• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Jak zmienić tablet w urządzenie niezniszczalne – recenzja obudowy LifeProof frē do iPada Air

napisała szczesliva • 03/10/2014 • Dla dziecka, Polecane

Dyskusja o roli tabletu w codziennym bytowaniu z małoletnim potomkiem nabrała niespodziewanego rozmachu w sąsiednim wątku [TU], prowokując skrajnie różne opinie.

Jednak maluch maluchem, ale w naszym przypadku główna funkcja tabletu leży zupełnie gdzie indziej niż edukowanie dziecka (do czego jednak również go wykorzystujemy). Z uwagi na to, że zarówno ja jak i mój Mąż mamy pracę mocno związaną z Internetem i chcąc nie chcąc komunikujemy się ze światem za pomocą komputera, dużą ilość czasu spędzamy przed klawiaturą i monitorem. Przekłada się to oczywiście odwrotnie proporcjonalnie na ilość czasu, który możemy poświęcić rodzinie czy wspólnym przyjemnościom. Dlatego każda forma usprawnienia naszej codziennej pracy i zoptymalizowania czasu, który musimy spędzić stukając w klawiaturę, jest na wagę złota. Otóż w tym zakresie tablet razem ze współdzielonym dyskiem internetowym wprowadził u nas małą rewolucję. Pracę wykonujemy teraz nie tylko wtedy, gdy uda nam się usiąść przy biurku, ale wykorzystujemy na to te wszystkie do tej pory bezproduktywne chwile, które wcześniej przeciekały nam między palcami.

Jednak sam tablet, przez swoją delikatność, mimo wszystko okazał się urządzeniem nieco niepraktycznym.

Narażony na:

  • kontakt z moimi lepkimi dłońmi podczas czytania przepisu do pichconego właśnie placka,
  • zalanie wodą przez radośnie chlapiącego w wannie Ivka podczas prób filmowania jego wyczynów
  • wszelkiego rodzaju możliwe urazy spowodowane przez rozzłoszczonego akurat czymś Syna
  • czy też krople deszczu niemiłosiernie kapiące na ekran urządzenia podczas rozmowy przez Skype’a w trakcie spaceru skutecznie ograniczały jego użycie.

obudowa LifeProof iPad air recenzja testy 2

obudowa LifeProof iPad air recenzja testy

W celu ochrony przydatnego urządzenia przeszliśmy przez kilka bardziej lub mniej udanych pokrowców. Każdy z nich miał jakieś wady i zalety, żaden jednak nie zakumplował się z urządzeniem na dłużej. Aż tu nagle, niespodzianie, w ręce wpadła nam obudowa o nazwie LifeProof. Z założenia ma ona chronić urządzenie przed czynnikami zewnętrznymi (woda, piach) oraz przed upadkiem. Dokłada do tabletu jakieś dwieście gramów wagi i gumową obwódkę.

Co w zamian?

W zamian nasz iPad z delikatnego gadżetu o który trzeba dbać, by się przypadkiem nie zarysował czy o coś nie stuknął, zamienił się nagle w urządzenie do rzeczywistej codziennej pracy. Mała rzecz, a cieszy. Mąż pracuje na nim w każdych warunkach i połowę firmowej korespondencji załatwia poza biurkiem, czekając na nas w samochodzie czy u lekarza. Ja nie mam oporu, żeby zabrać go do kuchni szukając kulinarnej inspiracji dla rozmaitych produktów zgromadzonych akurat w lodówce. To nic, że z patelni obok pryska tłuszcz i że moje ręce są niezupełnie wytarte z mąki i ciasta. LifeProof załatwia takie problemy samą swoją obecnością, a ja mogę przestać martwić się pierdołami i skupić na doprowadzeniu do perfekcji smaku mieszanego właśnie dressingu. A gdy przyjdzie mi ochota uwiecznić dla potomności wyczyny mojego Syna pod prysznicem nie mam z tym najmniejszego problemu.

Powiem Wam, że od kiedy założyliśmy LifeProofa na tablet zdjęliśmy go tylko raz. Mąż wpadł na genialny pomysł dokupienia do tabletu dedykowanej klawiatury. Moje życie miało nabrać nowego blasku ;) Kupił jakiś wywalony w kosmos model Logitecha i z dumną miną oświadczył, że będę sobie mogła teraz pisać moje posty szybciej i efektywniej, więcej czasu poświęcając na szorowanie podłogi ;) [żartowałam :-D] No i co? Klawiatura posiedziała na iPadzie niespełna dwa dni, po czym obydwoje z Mężem zgodnie schowaliśmy ją z powrotem  do pudełka, wyjęliśmy naszego LifeProofa i od tamtej pory głupie myśli wywietrzały nam z głów. Szczególnie, że po nowej aktualizacji iPad rozumie po polsku i zamiast pisać maile można mu je teraz po prostu dyktować. CZAD!!!

