Każde dziecko jest gotowe na pożegnanie się z pieluszką w INNYM CZASIE❗👶

napisała 11/08/2021 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Kilka tygodni temu, podczas jednego z naszych wypadów na plac zabaw, spotkała mnie osobliwa sytuacja. Postanowiłam się nią z Wami podzielić, bo przypomniała mi o czasach, w których to mój najstarszy syn był pod podobnym ostrzałem i miałam tego już po dziurki w nosie. Na nic wtedy zdawały się moje tłumaczenia, a otoczenie próbowało wywierać na mnie jako matce niepotrzebną zupełnie presję.

Zależy mi na tym, aby każdy rodzic miał świadomość, że ma prawo do tego, aby nie zgadzać się na próby wywierania presji w temacie odpieluchowania swojego dziecka.

Wracając jednak do tamtej sytuacji.

Moje dzieci bawiły się na jednej z „atrakcji” placu zabaw, czyli postanowiły zrobić w piaskownicy wielki zamek z piasku (szczątki jego przynieśli rzecz jasna do domu, mogłabym to liczyć tamtego dnia w kilogramach :P). A ja standardowo przycupnęłam obok nich. Obok nas bawiły się maluszki, które dopiero co zaczęły stawiać swoje pierwsze w życiu kroki. Wyglądało to przesłodko. Pewnie ten widok jest Wam znajomy. :-) Dwa kroki do przodu stawiały i bum. Upadek na pupę osłoniętą pieluszką. Ja mam taką moją teorię, że w pierwszym roku pieluszka to jest w ogóle niezbędna również do tego, aby amortyzować te nieustanne upadki na pupę podczas pierwszych prób stawiania kroków. ;-)

Ale do brzegu, jak to się mówi, bo się zaraz rozgadam na dobre. Obok nas razem ze swoimi mamami bawiły się również dwie ok. roczne dziewczynki. Podobało im się rozrzucanie piasku zarówno na siebie, jak i otoczenie. Mamy miały z ich pilnowaniem utrapienie, przypominało mi to walkę z wiatrakami. ;-)

Wtem do moich uszu dobiegł pewien dialog. Chcąc nie chcąc z racji tego, że wszyscy bawiliśmy się na tych samych 4 metrach kwadratowych, słyszałam go w pełnej krasie. Spróbuję do odtworzyć z pamięci.

– Słuchaj, a H. (tutaj padło imię dziewczynki) jeszcze nosi pieluszkę? Współczuję! Nie chciałaś jej odpieluchować jak tylko zaczęła siadać?

– Nie, nie miałam ciśnienia na odpieluchowanie. Odpieluchujemy się, jak A. będzie na to gotowa. – ze stoickim spokojem odpowiedziała druga mama.

Miałam ochotę uściskać tę mamę za to, co powiedziała, serio. Czekałam na rozwój rozmowy, bo ona tak idealnie przypominała mi dialog, który ja sama kiedyś przeprowadziłam z jedną z moich dawnych koleżanek. Tylko zastanawiałam się, czy pójdzie to w tę samą stronę. I wiecie co? Nie pomyliłam się! :D

– Moja mama mówi, że  H. ma to po mnie, bo wszystko szybko łapie i zdolniacha z niej nieprzeciętna. Podobno według naukowców bystrość dzieci poznaje się między innymi po tym, jak szybko dają się odpieluchować.

I tutaj padło od drugiej mamy właściwe pytanie! :D Zdecydowanie sama bym mogła je zadać, bo ja też jestem typem, który nie lubi wciskania mi farmazonów. :D Druga mama chyba też nie lubiła wciskania farmazonów:

– O, to ciekawa teoria. Podeślesz mi na messengerze linki do tych badań naukowych?

– Ale wiesz, badań jeszcze chyba nie robili, bo to na razie tylko taka chyba wstępne teoria.

– W sensie Twoja teoria? – i w tym momencie mama dziecka noszącego pieluchy zaśmiała się. Ten śmiech doskonale spuentował tamtą sytuację.

Szach mat.

To żadna wstępna te-or-ia. To są farmazony, czyli inaczej bzdury produkowane przez niedowartościowanych rodziców, którzy za wszelką cenę próbują pokazać światu, że ich dziecko potrafi więcej od innych dzieci np. poprzez to, jak szybko przestaje nosić pieluchę.

Czy to, w jakim wieku przestaliśmy nosić pieluchy, ma znaczenie dla naszego nastoletniego i dorosłego życia? Nie ma żadnego znaczenia. Ża-dne-go. To czy zaczniemy stawiać pierwsze kroki w wieku 9 miesięcy czy 16 miesięcy, czy powiemy pierwsze „mama” w wieku 6 miesięcy czy może 1,5 roku również nie ma znaczenia. Ma natomiast znaczenie dla naszego życia to, czy jesteśmy otoczeni miłością od najmłodszych lat, czy jesteśmy wspierani przez naszych rodziców. Czy są zauważane nasze potrzeby, w tym te emocjonalne.

