• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Nic ważnego.

napisała szczesliva • 09/04/2015 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Po 8 dniach, podczas których nie napisałam żadnego tekstu na blog, mam tysiące, jeśli nie miliony myśli kotłujących się w mojej głowie. Pierwsze kilka dni niepisania [co jest do mnie raczej niepodobne] spowodowane było totalnym sajgonem rodzinnym, czyli przygotowaniami do Ivkowych urodzin i świąt wielkanocnych.

Dzień po dniu wielka impreza? Give me a break… Pal licho, że nie wiedzialam jak się nazywam. Ja totalnie zapomniałam, że prowadzę jakiegoś tam blożka. Dopiero na trzeci, bezproduktywny tekstowo dzień, kilka komentarzy do starych tekstów i przypomnienia o nich na mail’u olśniły mnie, że jest sobie takie miejsce, w którym chciałam bywać regularnie ;-)

Natomiast, gdy już dotarło do mnie, że chciałabym podzielić się z Wami moimi myślami, to za każdym razem, gdy siadałam do klawiaturowej pisaniny, dochodziło do mnie, że biorąc pod uwagę problemy tego świata, to ja naprawdę nie mam dla Was NIC WAŻNEGO. Nic co powinno zabrać Wasze 5 minut czytania i ewentualnie spowodować zostawienie jakiegoś komentarza [za który czasami dałabym się pokroić..]. Serio, w dobie moich ostatnich doświadczeń, które chcę zostawić dla siebie, i tego co wypuszczają media, czyli sensacyjną i łzawą rozdmuchaną pożywkę, to tak z ręką na sercu moje myśli i cała ta blogowa pisanina wydaje się być momentami mało istotna. Czy nie mam racji?

No właśnie. Pewnie po części mam rację. Jedni powiedzą: a w Afryce tyle dzieci głodem przymiera a Ty pokazujesz swojego Syna z buzią pełną jedzenia. Drudzy palną: kobieto, Twoje przemyślenia egzystencjalne mają się nijak do wielkich myśli światowych filozofów.

A ja wtedy, w kontrze, dochodzę do jeszcze innych przemyśleń. Bo wiecie co? Ja, a pewnie nie tylko ja, nie jesteśmy tutaj po to, by zbawić świat cały i zajmować się tylko tym co ogół uznał za warte publicznych wystąpień. My tu jesteśmy po to, aby celebrować to nasze krótkie życie [cholera, takie właśnie jest, nie oszukujmy się. Jest nie tylko krótkie ale i kruche]. Aby zatrzymać się właśnie przy tych drobnostkach życiowych. Utrwalić je w głowie, na papierze, w pamiętniku. Jak kto woli. Bo ja co prawda nie uratuję Polski od zguby, ale moje bliskie otoczenie w tym mnie, mogę karmić przyjemnościami. Mogę celebrować taki normalny, zwyczajny dzień.

Mogę zapisywać w swojej glowie te ciepłe parówki o poranku. Mogę Wam napisać jak cudownie jest wstać o 7.00, jak dzisiaj, i razem z Iventym siąść na fotelu i liczyć przelatujące ptaki. I chichrać się z każdego z nich, gdy wydawało nam się, że wlatuje w swojego kolegę. I ja, tak sobie teraz głośno myśląc, dochodzę do wniosku, że chcę być po tej przyjemnej stronie życia. Tej codziennej, ulotnej, ale przecież tak cholernie ważnej. Nie chcę poruszać problemów ciężkiego kalibru, bo nie mam na nie siły, chociaż głowa mi od nich pęka i czasami myślę, że mogłabym o nich książkę napisać. Ale nie napiszę, bo i kunsztu literackiego mi brak, i czasu i chęci też w tej kwestii nie uświadczę.

Toteż zatrzymuję się każdego dnia w trakcie tej naszej codzienności. Łapię nasze przelotne uśmiechy, zabawne grymasy, śmieję się ze swoich potknięć i wrzucam na luz. Wrzucam na luz pełną, parą bo co jeśli tego jutra nie będzie? Wiem, pewnie dla niektórych mało to jest prawdopodobne. W sumie dla mnie niby też.

Nie chcę się złościć o byle pierdołę. Nie chcę stawiać sobie żadnych ograniczeń. Chcę wstawać codziennie rano i nakręcać się pozytywnie niczym ruski zegarek. Widzę, że się da. Trochę ze mnie ta moja refleksyjność wychodzi. I będzie jej tutaj jeszcze więcej. Dojrzewam ;-) Ale w swoim tempie. I w swoim stylu. Chcę być w 100% sobą. Zarówno na blogu jak i poza nim.

Ale co jeśli tego jutra naprawdę miałoby nie być? No właśnie. To niech ten dzisiejszy dzień i każdy kolejny będzie właśnie tym jednym z ostatnich, ale rozkręconych na maxa, wyciśniętych do końca, wartych zapamiętania i prawdziwych do bólu. I niech będzie w 100% „Wasz”.

Tweet
15
"Nigdy sobie tego nie wybaczę..."
Powyżej uszu mam tych matczynych przechwałek na temat swoich dzieci!

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Jak schudnąć 10 kg w miesiąc i bez efektu jojo.
  • 300+ na wyprawkę szkolną 2026/2027 – od kiedy wniosek i jak złożyć przez mZUS
  • Czy warto iść na WSKZ? Poznaj ekspertów i praktyków współpracujących z uczelnią
  • Trzy seriale na Apple TV, które w ostatnim czasie wbiły mnie w fotel
  • Pomału finiszuję studia na kierunku Dietetyka!

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«