Coś niezwykle ważnego dla rozwoju dziecka, co może robić każdy rodzic.

napisała 25/04/2018 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Partnerem tego postu jest marka Pampers.

Jestem pewna, że większość z nas opanowała tę sztukę do perfekcji i nawet nie zdajemy sobie sprawy, że tak dobrze rozwinęliśmy tę naszą umiejętność. Moim zdaniem arcyważną!

To jest właśnie jedna z tych niewidzialnych rzeczy, które wraz z rodzicielstwem naturalnie nabywamy. Ja wyrobiłam sobie tę umiejętność zapewne znacznie później niż niektórzy rodzice, ale nic straconego! Mam wrażenie, że przy trzecim dziecku mogę śmiało pretendować do zdobywcy czarnego pasa w tej dziedzinie :-)

Doskonale pamiętam jedną z pierwszych wizyt mojego najstarszego syna u pediatry. Pediatra zmierzyła go i zważyła. Dotykała to tu, to tam. Położyła na brzuszku i na plecach. Coś tam poszeptała pod nosem do samej siebie, co mnie zaniepokoiło (przy pierwszym dziecku byłam z tych bardzo lękliwych matek, które przejmują się każdą najmniejszą drobnostką.) Lekarka nabrała powietrza w płuca i powiedziała do mojego kilkutygodniowego syna:

– Ivo, no to będziesz się maluszku rehabilitował.

A ja w tamtym momencie zamarłam. Ale, że jak to „rehabilitował”? Po co miałby się rehabilitować, skoro jest zdrowy? W ogóle do mnie nie docierały słowa pediatry i zaczęłam snuć jakieś dziwne wizje, że coś przegapiłam, że czegoś nie dostrzegłam. W końcu ochłonęłam i zapytałam lekarkę, co miała na myśli.

A ona ze stoickim spokojem powiedziała coś w stylu:

– Oj mamo, mamo. Ale co się mama tak martwi? Synek ma tylko wzmożone napięcie mięśniowe. Wyjdziecie z tego szybciej niż Wam się wydaje. Jedyne co do Pani należy, to regularne ćwiczenia, trzymanie ręki na pulsie i obserwowanie dziecka. To najlepsze, co może Pani dla niego zrobić. Całą resztą zajmie się natura a kiedy potrzeba, to specjaliści. Pani ma tylko dziecko obserwować i jak, trzeba to konsultować. Niczego niepotrzebnie nie przyspieszać, niczego nie hamować.

Pamiętam, że te słowa tak mocno mi utkwiły w głowie, że do dzisiaj pamiętam te ciepłe oczy pediatry i mnie zagubioną w tym nowym dla mnie świecie.

„Obserwować i jak trzeba, to konsultować. Niczego niepotrzebnie nie przyspieszać, niczego nie hamować.”

To była jedna z najlepszych rodzicielskich rad, jaką otrzymałam od drugiej osoby. Ona wyznaczyła mi niejako kierunek i … uspokoiła mnie. Zrozumiałam, że najlepsze, co mogę zrobić dla mojego dziecka (oprócz otoczenia go miłością) to przyglądać się mojemu dziecku bacznym okiem i je odpowiednio kierunkować. A kiedy cokolwiek będzie mnie niepokoić, to warto, abym to skonsultowała.

Mam być niewidzialnym stróżem dla mojego dziecka, takim jego osobistym ochroniarzem, który asekuruje a jednocześnie nie zasłania świata. Który motywuje. Który podsuwa nowe ścieżki, nowe aktywności. Który patrzy, jak ono się rozwija. Jak zaczyna chwytać pierwszą grzechotkę a za moment przekręca się z pleców na brzuszek i odwrotnie. Jak zaczyna siadać a następnie już siedzi. Gdy zaczyna stawiać pierwsze kroki a następnie już biega! Moim zadaniem jest obserwować płynność jego rozwoju, jego rozwój motoryczny, a kiedy czuję niepokój bądź coś mnie zastanawia, to do moich zadań należy sprawę wyjaśnić. Ale … bez paniki :-)

