• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

6 rzeczy, które skutecznie SKRACAJĄ czas INFEKCJI u dzieci 👶 i u mnie❗💪 🤧 🤒

napisała szczesliva • 21/03/2022 • Post sponsorowany, zdrowie

Wiem, że w wielu Waszych domach obecnie infekcja goni infekcję. :( W połączeniu ze stresem, który udziela się teraz wielu z nas w związku z obecną sytuacją, to wcale nie pomaga w tym, aby nasza odporność była w najlepszym punkcie. :(

Z Waszych maili widzę, że wielu z Was już traci nadzieję, że będzie lepiej i błagacie o nadejście lata. I ja dołączam do tych błagań. Ostatnie dwa lata dosłownie przeczołgały nas. W naszym przypadku to nie infekcje górnych dróg oddechowych okazały się najtrudniejsze (bo z nimi radziliśmy sobie nie najgorzej i dzisiaj podzielę się z Wami, tym co u nas się sprawdzało), ale bardziej rotawirusy, które bardzo mocno osłabiły naszą florę jelitową w połowie zeszłego roku i odbudowujemy ją właściwie do dzisiaj.

Co chwilę u znajomych słyszę, że katar to jest jakaś zmora w ich rodzinach. Potrafi trwać dwa tygodnie, by dać tydzień oddechu i ponownie wrócić. Do szkoły i przedszkola ich dzieci chodzą w kratkę, żeby nie powiedzieć, że bywają miesiące, kiedy więcej ich w placówkach nie ma niż w nich są…

Nie przedłużając – dzisiaj powiem Wam same konkrety. Może być momentami długo, ale długo być musi, bo chciałabym Wam powiedzieć krok po kroku jak to u nas wygląda, kiedy słychać na horyzoncie kichanie i widać początki kataru, a kaszel czeka już w blokach na swój start…

1. Jestem zdania, że infekcję należy WYLEŻEĆ. A może nawet nie tyle wyleżeć co … WYGRZAĆ.

I działam od razu! Bez zbędnej zwłoki! Jak tylko widzę u któregoś z moich dzieci, że zaczynają się początki infekcji, to od razu wysyłam ich po dodatkową warstwę „na górę”, czyli np. bluzę. Kapcie mają być na nogach obowiązkowo i chociaż moje dzieci uwielbiają biegać po domu boso albo w skarpetkach, to na czas infekcji mocno dbam o to, aby dodatkowo nie zmarzły i by było im ciepło. Wtedy bez kapci ani rusz! Albo chociaż podwójnych skarpetek. ;-)

W temacie wygrzania – od razu również robię duży dzban mocnej herbaty lipowej. Mam trochę lipy, którą samodzielnie zbierałam w miejscu dalekim od zanieczyszczeń i to nią się posiłkuję. Ale te apteczne też są dobre, najlepiej, by nie były mielone. Zaparzam duży dzbanek herbaty lipowej i co godzinę wypijają ciepłą herbatkę z dodatkiem własnej roboty soku z malin i z łyżką tłoczonego soku z imbiru (jeśli nie macie wyciskarki wolnoobrotowej to nic nie szkodzi – można kupić w internecie ekologiczny wyciskany sok z imbiru). Taka herbata mocno rozgrzewa i leciutko podnosi temperaturę ciała – a jak wiadomo – m.in. poprzez podniesienie temperatury ciała nasz organizm walczy z patogenami.

2. Stawiam bańki

Stawiam bańki, jak tylko widzę pierwsze objawy infekcji! I stawiam bańki bezogniowe, preferuję te szklane przezroczyste, dzięki czemu widzę, jak zasysana jest skóra (staram się, by u dzieci było to max 1 – 1,5 cm). U nas bańki działają cuda, a to jak szybko przepędzają pierwsze oznaki infekcji u mojego Teośka, to jest majstersztyk. Wiem, że dla wielu osób stawianie baniek to czarna magia. Jeszcze inni w nie nie wierzą. Nie wnikam.

