Pokój dla rodzeństwa – dzieci razem czy osobno? ODPOWIEDŹ

napisała 14/01/2016 Dla dziecka, Polecane

No i masz babo placek! Pół mojego żywota byłam święcie przekonana, że jeśli kiedykolwiek będę miała dzieci, to nie zrobię im tego, co kiedyś rodzice zrobili mi i mojemu bratu, czyli umieścili dwa trudne charaktery na jednym metrażu ;-)

Na dziesięciu metrach kwadratowych usadowili Magdę – czyli cholernie wymagające i trudne dziecko, z moim bracholem – aniołem wcielonym. Aniołem, z którym tłukłam się na miecze, wałki do ciasta i szczypałam go do nieprzytomności. A później wyszukiwałam bardziej wysublimowanych udręk i a to obcięłam mu włosy z jednej strony głowy, a to przytrzasnęłam paluchy w drzwiach. No, miodzio, mówię Wam ;-)

Mały metraż naszego mieszkania w bloku nie pozwalał na rozdzielenie dwóch małych osobników. Gdy poszłam do pierwszej klasy moi rodzice wpadli na genialny pomysł i nasze małe mieszkanko zamienili na prawie stumetrowy hangar. A w tym hangarze przypadł mi jeden z większych pokoi. Zmanierowana i niedoszła księżniczka powróciła na tron ;-) Cieszyłam się tym faktem ogromnie. Jedna ze ścian była cała w lustrach i to pomagało mi w treningach tanecznych. Miałam swoje własne mebelki, biurko, prywatny szezlong. Niczym zepsuta jedynaczka pławiłam się w tym moim dobrostanie. W sumie nie wyobrażałam sobie dzielić już pokój z moim o rok młodszym bratem. To brzmiałoby wtedy jak detronizacja ;-)

Trochę ubarwiłam tamte lata w powyższym opisie, co nie zmienia faktu, że teraz jako dorosła już osoba, uważam że rozdzielenie dorastającego brata i siostry, to było bardzo dobre posunięcie. Oczywiście o ile metraż i możliwości mieszkalne na to pozwalają. Dwie odrębne jednostki, w dodatku różnej płci w tym samym pokoju, to może być bomba o spowolnionym zapłonie! A moi rodzice w porę tego uniknęli. Szacun dla nich.

pokoj dla rodzenstwa jollein14

pokoj dla rodzenstwa jollein10

pokoj dla rodzenstwa jollein15

pokoj dla rodzenstwa jollein16

pokoj dla rodzenstwa jollein19

Teraz jednak, już jako mama małych szkodników, stawiam moich dwóch chłopaków w podobnej sytuacji, w jakiej sama byłam kiedyś z moim bratem. Nasze mieszkanie, pomimo ponad stu metrów, ma tylko dwie sypialnie. Jedna jest naszą małżeńską [to znaczy kiedyś taką będzie, bo teraz jest miszmaszem pieluchowomajtkowym;-)], a druga jest przeznaczona dla chłopaków. I chcąc nie chcąc, lubiąc się czy czubiąc, będą oni razem. Ogień i woda znajdą się w jednym miejscu. Ciekawa to będzie kombinacja. Póki co maluchy śpią z nami, a ich pokój przypomina poligon zbieractwa. Z naszymi rowerami na czele ;-) Jednak jak tylko będę miała pomysł na jego udekorowanie, to robota będzie mi się paliła w rękach!

A jak jest u Was? Macie wspólny pokój dla dzieci czy każde z nich ma osobny pokój? Planujecie rodzeństwo zostawić razem, czy za jakiś czas chcecie ich rozdzielić? Macie chłopców, dziewczynki czy zarówno syna i córę? Mega jestem ciekawa Waszego rozwiązania, może mnie zainspirujecie :-) Korzystacie z łóżek piętrowych?

pokoj dla rodzenstwa jollein2

pokoj dla rodzenstwa jollein7

pokoj dla rodzenstwa jollein24

pokoj dla rodzenstwa jollein22

P.S. Pssst, tak na koniec – mimo wszystko jednak skrycie liczę na to, że kiedyś spełni się moje marzenie o posiadaniu parterowego domku, z ogródkiem, własnymi kamykami przy drodze, z drzewami owocowymi, które sama zasadzę, z psem, który obsika wszystkie moje grządki. Bo to, że obsika, co tylko posadzę, to pewniak. Ale co nie zabije tych drzewek i krzewów, to je wzmocni, czy jakoś tak ;-)

Podobne wpisy