• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Hotel Partizán na Słowacji – wyjątkowy rodzinny hotel z basenami w Niskich Tatrach

napisała szczesliva • 05/09/2026 • Post sponsorowany, REKLAMA

O Hotelu Partizán usłyszałam po raz pierwszy kilka lat temu od mojej znajomej z Węgier. Nazwa gdzieś została mi z tyłu głowy i przypomniałam sobie o niej tego lata, kiedy zastanawiałam się, gdzie moglibyśmy spędzić z dzieciakami ostatni tydzień wakacji.

Nie zależało mi tym razem na żadnych tropikach, samolotach i upale, od którego człowiek po dwóch dniach marzy wyłącznie o klimatyzowanym pokoju. ;-) Chciałam gór, zieleni, bliskości natury, przyjemnej temperatury, basenu dla dzieci i miejsca, w którym rzeczywiście będziemy mogli odpocząć całą rodziną. Sierpień w naszej części Europy potrafi być przecież cudowny i pomyślałam, że zamiast kolejnego dalekiego kierunku warto wreszcie lepiej poznać to, co mamy praktycznie tuż za południową granicą Polski.

Tak trafiliśmy do Hotelu Partizán w Niskich Tatrach, gdzie spędziliśmy pięć nocy. I skąd wróciliśmy zregenerowani, szczęśliwi a ja odpoczełam od gotowania, sprzątania i mogłam oddać się relaksowi. Jak nigdy! :D

Od razu napiszę Wam jedno: do tej pory trochę mnie dziwi, że podczas całego pobytu praktycznie nie spotykaliśmy tam Polaków. Szczególnie dla osób mieszkających w Krakowie, na Śląsku czy generalnie na południu Polski to naprawdę bardzo wygodny kierunek. My wyjechaliśmy z Krakowa około południa, a mniej więcej o 15:30 byliśmy już na miejscu. Sama droga była spokojna i przyjemna, dzieci przejechały ją bez problemu, a kiedy wjeżdża się głębiej w Niskie Tatry, krajobraz zaczyna robić coraz większe wrażenie.

Niskie Tatry z dziećmi – już sama okolica robi wrażenie

Jedną z pierwszych rzeczy, które zauważyłam, była przestrzeń. Zieleń, las, góry i bardzo mało wizualnego chaosu. Nie jedzie się do hotelu drogą obstawioną ogromnymi reklamami i billboardami. Otoczenie rzeczywiście daje poczucie, że na kilka dni człowiek przeniósł się gdzieś …do lasu.

Hotel Partizán bardzo mocno wykorzystuje drewno, naturalne materiały i górski charakter miejsca, dlatego budynek nie sprawia wrażenia oderwanego od otoczenia. Wszystko jest bardzo spójne: las na zewnątrz, drewno we wnętrzach, duże przeszklenia, widoki na góry. Bajka.

Po przyjeździe przywitała nas bardzo sympatyczna obsługa recepcji. Przez cały pobyt zresztą serwis był fenomenalny. Personel mówi po angielsku, ale polski i słowacki są do siebie na tyle podobne, że nawet bez dobrej znajomości angielskiego spokojnie można sobie poradzić. Słowacy naprawdę dużo z naszego języka rozumieją, my z ich również, więc nie ma tutaj takiej bariery, której czasami obawiamy się przy wyjazdach z dziećmi za granicę. :-)

Nasz apartament w Hotelu Partizán

Dostaliśmy duży, dwupoziomowy apartament na piątym piętrze i przy naszej pięcioosobowej rodzinie taki układ sprawdził się świetnie. Na górze znajdowały się sypialnie i naprawdę duża łazienka zarówno z wanną, jak i prysznicem. Na dole mieliśmy dodatkową toaletę, część dzienną, sofę, stół z krzesłami, ławę z fotelami, lodówkę i balkon. Nawet był kominek, który pewnie zimą dodaje wyjątkowości, gdy za oknem biały puch. :-)

Schody pomiędzy poziomami były szerokie i stabilne, co od razu zwróciło moją uwagę, bo przy dzieciach takie rzeczy ocenia się zupełnie inaczej niż podczas wyjazdu we dwoje.