Ja wiem, że u nas działają. :-)

W jaki sposób stawianie baniek pomaga? Wśród lekarzy stosujących z powodzeniem tę metodę, spotkałam się z wyjaśnieniem, że postawienie baniek powoduje przekrwienie skóry w miejscu ich postawienia, czego następstwem jest zwiększony dopływ krwi, a co za tym idzie – napływ komórek immunologicznych i wzmożone działanie układu odpornościowego.

Wielu olimpijczyków stosuje bańki, co można zauważyć szczególnie w dyscyplinach sportowych jak np. pływanie, gdzie odkryta jest górna część ciała.

3. Wymieniam pościel

Świetną rzecz poruszyła kilka dni temu jedna z Czytelniczek i w pełni podpisuję się pod tym. Ja też zmieniam pościel po infekcji. Co więcej – może dla niektórych jest to działanie na wyrost – jak najbardziej rozumiem – ale ja zmieniam pościel też wcześniej, w tej środkowej fazie infekcji, czyli ok. 3-4 dni od pierwszych objawów. Taką rade kiedyś dała mi pani pediatra, która zajmuje się również ziołolecznictwem. Bardzo jej ufam. Wspomniała mi wtedy o tym, że wśród dzieci często dochodzi do reinfekcji i zmiana pościeli, w której przebywają, a jest ona siedliskiem drobnoustrojów, które nie służą dziecku.

Stąd też ważne jest wietrzenie pomieszczeń kilka razy dziennie, byśmy oddychali świeżym powietrzem, z jak najmniejszym „stężeniem” patogenów.

4. Bardzo dokładna „toaleta” nosa i jamy ustnej.

Bardzo o to dbam nie tylko u dzieci, ale również u siebie. Pierwsze co robię, to przed wysmarkaniem nosa u dzieci używam wody morskiej w spray’u. Póżniej psikam im Virostop do nosa. Następnie przepłukują jamę ustną zwykłą wodą, wypluwają wodę i następnie psikam im do jamy ustnej Virostop do jamy ustnej. Pisałam już Wam o nich wielokrotnie. W naszym przypadku to game-changery. Można je też kupić w zestawie i wtedy wychodzą chyba najkorzystniej cenowo.

Osobom, które nie przepadają za sprayami i jest to dla nich duży dyskomfort „sensoryczny”, polecam zaopatrzenie się w pastylki do ssania. Działają jak spray i bardzo mocno wzmacniają odporność. Widzę dużą zmianę w o wiele rzadszych infekcjach dróg oddechowych. Opakowanie jednostkowe jest droższe niż spray, ale zawiera aż 50 pastylek. A przy okazji dzieci je bardzo lubią. A jak będą je nosić do szkoły i gdzieś je zapodzieją, to stracimy tylko te 2 sztuki, które im daliśmy na dany dzień, a nie cały spray. Dodatkowo dla młodzieży i dorosłych Virostop ma w ofercie oparte na czystku kreteńskim suplementy diety wzmacniające odporność: krople oraz kapsułki (takie do połykania).

Powiem Wam jeszcze jedną rzecz i to dla mnie odkrycie z ostatniego tygodnia – mój Starszak co roku od marca do maja przeżywał katusze związane z wodnistym katarem, drapaniem w gardle i swędzeniem spojówek – a wszystko związane było z alergią na pyłki drzew, które akurat w tych miesiącach pylą. O dziwo – w tym roku w marcu jest cisza (!). Totalna cisza i zaczynam upatrywać się zmian w tym, że spray do nosa i spray do jamy ustnej mają też działanie przeciwalergiczne, co wyczytałam między wierszami w specyfikacji produktu, ale nie robiłam sobie z tym jakichś wielkich nadziei, bo alergie mamy wybitnie silne. :( Wygląda na to, że chyba jest dla nas nadzieja. Ja z kolei katusze przeżywam latem, kiedy pylą trawy. Niestety, tej zimy spóźniliśmy się z odczulaniem i mogę mieć tylko nadzieję, że przetrwamy jakoś ten rok wzmacniając się od środka, jak tylko można. Coś musi w tym być, że odpowiednie „oczyszczanie” tych miejsc z pomocą odpowiednich preparatów, i ich nawilżanie, pomaga przetrwać ten trudny alergicznie czas. 

