Zaczęło się zupełnie niewinnie i – jak to często u nas bywa – trochę przez przypadek. ;-) Ivo był wtedy w 5 klasie, coraz mocniej ciągnęło go do matematyki, logicznych zagadek, komputerów i wszystkiego, przy czym trzeba było trochę pogłówkować. Wziął udział w ogólnopolskim konkursie matematyczno-informatycznym. Tak po prostu. Spróbował, spodobało mu się, zaczął brnąć w ten temat coraz bardziej, a ja wtedy absolutnie nie przypuszczałam, że ten jeden konkurs doprowadzi nas do zajęć, które zostaną z nim na lata i że dwa lata później będę Wam pisała, że we wrześniu zaczyna już swój TRZECI rok i nadal jest nimi autentycznie zachwycony. :-)