Każde dziecko żegna się z pieluszką we właściwym dla siebie czasie. Właściwym dla siebie, a nie dla otoczenia.

Dlatego też bardzo prosiłabym rodziców i ich otoczenie, aby nie wywierali na dziecko i ich matkę niepotrzebnej presji, jakby noszenie pieluchy bądź jej nienoszenie było czymś, co powinno zaprzątać nam głowę bardziej niż umycie zębów po posiłku. Jedne dzieci żegnają się z pieluchą, kiedy mają pół roku (choć ja osobiście nie znam takich przypadków), inne gdy mają rok. A jeszcze inne, jak moje dzieci, żegnają się z pieluchą mając 3 lata i w niektórych sytuacjach potrzebują pieluszki również wspierająco na noc. Znam również dzieci, które noszą pieluszki, gdy są jeszcze starsze i jest to uwarunkowane np. mniejszym pęcherzem i zaburzeniem czucia głębokiego. Znam również dzieci, które mają 6 lat a nawet 10 i korzystają z pieluchy w nocy i jest to podyktowane kwestiami np. zdrowotnymi albo emocjonalnymi.

Nie nam oceniać, dopytywać i wartościować, kiedy i dlaczego jakieś dziecko nosi jeszcze bądź nie nosi pieluszki. Udało się odpieluchować dziecko bez biegania za nim krok w krok przez 3 bite miesiące, bez wywierania na dziecko niepotrzebnej, niezrozumiałej dla niego presji? Super! Dziecko po prostu „zaskoczyło”, bez fundowania mu krucjaty nocnikowej? Ekstra! Nie zaskoczyło? Nie jest gotowe? Spoko. Będzie gotowe wtedy, gdy …. będzie na to gotowe! Jak to mówi moja znajoma, która swoją drogą jest urinoginekologiem:

„Ważniejsze od tego, kiedy nasze dziecko przestanie nosić pieluchę, jest to, czy my sami pracujemy nad naszym ciałem i jego mięśniami, byśmy zbyt szybko sami nie musieli nosić pieluch dla dorosłych.”

Cieszę się, że mojemu dzisiejszemu przesłaniu (arcyważnemu dla świeżo upieczonych rodziców i ich otoczenia) partneruje marka Dada Extra Care. Wiem z Waszych komentarzy, że jest wśród Wasz duuuże grono rodziców, którym pieluszki Dada niejedno prześcieradło uratowały. :-) Nam też! :P Na pewno wiecie, że kupicie je w Biedronce. :-) Ale wiedzieliście, że jako jedyne zostały stworzone z Instytutem Matki i Dziecka? Bo ja nie wiedziałam, a to ważna informacja. To jest dla mnie jeden z wyznaczników jakości. Wiem, że niełatwo jest dostać taką „akredytację”.

Teraz pieluszki Dada Exra Care są jeszcze bardziej udoskonalone, są jeszcze bardziej miękkie. Jak będziecie mieli okazję wziąć je do rąk, to poczujecie, co mam na myśli. Ja mam odczucie jakby były wręcz delikatnie „pluszowe” w dotyku. Występują aż do rozmiaru 6. W pieluszkach w rozmiarze 1 i 2 (czyli dla maluszków do 6 kg) jest nowa technologia powłoczki wewnętrznej, która szybko wchłania płynną kupkę i zapobiega jej wyciekaniu. Kiedy mój Starszak się urodził, a było to 8 lat temu, to te płynny kupki odparzające pupę były naszą zmorą. :( 🙈 Dada Extra Care mają technologię SeconDRY, dzięki której zapewniają natychmiastową suchość. To niezwykle ważne u dzieci, które mają bardzo delikatną skórę. Mój Teosiek taką miał do mniej więcej 2 roku życia.

Chciałabym, aby moje przesłanie, w którym stawiamy na gotowość dziecka do odpieluchowania (a nie gotowość rodzica czy otoczenia…) dotarło do osób, które próbują brać udział w nieistniejących wyścigach pod tytułem: „Moje dziecko było pierwsze.”

Cieszmy się dzieciństwem naszym najmłodszych, dbajmy o ich emocjonalny rozwój, pozwólmy pokonywać poszczególne etapy, gdy będą gotowe je pokonać.

Nie martwcie się, jeśli Wasze dwuletnie czy trzyletnie dziecko nosi jeszcze pieluszki. I na nie przyjdzie pora. Pamiętajcie, że zakładanie pieluszki dla komfortu snu dziecku, które ma 3-5 lat to nie powód do wstydu. Tutaj moja mała podpowiedź – pieluszki Dada Extra Care w rozmiarach 5 i 6 (i nie tylko) zdają egzamin. A jeśli macie jakieś wątpliwości, to skonsultujcie je z lekarzem, ale nie dajcie się presji otoczenia.

To Wy znacie Wasze dziecko najlepiej i wiecie, czy jest gotowe na kolejny etap, czy może potrzebuje jeszcze trochę czasu.

Podobne wpisy