Obserwujmy, a gdy trzeba, to konsultujmy. Nie przyspieszajmy na siłę. Nie sadzajmy, gdy jeszcze nie jest na to gotowe. Nie trzymajmy za rączki i nie zachęcajmy do chodzenia, jeśli jeszcze stabilnie nie stoi. Poczekajmy na gotowość dziecka, bo ono często taką gotowość sygnalizuje w odpowiednim dla niego czasie :-)

To chyba najważniejsze, co możemy zrobić jako rodzice, którzy pragną prawidłowego rozwoju motorycznego naszych dzieci i ich szczęśliwego dzieciństwa :-)

Do napisania dzisiejszego postu zaprosiła mnie marka Pampers, która bardzo mocno wspiera zdrowy i szczęśliwy rozwój najmłodszych. Bardzo się cieszę, że mogę Was dzisiaj już oficjalnie poinformować o premierze pieluszek Pampers Splashers, które od wczoraj są w Polsce na sklepowych półkach.

Pampers Splashers to pieluszki, które są przeznaczone do korzystania podczas kąpieli w basenach, jeziorach czy morzu. Idealnie sprawdzają się przy wszystkich aktywnościach w wodzie, tak w temacie „odpowiedniego kierunkowania” dzieci. Umiejętność pływania uważam za jedną z cenniejszych umiejętności, do której możemy zachęcić nasze dzieci. My jeszcze przed wakacjami mamy zamiar zapisać całą naszą wesołą trójkę brzdąców na zajęcia na basenie i przyznam, że nie mogę się tego doczekać :-) Ja przejmuję Gaię i poćwiczę razem z nią (jeszcze 10 kg mi zostało po ciąży! …] , a chłopaków weźmie w obroty mój Mąż :D Oj, będzie się działo!

Myślę, że Pampers Splashers będzie dla nas wybawieniem na czas zajęć w basenie. Gaia ze „splashersami” zaprzyjaźni się na długo, mam to jak w banku, a teodorowe odpieluchowanie idzie nam jak po grudzie, także chłopak też będzie „splashersowy”. Ostatnio robiliśmy pierwsze testy w łazience i na tarasie, i rzeczywiście idealnie sprawdzają się w mokrych warunkach. Przede wszystkim nie pęcznieją jak zwykłe pieluszki i są dopasowane, nawet gdy są mokre. Co ważne – idealnie przylegają do nóżek, także jakakolwiek zawartość pieluszki nie przedostanie się na zewnątrz [potwierdzone info! robiliśmy testy, które poszły pomyślnie ;-)]. Mają fajną elastyczną taśmę wokół talii, która zapewnia dopasowanie 360° i nawet gdy są mokre, to ich zakładanie i zdejmowanie jest mega łatwe. A gdy chcemy pozbyć się pieluszki z zawartością, to wystarczy rozedrzeć jej boczki. Tutaj duży plus za to rozwiązanie.

Zdradzę Wam, że moim rodzicielskim celem w tym roku jest nauczyć chłopaków pływać, co polecił nam ostatnio fizjoterapeuta! :-) Byliśmy już na jednym basenie i sprawdzę jeszcze drugi, i dokonamy wyboru. Trzymajcie za nas kciuki. Chłopcy baaardzo zajawieni, co mnie cieszy, bo pływanie ma podobno świetny wpływ na prawidłową postawę ciała. Przy okazji jest umiejętnością z gatunku „life-saving”. Także plan jest, teraz tylko jego realizacja! ;-) A reszta sama się zrobi przy moim bacznym ich obserwowaniu ;-)

„Obserwujmy a jak trzeba, to konsultujmy. Niczego niepotrzebnie nie przyspieszajmy, niczego nie hamujmy.”

Piąteczka! :-)

Podobne wpisy