6 przydatnych FUNKCJI podczas oglądania BAJEK 👶 📺, o których wielu rodziców nie wie❗👨‍👩‍👦

napisała 01/06/2021 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Ostatnie dni w naszej rodzinie były mocno pod tytułem: „Zbliża się Dzień Dziecka!”. Niespecjalnie mam tutaj na myśli prezenty związane z tym dniem, gdyż razem z moim M. i dziećmi zdecydowaliśmy, że w tym roku nie skupiamy się na prezentach, a na wspólnie spędzonym czasie i rozmowach. Dzieci wymyśliły sobie jakieś drobnostki, co bardzo mnie ucieszyło! Gaia zażyczyła sobie kolorowanki wodne i naklejki wielokrotnego użytku. Teosiek z kolei chciał mały klockowy motocykl z jednym ze swoich ulubionych superbohaterów, a Ivo poprosił o kendamę. :-)

Na Dzień Dziecka mieliśmy zaplanowanych mnóstwo atrakcji! Pieczenie potrójnie czekoladowych muffinów (które dziecko tego nie lubi, tym bardziej, że zawsze jest szansa, że jakieś kawałki czekolady zamiast wylądować w misce z ciastem, to wylądują od razu w małych brzuszkach, prawda?! :P). Robienie wulkanu sodowego, dla którego idealną miejscówkę wymyślił Ivo – to w wannie odegrać się miał wulkaniczny teatr. ;-) Zaplanowaliśmy też wycieczkę na hulajnogach i puszczanie latawców. A na wieczór, przed spaniem, zaplanowaliśmy seans na Netflix, podczas którego obejrzymy Podniebną pocztę Kiki. To jedna z wielu genialnych, wyważonych i wartościowych bajek ze studia Ghibli, którą możecie obejrzeć na Netflix.

Zanim jednak doszło do realizacji naszych planów związanych ze świętowaniem tego cudownego dnia, mieliśmy z moim mężem pewne przemyślenia w zeszłym tygodniu. Chciałam się dzisiaj nimi z Wami podzielić. :-)

Na kilka dni przed Dniem Dziecka odbyła się z moim M. rozmowa, w trakcie której wyszłam z propozycją podpisania z naszymi dziećmi Paktu Rodzinnego. Czymże jest owy Pakt Rodzinny, możecie chcieć zapytać. :-) Może zacznę od początku.

Jestem rodzicem, który od zawsze uważał, że rodzicielstwo to czas, w którym nie pełnimy roli dyrektora, który tylko nakazuje, zakazuje i wymaga. Jestem zdania, że rodzicielstwo to czas, w którym jesteśmy bardziej dyrektorem, który przede wszystkim najpierw rozmawia, wysłuchuje drugiej strony, dostrzega pewne niuanse, których dzieci mogą nie być świadome, a następnie wskazuje drogę, dzięki której dotrzemy do celu bez uszczerbku, bogaci w pozytywne doświadczenia stosując się do zasad, na które każda ze stron wyraziła zgodę, :-)

Pogoda była ostatnio mocno w kratkę, rzucało wręcz żabami, jak to mawia mój M., i wtedy więcej czasu spędzamy na graniu w planszówki, czytaniu książek i oglądaniu ciekawych bajek. Podpisany przed nas ostatnio Pakt Rodzinny dotyczył właśnie oglądania bajek!

Uznałam, że jest to niezwykle ważne, by uregulować pewne kwestie, które do tej pory dla mnie mogły być oczywiste, jednak nie do końca jasno przekazałam je moim dzieciom i nie skonsultowałam ich z nimi. A to wyjątkowo ważne, by pewne kwestie dzieciom wytłumaczyć, przedyskutować je z nimi, by mogły być wdrożone za obopólną zgodą. :-) Jak pewnie dobrze wiecie, jestem rodzicem, który pozwala swoim dzieciom oglądać bajki. Dbam jednak o to, by oglądanie bajek odbywało się według pewnych zasad. To właśnie te do tej pory niepisane zasady uregulował „podpisany” przez nas ostatnio Pakt Rodzinny! :-) Nie obyło się bez wypisania zasad na dużych plakatach, przedyskutowania każdej z nich i „przecinania” rąk! Dzieci poczuły, że wszyscy się do czegoś zobowiązujemy i jest to niezwykle ważne. :-)