Wszystkie powyższe oparte są na naturalnych ziołowych składnikach i są skuteczne, bo nie tylko chronią przed infekcjami dzięki swoim składnikom, tak jakby działały jak taka tarcza, ale też wyraźnie skracają u nas czas infekcji. Dlatego jeśli szukacie przebadanych, naturalnych i bezpiecznych produktów, to mogę Wam polecić te dwa produkty. Zawierają m.in. czystek kreteński, który wykazuje działanie neutralizujące i przeciwinfekcyjne, i to nie nie tylko w przypadku grypy, ale też koronawirusa. Jak niedawno zapoznałam się z badaniami naukowymi, to zorientowałam się, że czystek to wyjątkowa roślina i wielka szkoda, że wdrożyłam ją u nas tak późno. :)

Czystek charakteryzuje się niezwykle wysoką zawartością polifenoli, a polifenole zapewniają ochronę chemiczno-fizykalną, która zapobiega przenikaniu bakterii i wirusów do komórek. Ich zdolność do blokowania działania wirusowego enzymu neuraminidazy jest szczególnie ważna. Oprócz działania przeciwwirusowego i przeciwbakteryjnego polifenoli, czystek wykazuje także pozytywny wpływ na nasz układ odpornościowy – ma silne właściwości antyoksydacyjne, usuwa z organizmu substancje toksyczne, działa przeciw pleśniom, ma właściwości przeciwzapalne i dezynfekcyjne, a nawet łagodzi ból i stany zapalne. Szczególnie nadaje się do leczenia kaszlu, grypy i przeziębienia. Co niezwykle ważne szczególnie w sezonie zimowym i przesilenia wiosennego – czystek ma korzystny wpływ na zapobieganie chorobom zakaźnym i wirusowym, takim jak grypa, przeziębienie, choroby górnych dróg oddechowych. Czyli jego podawanie jesienią i zimą może się okazać dobrym ruchem nie tylko w przypadku infekcji, ale też tym infekcjom przeciwdziałając. Co ciekawe w preparacie Virostop wykorzystano synergiczne działanie kilku składników bogatych w polifenole, co daje unikalny efekt. Mam też Virostop w pastylkach i on sprawdza mi się szczególnie w podróży jak jadę pociągiem czy jestem na konferencji, a zależy mi, by w jamie ustnej nie było sucho. Podczas ssania pastylek, uwalniane są równomiernie substancje czynne, które powlekają błonę śluzową jamy ustnej filmem ochronnym.

Więcej o polifenolach zawartych m.in. w czystku przeczytacie na portalu pubmed, np. tutaj i tutaj.

Przykład z wczoraj – przyszłam ze spotkania „okołoszkolnego” coś czułam, że jestem osłabiona, już zaczęło mi się pojawiać takie lekkie mrowienie w okolicach zatok, co u mnie zwiastuje początki kataru. Pierwsze, co zrobiłam po przyjściu do domu, to szybki prysznic. Włożyłam na siebie ciepły sweter, zaparzyłam herbatę lipową i od razu psiknęłam do nosa i Virostopem do nosa i tym do jamy ustnej. Dzisiaj rano obudziłam się totalnie bez żadnych objawów, a już byłam pewna w nocy, że coś się u mnie zaczyna. A jednak nie.

W takich sytuacjach wkładam sobie pod kołdrę gorący termofor – żeby dodatkowo się dogrzać. :-) Często stosuję też ten sposób u dzieci, jak wyglądają niewyraźnie. :-)

Virostop można stosować już od 3 roku życia. Jeśli mierzycie się z częstymi infekcjami lub jeśli zależy Wam na skracaniu istniejących infekcji, czy też chcecie im przeciwdziałać, to może to być w Waszym przypadku taki sam game-changer jak i u nas. Oba spray’e mają w składzie czystek kreteński, bioflawonoidy cytrusowe, jeżówkę purpurową (echinacea purpurea). Spray do ust zawiera dodatkowo: szałwię lekarską i acerolę, a spray do nosa zawiera dodatkowo ekstrakt z aloesu, który silnie nawilża. Spray do ust ma przyjemny smak i chroni organizm przed wirusami i bakteriami, w tym przed grypą A i B i koronawirusem, i dodatkowo tworzy taki filtr ochronny na błonie śluzowej jamy ustnej + ma silne działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne oraz dezynfekcyjne. Dodatkowo hamuje enzymy neuraminidazy na powierzchni wirusów czyli wirus nie może dostać się do komórki i namnażać się.