Pokoje i łazienkę pokazuję Wam dokładnie na zdjęciach, dlatego nie będę wymieniać każdego elementu wyposażenia, ale wspomnę o jednej rzeczy, która dla mnie podczas każdego wyjazdu jest naprawdę istotna: łóżka były wybitnie wygodne. Dobre materace, świetne poduszki i przyjemna pościel. Może nie brzmi to jak największa hotelowa atrakcja świata, ale po całym dniu spędzonym z trójką dzieci człowiek zaczyna doceniać właśnie takie rzeczy. :D

Wieczorem warto też wyjść na balkon i spojrzeć w niebo. Wokół nie ma typowej miejskiej łuny, dlatego gwiazdy widać tutaj naprawdę pięknie.

Śniadania, podwieczorki i kolacje – jedzenie było jednym z dużych plusów

Nasz pobyt obejmował śniadania, popołudniowy podwieczorek i kolacje. Nie był to więc klasyczny full board z obiadem w środku dnia, ale przy takiej organizacji posiłków absolutnie nie mieliśmy poczucia, że ciągle trzeba gdzieś szukać czegoś do jedzenia. Tym bardziej, że popołudnia spędzaliśmy na zwiedzaniu okolic i fajnie było zatrzymać się gdzieś po drodze.

Śniadania serwowane są w formie bardzo dużego bufetu i każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jest ogromny wybór rzeczy na słodko i słono, ciepłych i zimnych. Owoce, warzywa, sałatki, kiełki, sery, pieczywo, dania na ciepło, różne dodatki i również opcje roślinne. Można poprosić o przygotowanie omleta czy naleśników na świeżo, co oczywiście bardzo szybko stało się jednym z naszych porannych rytuałów. ;-)

Doceniłam też kawę, bo naprawdę była dobra, a hotelowa kawa potrafi być przecież bardzo różna. ;-)


Sama restauracja jest przestronna i wygodna, a obsługa działa niesamowicie sprawnie. Puste talerze znikały ze stołu praktycznie od razu, niczego nie trzeba było szukać ani długo czekać. Przy większej rodzinie takie drobiazgi naprawdę wpływają na komfort.

Bardzo podobała mi się też opcja popołudniowej przekąski między 15:30 a 16:30. Były owoce, ciasta, kawa, herbata, ale pojawiały się również przekąski na słono – któregoś dnia pizza, innym razem małe pizzowe przekąski. Po powrocie z wycieczki albo z basenu było to idealne rozwiązanie, szczególnie z dziećmi.

Kolacja zaczynała się od godziny 18:00 i również miała formę bardzo bogatego bufetu. Ogromny wybór sałatek, ryb, mięsa, warzyw, ciepłych potraw i małych wytrawnych przekąsek. Ja szczególnie polubiłam wszystkie te mini porcje z łososiem, serkami i warzywami.

Moje dzieci natomiast miały inne priorytety. :D

Lody. A dokładniej ogromny wybór lodów (bez najmniejszych ograniczeń) oraz posypek i polew, które można było sobie dowolnie komponować. Jeśli macie dzieci, chyba nie muszę Wam tłumaczyć, jak bardzo podniosło to ocenę całego hotelu w ich oczach. ;-)

W piątek zamiast tradycyjnej kolacji trafiliśmy również na grill na zewnątrz z muzyką na żywo. Był wybitny łosoś, ryby, przeróżne mięsa, ogromny bar sałatkowy i całe morze dodatków i dserów. To był jeden z tych wakacyjnych wieczorów, kiedy nie chce się szybko wracać do pokoju. Siedzisz przy jedzeniu, wokół góry i las, gra muzyka, dzieciaki krążą gdzieś obok i naprawdę czujesz, że jesteś na urlopie. :-)

Hotel z basenem dla dzieci na Słowacji? Tutaj strefa wellness naprawdę robi robotę

Wybierając hotel na rodzinny wyjazd, bardzo często patrzę na basen. Przy trójce dzieci w różnym wieku to jest po prostu jedna z najpewniejszych atrakcji niezależnie od pogody a dla dzieci frajda, bo nie mają tego basenu na co dzień, a ciągnie ich do niego wybitnie. ;-)

W Hotelu Partizán strefa wellness była jednym z naszych ulubionych miejsc podczas całego pobytu.

Przede wszystkim jest duża i bardzo dobrze podzielona. Dzięki temu nawet wtedy, kiedy korzysta z niej sporo osób, nie ma poczucia, że wszyscy siedzą sobie na głowie. Jest duży basen rekreacyjny, osobna przestrzeń przygotowana dla mniejszych dzieci, jacuzzi, część solankowa i sporo miejsc, w których można po prostu odpocząć.