Myślę, że zasady, które spisaliśmy na potrzeby naszego Paktu Rodzinnego mogą być przydatne również dla Was. Ponieważ większość bajek oglądamy właśnie na Netflix, podzielę się z Wami 6 funkcjami, które baaaardzo wiele u nas ułatwiły, uregulowały kwestie, które do tej pory bywały z dziećmi „sporne” ;-)

1. Dla każdego z nas utworzyliśmy osobny profil na Netflix!

Wiem, że wiele osób oglądając Netflix z dziećmi nadal korzysta tylko z jednego profilu, tj. profilu dla dorosłego. Jednak mocno zachęcam Was do stworzenia osobnego profilu dla każdego członka rodziny. To nie tylko ułatwi Wam korzystanie z tego serwisu, ale również pomoże wprowadzić pewne ustawienia, które jeszcze bardziej usprawnią oglądanie przez Was i dzieci produkcji na Netflix. Gdyby nie mój M., to ja nie wiedziałabym, że możliwe jest stworzenie profili dla dzieci 🙈, tymczasem od dłuższego już czasu korzystamy z tego ułatwienia i już nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. :-) Ja mam osobny profil, który dopasowałam pod siebie. Mój M. ma swój profil. A dzieci mają swoje profile. I nagle życie okazało się o wiele prostsze!

Utworzenie osobnego profilu jest banalnie proste. Ja preferuję zarządzanie kontem na Netflix na laptopie albo w przeglądarce telewizora (zresztą, jadąc pociągiem często oglądam Netflix właśnie na laptopie :P) i ścieżka utworzenia nowego profilu jest banalnie prosta! Wejdźcie w zakładkę „Zarządzaj profilami”, następnie wybierzcie opcję „Dodaj profil”, nazwijcie profil swojego smyka, zaznaczcie opcję „Dziecko” i zatwierdźcie wciskając „Kontynuuj”.

Aby zachęcić dzieci do korzystania ze swojego profilu, a nie profilu rodzeństwa, warto zachęcić je do wybrania swojej ikony profilu. Tych ikon jest mnóstwo! Można wybierać też wśród ulubionych postaci z bajek. :-) Super opcja!

Kiedy moje dzieci mogły wybrać swoje ikony do profilu , to były zachwycone. :-) Czasami proszą mnie o zmianę swoich ikon na inne i trzymają się tego. Kiedy przez przypadek puszczę jakąś bajkę chłopakom z profilu Gai, to suszą mi głowę i każą puścić ją z ich profilu. :-) Ja to doskonale rozumiem! Sama nie lubię, gdy mój M. puszcza sobie jakieś filmy przez przypadek wchodząc na mój profil mieszając mi przy tym w moich ostatnio oglądanych itd. :D Człowiek to jest jednak terytorialny, co nie?! :P

2. Ustawiliśmy filtry wiekowe dla każdego z profili.

O tej funkcji dowiedziałam się w zeszłym roku, kiedy miałam przyjemność rozmawiać z dziewczynami z Netflixa. Jak usłyszałam, że można ustawić wiek dla każdego profilu dziecka, to „światłość” ukazała się moim oczom! :D Ta funkcja jest bardzo przydatna, gdy tak jak ja jesteście zdania, że produkcje dla dzieci warto mieć pod kontrolą i dopasowywać je do emocjonalności dziecka, do jego wieku i zainteresowań. Co innego Netflix pokazuje na profilu Ivka, co innego na profilu Teośka, a jeszcze co innego wyświetla się Gai. Każdy z tytułów ma odpowiedni rating wiekowy, co pomaga nam przefiltrować bibliotekę. :-) Ostatnio wspólnie sprawdzaliśmy z dziećmi, czy na ich kontach są prawidłowe ustawienia wiekowe i tłumaczyłam im, dlaczego to jest ważne. Zgodzili się ze mną, że są bajki, których oni nie chcą jeszcze oglądać. Pokazałam im też bajki, których w ogóle nie widać na ich profilach, a są na przykład na moim profilu. Dzięki takim funkcjom rodzice mogą dbać o to, by selekcja produkcji, które oglądają ich dzieci, była właściwa.