Tutaj zostawiam Wam link do strony producenta, to możecie sobie więcej poczytać między innymi o tych dwóch produktach. Tutaj znajdziecie link do badań klinicznych, w których wykazano ich działanie względem koronawirusa SARS-CoV-2, oraz innych infekcji wirusowych górnych dróg oddechowych np. grypy typu A i B. Wiem, że zarówno jeden jak i drugi produkt można już kupić w wielu aptekach online, a jeśli nie ma go w stacjonarnej aptece, to można go do niej sprowadzić, jak robiła ostatnio moja babcia.

Tutaj albo tutaj znajdziecie przykładowe apteki, które mają te spray’e i pastylki w swoim asortymencie. Ja osobiście preferuję ceneo.pl bo wtedy widzę, która apteka online ma je w najkorzystniejszej cenie.

5. I to równie ważne – moczę stopy w bardzo ciepłej wodzie z dodatkiem kilku łyżek lokalnej soli z kopalni!

Takie 5 minut moczenia działa na mnie jak dwie kawy razem wzięte. Na dzieci również, dlatego robię to im tylko rano. :D Na noc działa to na nich zbyt orzeźwiająco. Ja do tego dodaję kroplę oleju cynamonowego i cytrynowego. Dokładnie osuszam i zakładam dwie pary skarpet. Na mojego Męża takie moczenie stóp w bardzo ciepłej wodzie działa wybitnie i szybko przepędza chorobę!

6. Gałganek Aliny

Gałganek Aliny jest coraz bardziej popularny i bardzo się z tego cieszę! Ja przez pół mojego życia myślałam, że to wymyśliła moja Babcia Alinka i byłam pewna, że ktoś jej ten sposób podkradł. ;-) Prawdy się nie dowiem, ale w mojej rodzinie ten sposób znany jest od pokoleń. :-)

Siekam kilka ząbków czosnku, siekam pół cebuli (i rzodkiewkę, jeśli mam na stanie.). Dodaję kilka kropel olejku sosnowego, majerankowego i oregano, zawijam w gazę gumką recepturką (jak taki woreczek) zostawiając ją tam, gdzie przebywają dzieci. Na noc – koło łóżka. Dzięki olejkom eterycznym, które zawierają składniki Gałganku Aliny, oddychanie jest łatwiejsze i katar nie nasila się.

A wiedzieliście, że rzodkiewka ma działanie antyseptyczne i oczyszczające zatoki? To olejek gorczycowy i siarka zawarte w rzodkiewce są za to odpowiedzialne. Dlatego można ją nie tylko jeść, ale też posiekać i dorzucić do gałganku Aliny. Ponadto rzodkiewka jest baaardzo bogata w żelazo, miedź i mangan. Tutaj podrzucam Wam mój przepis na pieczone rzodkiewki, które wspomagają leczenie infekcji i oczyszczają nos i zatoki

I to mój tzw. protokół działania. :-) Koniecznie podzielcie się ze mną Waszymi sposobami na pierwsze oznaki przeziębienia.

Tweet
1
Maseczka na twarz z awokado, jogurtem i sokiem z cytryny.
3 SZYBKIE przepisy🍴 dla całej rodziny, które moje dzieci UWIELBIAJĄ❗🍽️ 😋 Do zrobienia w 15 minut!

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

  • Mój (i lekarza) PATENT na BRAK KATARU 🤧🚫 i 100% obecności dzieci w szkole❗✅

  • 6 BŁĘDÓW, jakie popełniają rodzice, kiedy tylko zaczyna robić się CIEPŁO❗☀️ ❌

  • Jak zadbać o ODPORNOŚĆ dziecka od JELIT❗🦠, by NIE CHOROWAŁO jesienią i zimą🦠❗❌

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Trzy seriale na Apple TV, które w ostatnim czasie wbiły mnie w fotel
  • Pomału finiszuję studia na kierunku Dietetyka!
  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«