Bardzo podobał mi się sposób zaplanowania strefy dziecięcej. Maluch może bawić się w brodziku, starsze dziecko korzystać z większego basenu, a rodzic nadal ma możliwość ogarnięcia wzrokiem tego, co dzieje się wokół. Przy dzieciach w różnym wieku ma to ogromne znaczenie.

Moje dzieci przez pięć dni naprawdę się wypływały. My natomiast korzystaliśmy również z części relaksacyjnej, gdzie są wygodne leżanki, przyciemnione światło i spokojna muzyka. Można się położyć po basenie i rzeczywiście przez chwilę nic nie robić.

Wszystkie zdjęcia strefy wellness, które widzicie w tym wpisie, wykonaliśmy poza normalnymi godzinami jej funkcjonowania, kiedy nie było tam innych gości. Dzięki temu mogłam pokazać Wam wnętrza bez naruszania czyjejkolwiek prywatności.

Osobne sauny dla rodzin z dziećmi

To rozwiązanie bardzo mi się spodobało, bo Hotel Partizán ma osobną strefę saun przeznaczoną dla rodzin.

Temperatury i przestrzeń są dostosowane również do młodszych gości. Jest sauna, sauna parowa, miejsca do schładzania, prysznice, strefa odpoczynku i napoje. Podczas naszego pobytu widziałam tam nawet rodziców z naprawdę małymi dziećmi.

Dzięki temu wellness nie jest miejscem, do którego rodzic może pójść dopiero wtedy, kiedy ktoś inny zajmie się dzieckiem. Część tej przyjemności można po prostu przeżyć razem.

Strefa saun dla dorosłych to już zupełnie inna historia

Jeśli lubicie sauny, tutaj naprawdę warto zarezerwować sobie więcej czasu.

Strefa dla dorosłych jest bardzo duża i różnorodna. Są między innymi sauny ziołowe, sauna infrared, sauna parowa, sauna eukaliptusowa oraz sauna wykorzystująca kamienie lawowe. Każda ma trochę inny klimat i temperaturę, więc nie jest to po prostu kilka identycznych pomieszczeń stojących obok siebie.

Pomiędzy kolejnymi wejściami można się porządnie schłodzić. Jest zimna woda, różne prysznice, ścieżka Kneippa, możliwość użycia kruszonego lodu, którym można natrzeć ciało, oraz naprawdę lodowata strefa do schładzania.

Do tego jacuzzi, miejsca do odpoczynku, ręczniki dostępne na miejscu i ogromna strefa relaksu.

Właśnie tutaj najbardziej czułam, że hotel jest rodzinny, ale nie jest wyłącznie hotelem dla dzieci. Rodzice również dostają przestrzeń, w której mogą naprawdę odpocząć.

Hotel Partizán miał najlepszy basen i strefę wellness w tym saun, w jakiej kiedykolwiek byliśmy. A przy tym jest tak zaprojektowana, że każdy może znaleźć dla siebie kąt, w którym będzie czuł się komfortowo.

Bawialnia i animacje dla dzieci

Nasze dzieci są już starsze, dlatego z bawialni praktycznie nie korzystały, ale obejrzałam ją dokładnie i kilka lat temu byłabym nią zachwycona.

Jest ogromna przestrzeń do zabawy, stoliki do rysowania, LEGO, część dla najmłodszych, konstrukcje do wspinania, zjeżdżalnie i coś w rodzaju dużego małpiego gaju. Wszystko utrzymane w drewnianym, leśnym klimacie, który pojawia się właściwie w całym hotelu.

Hotel organizuje również animacje dla dzieci. To kolejny element, który może bardzo ułatwić rodzinny pobyt, bo dzieci mają swój program i swoich rówieśników, a rodzic dostaje chwilę na kawę, wellness albo zwyczajne siedzenie bez konieczności wymyślania kolejnej atrakcji. ;-)


Na zewnątrz znajduje się także duży teren rekreacyjny i plac zabaw. Tutaj największą atrakcją jest jednak sama przestrzeń wokół hotelu. Las, trawa, góry – dzieci naprawdę mają gdzie pobiegać.

Ajax Farma – konie, kucyki i zwierzęta

Podczas pobytu odwiedziliśmy również Ajax Farm, należącą do hotelu i położoną kilka kilometrów dalej.