By ustawić odpowiednią kategorię wiekową dla konta Waszego dziecka wystarczy, że wejdziecie w „Konto”, przejdziecie do sekcji „Profile i kontrola rodzicielska” i zmienicie „Ograniczenia oglądania” na wybranym profilu. Następnie podajecie hasło dla konta i ustawiacie kategorię wiekową odpowiednią do wieku Waszego smyka.

Polecam tę opcję!

3. Wyłączyliśmy automatyczne odtwarzanie tytułów.

Na temat tej funkcji sporo rozmawialiśmy ostatnio z moimi dziećmi i to był trzeci punkt naszego Paktu Rodzinnego, w którym wszyscy byliśmy zgodni, że wyłączamy na swoich profilach funkcję automatycznego odtwarzania. Nie wiem, czy Gaia zrozumiała, co miałam na myśli ;-) (wszak ma dziewczyna dopiero 3,5 roku), jednak Ivo i Teodor zgodzili się ze mną jednogłośnie, że w sytuacji, gdy bajka odtwarza się automatycznie, to trudno kontrolować czas i ilość oglądanych bajek. A my często mamy z dziećmi taką umowę, że dla przykładu pozwalam im obejrzeć 2 odcinki jakiejś bajki. Kiedy funkcję automatycznego odtwarzania mieliśmy włączoną, to rodziło to wiele niepotrzebnych nieporozumień. W tygodniu, gdy mamy  ograniczony czas na oglądanie i umawiamy się z dziećmi na 2 odcinki, to chłopcy wiedzą, kiedy kończy się drugi odcinek i wtedy wyłączają TV. Natomiast na weekend, gdy mamy więcej czasu i planujemy weekendowy seans rodzinny, to funkcja automatycznego odtwarzania jest wtedy super przydatna i włączamy ją ponownie. :-)

By wyłączyć automatyczne odtwarzanie wystarczy wejść w „Konto”, następnie przechodzimy do sekcji „Profile i Kontrola Rodzicielska” i w „Ustawieniach odtwarzania” wyłączamy funkcję „Automatycznie odtwarzaj”.

Macie na profilach Waszych smyków włączone automatyczne odtwarzanie czy może już je wyłączyliście? :-)

4. Włączyliśmy kod PIN dla wybranego profilu.

To jest funkcja, którą tłumaczyłam ostatnio moim chłopcom i wspólnie zastanawialiśmy się, jakie mogą być powody, dla których na niektórych kontach może być włączony PIN, co uniemożliwia wejście na dany profil przez osoby niepożądane. :-) Chłopcy bezbłędnie wpadli na główny powód takiej sytuacji – przecież nikt nie lubi, gdy ktoś ogląda ich ulubione tytuły tym samym „mieszając” im np. w kolejności obejrzanych odcinków. Ja kiedyś przez nieuwagę wchodziłam na profil mojego M. zamiast na mój profil i oglądałam filmy, które mój mąż miał zatrzymane w istotnych dla niego scenach. Odkąd ma ustawiony kod PIN na swoim profilu, to już się to nie zdarza. :-)

Przy tym czwartym punkcie naszego Paktu Rodzinnego wszyscy zgodnie zobowiązaliśmy się do tego, że wchodzimy tylko na swoje profile. Po to są one właśnie stworzone, by wszystkim łatwiej, bezpieczniej i wygodniej oglądało się nasze ulubione produkcje. :-) I to rozszerzamy również na inne serwisy czy urządzenia – otóż dzieci wiedzą i rozumieją, że mogą włączać to, co rodzice wcześniej sprawdzili, że jest dla nich bezpieczne.

A Wy korzystacie z PINu, na którymś z Waszych profili?

5. Korzystamy z historii przeglądania.

Z tej funkcji najczęściej korzystam ja, gdy nie mogę sobie przypomnieć, co oglądałam kilka dni temu, a zerkając do sekcji głównej „Ostatnio oglądane” nie mogę połączyć kropek. :D Funkcja ta przydaje nam się również wtedy, gdy dzieci domagają się głośno jak ostatnio:

„Mamo, włącz nam pleeeeeaseeeeeee tę bajkę, co oglądaliśmy w sobotę! Tę wiesz, no tę, co ta dziewczynka witała się z kaczką. Pamiętasz? No mamoooo, nie to nie ta! Ta, którą oglądaliśmy w sobotę, nie pamiętasz?!!!!!!”

