego dziecka nie mają ze sobą nic wspólnego. Po części będziecie mieli rację, a po drugiej części nie.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

Ważna zmiana w Nowelizacji Prawa dotycząca przewożenia dzieci w samochodzie!

napisała 17/09/2018 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Żałuję, że tak późno dowiedziałam się o tej Nowelizacji Prawa w ruchu drogowym, która miała miejsce ponad 2 lata temu, bo pewnie już dawno temu pisałabym o tym licząc skrycie na to, że uda mi się niektórych przekonać do prawidłowych zachowań, które w tej chwili są już naszym obywatelskim (nie tylko rodzicielskim) obowiązkiem. Pisałam o niej w zeszłym roku, ale dzisiaj również przypominam.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

Ważna rzecz, jaką udało mi się osiągnąć, którą muszę się Wam pochwalić❗

napisała 14/09/2018 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Wiem, że Wy mnie zrozumiecie, dlatego muszę podzielić się z Wami czymś, co udało nam się osiągnąć w ostatnim czasie! Szczerze? Nie sądziłam, że dojdziemy do tego etapu jeszcze w tym roku. Sami wiecie, jak jest z dziećmi. Miewają one okresy świetne, kiedy współpraca na linii dziecko-rodzic układa się idealnie.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

Kupiłam sobie przedmiot, którego niektóre kobiety boją się używać a ja nie wyobrażam sobie bez niego życia.

napisała 13/09/2018 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Pierwszy raz użyłam go jako nastolatka. Podwędziłam go mojej mamie, która tego typu rzeczy trzymała w jednym miejscu. Oczywistym jest fakt, że niespecjalnie pozwalała mi na grzebanie w swoich prywatnych rzeczach, dlatego ja zrobiłam to wtedy po kryjomu.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

7 rzeczy, na które kobieta nie powinna żałować pieniędzy!

napisała 12/09/2018 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Oto 7 rzeczy, na które od pewnego czasu nie żałuję pieniędzy. Niektóre mogą się okazać dla Was kontrowersyjne, ale uważam, że to lista, która ma potencjał być wspólna dla wielu kobiet!

Nie wiem, czy Wy dochodzicie do podobnych wniosków jak moje poniżej, ale mam wrażenie, że im jestem starsza, tym mam już mniej siły, ochoty i czasu na to, aby otaczać się w życiu przedmiotami, które będą albo jednorazowe albo będą totalnym niewypałem. Czasy kupowania pierdół (wybaczcie kolokwializm), które nie spełniają swojej roli, mam już dawno za sobą.

Wiecie dlaczego to mnie tak bardzo cieszy? Bo jeszcze niedawno należałam do kobiet, które jak widziały jakąś promocję, to oczarowane super ceną leciały w tę promo jak mucha w lep, a później żałowały, że dały się na to złapać ;-) I kończyłam na koniec roku z milionem bubli, które zapychały moje półki i zastanawiałam się, jak i kiedy mam robić kolejną czystkę. Co więcej! Zamiast posłuchać starszych od siebie, np. mojego Męża, który głosem rozsądku, próbował mi wyperswadować moje czyny i sugerował skupienie się na zakupach przemyślanych, to ja dalej swoje ;-)

Całe szczęście pomału zaczynam być po tej dobrej stronie mocy i doszłam już do wniosku, że są rzeczy, na których nie warto oszczędzać, których nie warto sobie odmawiać bądź na które warto wydać więcej niż wydajemy standardowo. Bardzo jestem ciekawa, jak wyglądałaby Wasza lista siedmiu rzeczy, na które jako kobiety nie żałujecie kasy. Koniecznie dajcie znać, bo liczę, że mnie zainspirujecie swoimi pozytywnymi doświadczeniami :-)

 

No to zaczynamy!

1. Dobry biustonosz!

 

Dobry biustonosz, jak to powiedziała kiedyś moja babcia (która na marginesie trudniła się szyciem biustonoszy w domu, kiedy miała małe dzieci) jest jak majtki, które nie wchodzą w 4 litery ;-) I wiecie, że miała dużo w tym racji! Rzeczywiście, dobry biustonosz powinien być w moim przekonaniu wygodny, nieodczuwalny, dobrze skrojony, podtrzymujący piersi odpowiednio, nie spłaszczający ich. Ponadto uważam, że każda kobieta chociaż raz w życiu powinna udać się do sklepu brafitterskiego, tzw. brafitterii, gdzie odpowiednio przeszkolone panie brafitterki pomierzą nas, dopasują odpowiedni stanik i zweryfikują, czy rozmiar, który nosiłyśmy do tej pory, aby na pewno odpowiednio podtrzymuje nasz biust.

Pamietam ten dzień do dzisiaj, kiedy wkurzona tym, że podczas dobiegania do tramwaju jedna z piersi autentycznie mi wyskoczyła z miseczki. Kiedy opowiedziałam o tym mojemu mężowi, który wtedy był jeszcze moim narzeczonym, struchlał facet :D I zapytał, czy nie ma w takim razie normalnych staników, które będą te moje piersi trzymały w ryzach :D Potwierdziłam, że podobno są, ale mnie na nie stać. Po czym on zaprowadził mnie do takiego sklepu za rękę, wyszukawszy go uprzednio, i okazało się, że dobry stanik, odpowiednio dopasowany do mojego biustu, nie musi kosztować majątku! :-) Ba! Jego żywotność jest o wiele dłuższa niż tych straganowych czy marketowych staników, które u mnie po 10 praniu wyglądały jak szmatki mimo prania ich w odpowiednich woreczkach.

No i nareszcie znam rozmiar mojego biustu! Okazało się, że upychałam piersi w 75D, a ja miałam 75E w porywach do 75F wtedy! I nagle mogę spokojnie dobiec do tramwaju i ćwiczyć na orbitreku bez stresu, że zaraz coś mi wypadnie ;-)))

Nie żałuję pieniędzy na dobry stanik. I to była zdecydowanie dobra decyzja :-)

Czytaj dalej

Podobne wpisy

10 praw kobiet w ciąży, o których warto wiedzieć!

napisała 11/09/2018 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Z tym respektowaniem praw kobiet w ciąży bywa różnie. Wielokrotnie dostawałam od Was maile z pytaniem w stylu:

„Szczęśliva, czy myślisz, że mi się należy z racji tego, że jestem w ciąży?!”

albo

„Czy myślisz, że mam do tego prawo?”.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

Jeden dzień.

napisała 11/09/2018 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

To był wtorek. Miał być dniem jak każdy inny, kiedy to wszyscy zbieramy się rano do życia i rozpierzchamy po mapie Krakowa. Chłopcy do przedszkola. Ja na badania. Mój Mąż z Gaią na przedpołudniowy spacer.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

Rzecz, której na pewno NIGDY nie zrobię moim dzieciom!

napisała 10/09/2018 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Może uznacie mnie za dziwaczkę, bo nie wpisuję się w tej kwestii w pewne trendy, które można zaobserowować w internecie, kiedy czyta się niektóre fora, grupy dyskusyjne czy blogi, gdzie dyskusja aż wrze w tym temacie. Nie zdziwię się, jeśli nie będziemy w tym względzie zgodni. Biorę to jednak na klatę, żeby nie było! :-)

Czytaj dalej

Podobne wpisy