Można tam pojeździć konno albo na kucyku, zobaczyć zwierzęta, są również gęsi i małe mini zoo. To nie jest wielki park rozrywki, tylko raczej spokojne miejsce, w którym dzieci mogą pobyć trochę bliżej zwierząt i natury.

Szczególnie fajna opcja dla dzieci mieszkających na co dzień w mieście, które nie mają regularnego kontaktu ze zwierzętami.

Nam bardzo się podobało i zdecydowanie warto Ajax Farm wpisać do planu pobytu.

Mýto Ski & Bike – świetna atrakcja kilka kilometrów od hotelu

Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy, było Mýto Ski & Bike.

Latem działa tam bikepark, kolejka linowa i rodzinne atrakcje, w tym zjazd poduszkowcami, które dzieciaki uwielbiają. :-)  Jest to bardzo fajny pomysł na kilka godzin poza hotelem, szczególnie jeśli dzieciaki lubią ruch i chcą zrobić coś więcej niż kolejny dzień na basenie.

A widoki z samej góry – zapierają dech w piersiach!

Dla mnie ważne jest też to, że Hotel Partizán może być świetną bazą wypadową nie tylko podczas wakacji.


Hotel Partizán zimą i ferie na Słowacji

Już podczas naszego sierpniowego pobytu pomyślałam, że chętnie zobaczyłabym to miejsce zimą.

Okolica jest świetnie przygotowana również pod sezon narciarski, a Mýto zimą działa jako ośrodek narciarski. To sprawia, że Hotel Partizán jest bardzo ciekawą propozycją również na ferie zimowe z dziećmi. Rano narty, później powrót do hotelu, basen, jacuzzi, sauna i dobra kolacja.

Brzmi całkiem nieźle, prawda? ;-)

Dla rodzin z południowej Polski dodatkową zaletą znowu jest odległość. Nie trzeba planować dwudniowego przejazdu do Alp, żeby mieć góry, narty i porządny hotel z dużą strefą wellness.

Siłownia w Hotelu Partizán

Oczywiście podczas pobytu sprawdziłam również hotelową siłownię. ;-) Znajduje się w części wellness i jest bardzo dobrze wyposażona. Są bieżnie, orbitreki, ergometr, sprzęt do treningu siłowego i ciężary. Duża część urządzeń to Technogym więc najwyższa półka.

Można tam normalnie zrobić trening, a nie tylko pooglądać jedną samotną bieżnię stojącą w pomieszczeniu nazwanym na stronie internetowej „fitness”. :D

Skorzystałam i naprawdę byłam zadowolona.

Dlaczego Hotel Partizán tak dobrze sprawdził się przy naszej rodzinie?

Chyba najbardziej doceniłam to, że każdy z nas mógł znaleźć tam coś dla siebie.

Moje dzieci mają 8, 10 i 13 lat, więc coraz trudniej znaleźć miejsce, które zainteresuje całą trójkę jednocześnie. Jedno dziecko wyrasta już z typowych dziecięcych atrakcji, drugie nadal chętnie z nich korzysta, a trzecie najchętniej spędziłoby pół dnia w wodzie. ;-)

Tutaj ten problem właściwie znikał.

Mieliśmy baseny, wellness, animacje, plac zabaw, Ajax Farm, Mýto Ski & Bike, spacery po lesie i wycieczki. Ja mogłam pójść na siłownię albo do strefy saun, dzieci korzystały z basenu i M.je doglądał, a wieczorem wszyscy razem szliśmy na kolację.

Nie miałam przy tym wrażenia, że trafiliśmy do typowego „dziecięcego resortu”, w którym wszystko od rana do wieczora krzyczy kolorami, gra muzyka, a rodzice po kilku dniach potrzebują kolejnego urlopu. ;-)

Hotel pozostaje spokojny, elegancki i bardzo przyjemny dla dorosłych.

Czy warto jechać do Hotelu Partizán z dziećmi?

Po pięciu nocach mogę powiedzieć zdecydowanie: tak.

Szczególnie poleciłabym to miejsce rodzinom szukającym hotelu z basenem i wellness na Słowacji, ale zależy im również na górach, naturze i możliwościach spędzania czasu poza samym hotelem.

Dla mnie jednym z największych zaskoczeń było to, jak niewielu Polaków tam spotkaliśmy. Patrząc na odległość od południowej Polski, jakość hotelu, obsługę, jedzenie i liczbę atrakcji dla rodzin, naprawdę trudno mi zrozumieć, dlaczego to miejsce nie jest u nas bardziej znane.