I ja wtedy próbując zgadywać, co mogli oglądać, wreszcie wpadam na pomysł, że przecież mogę wejść w historię oglądania i tam jest wszystko czarne na białym. I bingo! :-D

Ale warto pamiętać, że ta funkcja również działa niczym sprawne oko Inspektora Gadżeta, które wszystko wypatrzy. ;-) Bo kiedy mi mój Starszak mówi, że:

„Mamo, mamo, ale to jest chyba dopiero pierwszy odcinek, a nie drugi!”

A ja jestem niemalże pewna, że jest to już obiecany drugi odcinek, to rzucam hasło:

„Ivo, ale jest wyjście. Jak możemy to sprawdzić?! No jak?” – i puszczam oczko. ;-)

A Ivo rzuca coś w stylu:

„No dobra. Wejdź w historię przeglądania….”

I wtedy wszystko mamy jasne. :D

Następna, szósta funkcja, to jest ostatnia już na dzisiaj funkcja, która była dla mnie odkryciem sezonu, roku czy jak to zwać! Jak napisałam, że poprzednie funkcje były odkryciem, to pomyliłam się. :D Ta  funkcja była niczym tęcza na niebieszczącym się niebie! :D

6. Usuwamy konkretne tytuły z profilu dziecka.

Doszłam do wniosku, że najpierw temat przedyskutuję z dziećmi, by nie było rozczarowań, przedstawię im mój punkt widzenia i wspólnie podejmiemy decyzję. Sprawa dotyczyła trzech bajek, których fabułę i piosenki znałam na pamięć i doszło do sytuacji, w których zaczęłam je nucić po wstaniu z łóżka i przed pójściem spać. :D Chodziły za mną bez ustanku. Zrozumiałam wtedy, że mimo że bajki mogą być świetne, to nie ma większego sensu, by moje dzieci oglądały je po raz n-ty znając doskonale fabułę i zakończenie każdego odcinka.

Podzieliłam się z moimi dziećmi moimi przemyśleniami i zapytałam je wprost:

„Czego nowego nauczyliście się z tego odcinka?”

„Yyyyyy.. eeeeeee…” :D

I wyszłam z propozycją.

„Co Wy na to, że usuniemy tę bajkę testowo na 2 tygodnie. Jeśli bardzo Wam jej będzie brakowało, to przegadamy temat ponownie. OK?”

Usłyszałam jednogłośne „OK!” i przystąpiłam do usuwania jej z repertuaru. :-) Żeby usunąć wybrany tytuł wejdźcie w „Konto”, wybierz Profil dziecka w sekcje „Profile i kontrola rodzicielska”, a następnie kliknijcie w „Ograniczenia oglądania”. Po podaniu hasła wpiszcie wybrany tytuł i kliknijcie „Zapisz”. I gotowe! :-D

Mam nadzieję, że jeśli nie znaliście jeszcze powyższych funkcji, to okażą się one dla Was przydatne! Niezwykle usprawniają oglądanie, regulują zasady i pozwalają cieszyć się z oglądania. :-) Cieszę się, że podeszłam do tematu po partnersku, nie narzucając z góry pewnych zasad, a próbowałam je najpierw dzieciom zaakcentować a następnie wytłumaczyć.

Pakt podpisany! :)

Dzieci to bystre istoty, doskonale wiedzą, co jest dla nich dobre. Myślałam, że podpisanie naszego Paktu Rodzinnego będzie wiązało się z jakimiś negatywnymi emocjami, wszak to zawsze jakieś reguły, a nie każdy lubi trzymać się reguł. Tymczasem moje dzieci potraktowały nasz Pakt Rodzinny jako pozytywne wyzwanie! :-)

To dla mnie duża lekcja i będę dbała o to, by pamiętać, że rozmowa z dziećmi i traktowanie ich po partnersku, wiele wnosi do wspólnych relacji. :) Jesteście podobnego zdania? Tymczasem życzę nam wszystkim cudownego Dnia Dziecka! Patrząc na filmy czy komedie, które czasami ogląda mój mąż, nie mam wątpliwości, że on zdecydowanie jest wiecznym dzieckiem! :D

Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu   Możecie też się nim podzielić ze swoimi znajomymi bądź zapisać na swoich tablicach, by nie umknęły Wam ważne informacje.

Podobne wpisy