• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Wystarczyło 30 minut w łazience, aby mój Mąż zrobił coś, co otworzyło mi oczy.

napisała szczesliva • 29/11/2016 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Wieczory w naszej rodzinie to klasyczny standardzik. Ja w okolicach 18.00 piszę post blogowy, mój M. w tym czasie zajmuje się dziećmi. Następnie ja przejmuję maluchy, a on wtedy zajmuje się swoimi obowiązkami.

Nie mamy stałego podziału obowiązków domowych. Kolacja, kąpiel dzieci, ogarnianie mieszkania to w naszym wypadku czynności wymienne. Wieczorem to w ogóle jest niezły sajgon. Wszystkie bieżące sprawy chcemy dokończyć, dzieci chcemy odprawić do łóżek, chatę względnie odgruzować, aby móc później walnąć się na sofę i zresetować po całym dniu. Ewentualnie pokłócić się o pierdołę i zakończyć wieczór fochem, czym też się czasami trudnimy :D

Ale ja nie o tym! Chociaż może po części właśnie o tym! Wieczorem to jestem matką-perszingiem, która włącza szósty bieg i po prostu zapierdziela jak ruski ciągnik na ugorze, aby wszystko zrobić, dokończyć, ogarnąć, sprzątnąć. Kiedy chłopaki są w łazience a ja zrobię moje rzeczy wcześniej, to lecę na ścierce, wietrzę pokoje, odkurzam. Robię kolację. A gdy to ja zajmuję się ich kąpielą, to wtedy zdarza mi się sprzątnąć w międzyczasie łazienkę, poukładać ich ciuchy. Non stop szósty bieg.

To miało miejsce tydzień temu. Napisałam post na bloga, ogarnęłam kuchnię. Zrobiłam kolację. Dumna z siebie zmierzam w stronę łazienki, bo sądziłam, że chłopaki kończą suszenie włosów. Siedzieli już tam zdrowo ponad pół godziny. Otwieram drzwi … a tam jak po wybuchu bomby atomowej! Dzieci dalej w wodzie, posadzka pływająco-dryfująca, ciuchy porozpieprzane po całym pomieszczeniu a mój małżonek z nogą założoną na nogę siedząc na zamkniętym sedesie chichra się z nimi i w dupie ma, że wypadałoby chociaż względnie oporządzić pomieszczenie i mokre towarzystwo!

O ja durna! A ja zapieprzałam jak dzika, zamiast po prostu sobie usiąść, poczytać pudelka i nacieszyć się byciem samą! ;-) Wiecie, co do mnie wtedy dotarło? Że nie zdziwię się, jeśli współcześni mężczyźni będą dłużej żyli niż ich kobiety, bo nie będą się tak spalać w sobie jak my, spieszyć nie wiadomo po co, aby podopinać wszystko wzorowo. Oni jak pracują, to pracują. Jak zajmują się dziećmi to, nie robią tysiąca innych rzeczy, aby udowodnić całemu światu i sobie, że można. Oni często też nie wyolbrzymiają problemów i nie narzekają w takim samym stopniu jak my, bo … mają mniejsze wymagania i potrafią poluźnić gumkę w gaciach!

A ja głupia chodzę z tą gumką wpinającą mi się w tyłek, bo wydaje mi się, że tak trzeba! Że wszystko musi być tip-top. A właśnie, że widzę, że nie musi takie być! I zostawię dzisiaj naszą łazienkę jak po wybuchu bomby atomowej, aby się przekonać, czy ktoś ją zamiast mnie ogarnie! ;-) Będę patrzeć na tych dwóch naszych ludków, pobawię się z nimi zamiast szorować lustro i składać w kostkę ich rzeczy.

Pewnie mi się oberwie za ten post, że tak jadę po tych naszych biednych mężczyznach, ale ja nie po to go piszę, aby po nich pojeździć! Uzmysławiam sobie właśnie, że my kobiety wcale nie musimy się tak spinać. Możemy a wręcz powinnyśmy cieszyć się chwilą, bo umykają nam momenty, do których będzie nam ciężko wrócić.

Zwolnijmy, chociaż na chwilę! Wiem, że trudno szczególnie wtedy, gdy ma się świadomość, że co zostało niezrobione i tak do nas będzie należało. Ale zwolnijmy głównie po to, aby nacieszyć się tym beztroskim momentem nicnierobienia, klasycznym pierdzeniem w stołek, na co sobie nie pozwalamy! Poluzowanie gumki w majtkach od czasu do czasu w niczym nam nie zaszkodzi :-)

Piąteczka! :*

P.S. Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu  ❤ Możecie też go podać dalej. Dziękuję!

Tweet
40
Jestem mamą, która kocha, przytula i nosi! Bo jak nie teraz, to kiedy?!
Bardzo ważna zasada, która wpłynie na prawidłowy rozwój motoryczny dziecka.

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.
  • Dlaczego białko jest kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka? – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«