Być może czas to trochę zmienić. ;-)

Jeśli mieszkacie w Krakowie albo w innych częściach południowej Polski, Niskie Tatry naprawdę są rzut beretem. Po kilku godzinach jazdy jesteście w zupełnie innym otoczeniu, macie góry, las, świetne wellness i poczucie prawdziwego wyjazdu.

Hotel Partizán zapisał mi się jako miejsce zarówno na wakacje, krótszy rodzinny wyjazd, jak i potencjalnie ferie zimowe na Słowacji.

Dodatkowo, w czasie wakacji (i z tego, co zrozumiałam, podczas ferii zimowych również) hotel oferuje genialne pakiety rodzinne. My też z takiego skorzystaliśmy. Dzieci do 6 roku życia w przypadku rezerwacji dorosłego miały darmowy pobyt. :-)

Hotel się rozrasta.

Hotel tworzy nowe przestrzenie wodne i rekreacyjne dla gości. W planach są między innymi kolejne baseny, jacuzzi, naturalne jezioro i nowe miejsca do relaksu. Patrząc na to, jak dużo oferuje już teraz, bardzo jestem ciekawa efektu końcowego, bo mi się wydawało, że wszystkie moje pragnienia zostały zrealizowane podczas tych 5 dni! :-)

Może to będzie dobry pretekst, żeby kiedyś wrócić i sprawdzić Hotel Partizán również zimą. :-)

Hotel Partizán****
Tále / Bystrá
Niskie Tatry, Słowacja

Aktualne ceny i pakiety najlepiej sprawdzajcie bezpośrednio na stronie hotelu, ponieważ zależą od sezonu i terminu pobytu. Mozna też śmiało napisać do nich maila, jak ja zrobiłam, i odpisują bardzo szybko. :-)

Jeśli macie pytania dotyczące naszego pobytu, apartamentu, jedzenia, basenów, wyjazdu na Słowację z dziećmi czy którejś z atrakcji – śmiało pytajcie w komentarzach. Chętnie pomogę. :-)

Ściskam!

Magda

Ajax Farmaferie na Słowacjiferie z dziećmihotel na SłowacjiHotel Partizánhotel z basenemhotel z dziećmihotel z wellnessjaki hotel dla dzieci na Słowacjijaki hotel w Niskich tatrachMýto Ski & BikeNiskie TatryNiskie Tatry z dziećmipodróże z dziećmirodzinne podróżerodzinny hotelSłowacjaSłowacja z dziećmiwakacje z dziećmi
Tweet
0
Twoje dziecko lubi komputer? Mój syn właśnie zaczyna trzeci rok tych zajęć!
Stołówki szkolne 2026: mięso tylko 2 razy, „wegański obiad” i koniec rosołu?! Sprawdzam, co NAPRAWDĘ zmieniło się od września

O autorze

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • Twoje dziecko lubi komputer? Mój syn właśnie zaczyna trzeci rok tych zajęć!

  • Vademecum dietetyki w praktyce i Suplementacja w dietetyce od PZWL – książki, które warto mieć na półce

  • Czy warto iść na WSKZ? Poznaj ekspertów i praktyków współpracujących z uczelnią

  • Mój (i lekarza) PATENT na BRAK KATARU 🤧🚫 i 100% obecności dzieci w szkole❗✅

    Wyszukiwarka

    Archiwum

    Tagi

    aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

    Najnowsze komentarze

    • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
    • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
    • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
    • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
    • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
    Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

    Ostatnie wpisy

    • No dobrze. Mogę już Wam pokazać, nad czym pracowałam przez ostatnie miesiące! :-)
    • „Mąż flirtuje z moją kuzynką. Ostatnio zaprowadził jej dzieci do przychodni. Czy to normalne?”
    • Stołówki szkolne 2026: mięso tylko 2 razy, „wegański obiad” i koniec rosołu?! Sprawdzam, co NAPRAWDĘ zmieniło się od września
    • Hotel Partizán na Słowacji – wyjątkowy rodzinny hotel z basenami w Niskich Tatrach
    • Twoje dziecko lubi komputer? Mój syn właśnie zaczyna trzeci rok tych zajęć!

    WAŻNY KOMUNIKAT

    Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
    Facebook Twitter Instagram

    COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
    »
    «