Co do technicznej strony i wykonania to wygląda to następująco:

  • Zarówno przód jak i tył obudowy jest przezroczysty. Wokół biegnie dosyć gruba gumowa obwódka, zabezpieczająca urządzenie przed upadkiem a jednocześnie zapewniająca pewny chwyt. Zamknięcie obudowy polega na złożeniu dwóch połówek do siebie i mocnym dociśnięciu do siebie miejsce koło miejsca na całym obwodzie, aby chwyciły plastikowe zatrzaski. Do rozłączenia zatrzaśniętej obudowy można użyć monety lub dostarczonego z obudową plastikowego krążka. Z tyłu na każdym rogu mamy mały uchwyt do przewleczenia paska/smyczy, co pozwoli np. na przywieszenie tabletu przez ramię.
  • Cała obudowa składa się z dwóch części, połączonych ze sobą kilkunastoma dosyć mocno trzymającymi zatrzaskami. Dookoła, na całym obwodzie urządzenia, biegnie uszczelka zapewniająca wodo- i pyłoodporność. Po zamknięciu tabletu w obudowie mamy z zewnątrz dostęp do obydwu gniazd – ładowania i słuchawkowego. Po otworzeniu małej, trzymanej zatrzaskiem klapki – otwiera się dostęp do złącza danych (w naszym przypadku jest to Lightning), a po drugiej stronie, po otworzeniu gumowego korka możemy podpiąć słuchawki. Korek jest przymocowany do obudowy krótkim gumowym paskiem, więc się nie zgubi.
  • Głośnik i mikrofon są osłonięte materiałem o dużej przewodności akustycznej, dzięki czemu dźwięk zarówno nagrywany jak i odtwarzany nie jest tłumiony. Kamera ma swoją dedykowaną szybkę wykonaną ze szkła optycznego. Każdy przycisk i przełącznik dzięki dodatkowym wyprowadzeniom jest dostępny z zewnątrz obudowy.
  • Konstrukcja jest ewidentnie dobrze przemyślana i przyjazna w użytkowaniu. Obudowa nie stwarza również wrażenia czołgu na sterydach, jak to ma miejsce w niektórych podobnych rozwiązaniach. Używa się ją znakomicie i na chwilę obecną tablet zamieszkał w niej już na stałe. Gdy się zabrudzi bierzemy mokrą gąbkę oraz ręcznik i po paru sekundach tablet znów lśni czystością.

Teraz czekam na przesyłkę dodatkowych gadżetów do obudowy LifeProof, są nimi stand – który umożliwia postawienie jego na powierzchni płaskiej i np. oglądanie filmów, oraz smycz z dedykowanym uchwytem dla dłoni. Zwiększą one funkcjonalność obudowy do maksimum.  Szkoda, że polski dystrybutor nie ma w swoim asortymencie powyższych gadżetów.

obudowa LifeProof iPad air recenzja testy 6źródło zdjęcia: digitalplanet.co.nz

Konkludując moje powyższe wywody, obudowa LifeProof to wg mnie niezbędny gadżet każdego posiadacza tabletu. To tabletowe „bulletproofowe” auto casco. Zdecydowanie polecam.

obudowa LifeProof iPad air recenzja testy 4

Tym postem inauguruję na www.szczesliva.pl testowanie gadżetów, które są w moim odczuciu wyjątkowo funkcjonalne. 

Czy zabezpieczacie w dodatkowy sposób swoje tablety / telefony?

Life Proofobudowa LifeProofobudowa LifeProof do Ipada
Tweet
5
Magiczny eliksir człowieka natury - możesz go zrobić w domu
Ponieważ przepis na prawdziwy niedzielny rosół jest tylko jeden

O autorze

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • 📚4 KSIĄŻKI, które pomogły mojej 7-latce zrozumieć EMOCJE i oswoić ZŁOŚĆ (polecam z całego ❤️❗)

  • Jedyne urządzenie do usuwania KLESZCZY w 5 sekund🚫, które ma SENS moim zdaniem! ❗🕷️

  • APLIKACJA, z której powinna korzystać KAŻDA mama – gdy MĄŻ nie patrzy❗😈 😜 🙈

  • 6 rzeczy, które ZAWSZE zabieram na wyjazdy z dziećmi❗(w tym moje 2 odkrycia😱❗)

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Sklepiki szkolne od 1 września 2026: co będzie można w nich sprzedawać, a co NIE?!
  • Nie masz okularów do zaćmienia Słońca? ☀️🌑 Tak obejrzysz je bezpiecznie – także z dziećmi
  • Odkrywca Krakowskich Parków – 78 parków, pieczątki i odznaka. Genialna rodzinna przygoda po Krakowie!
  • 📺 3 stare polskie SERIALE dla DZIECI, które moje dzieci oglądają z wypiekami na twarzy!
  • Zostałam Ambasadorką Moto Bak 2026. Jeden bak, jedna trasa i realna pomoc dla Osady Pro NGO!

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«