Muffiny – przepis na muffinki, które są pyszne, puszyste i wilgotne w środku

napisała 08/10/2019 COOLinarnie, COOLinarnie dla maluchów, Kulinarnie

Muffiny to babeczki, na których punkcie kilka lat temu wręcz oszalałam! Na pewno wiecie, jak robić muffiny ;-) Ale czy znacie przepis na muffinki, które są nie tylko pyszne i puszyste, ale też niebiańsko wilgotne w środku, takie że aż się rozpływają w ustach? ;-)

Poniższy przepis na muffiny dostałam dawno temu, kiedy mój blog dopiero raczkował, a było to w 2013 roku! Matko jak ten czas leci! :D Do tej pory ten przepis na babeczki wisi u mnie w kuchni z podpisem „Oby weszły w cycki zamiast w tyłek” ;-)

Jak zwykle – sekret w wilgotnych wypiekach tkwi w składnikach i proporcjach. Ja bardzo często piekąc dodaję zamiast jednej części mleko maślankę, kefir albo jogurt i to w 99% jest strzałem w dziesiątkę :-) Powiem Wam, że jak w zeszłym tygodniu robiłam te muffinki, to ślinka ciekła mi po brodzie aż na podłogę. Moja dieta nie pozwala na takie ekstrawagancje ;-) Ale tłumaczę sobie, że jak na wiosnę do diety włączę ćwiczenia, to będę od czasu do czasu rozgrzeszona ;-)

Te muffiny nie są dla tych, którzy liczą kalorie, to jest pewne :-) Są dla tych, którzy chcą poczuć się jak w niebie zajadając się nimi :D

Składniki na muffinki jogurtowe:

  • 160 g jogurtu naturalnego
  • 100 g rozpuszczonego i przestudzonego masła
  • 200 g mąki pszennej (ok. 1,5 szklanki)
  • 170 g cukru do wypieków, najlepiej tego drobnego (1 szklanka)
  • 4 jajka
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • pół łyżeczki skórki cytrynowej
  • szczypta soli

Jak zrobić muffiny jogurtowe?

1. W misce łączymy mąkę, sodę, cukier i sól.

2. W osobnej misce roztrzepujemy widelcem 4 jajka, dodajemy jogurt, rozpuszczone masło i skórkę cytrynową.

3. Całość przesypujemy do jednej miski i mieszamy łyżką (bez miksowania, to ważne) aż składniki się połączą. Nie mieszamy w nieskończoność, tylko tak, aby się wszystko połączyło, bo inaczej przy super dokładnym i długi mieszaniu jest ryzyko, że babeczki wyjdą jak z gumy.

4. Uzyskaną masę masę przelewamy do papilotek i wkładamy do nagrzanego do 170 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 20-30 minut, do tzw. suchego patyczka. Jeśli macie piekarnik z termoobiegiem ten czas będzie krótszy, jeśli nie macie termoobiegu to będzie dłuższy, czyli bliżej 30 minut a nie 20.

Voila!

 

Ja często dekoruję je lukrem, ale odkąd mój Junior na potęgę zlizuje z muffinek lukier zostawiając tylko samą babeczkę, to zaprzestałam lukrowania :D Nie będzie mi tutaj robił z wypieków bonanzy ;-)

Smacznego! <3

P.S. Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy przepis, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu  ❤ Możecie też go podać dalej udostępniając go na swojej tablicy, dzięki czemu przepis się Wam nie zgubi :-)

Podobne wpisy