Świat należy do tygrysów.
Do odważnych tygrysów.
Co to nie boją się ruszyć Taty gramofonu. Nawet gdy On patrzy groźnym wzrokiem.

Jak trzeba – przeglądają się w lusterku, aby sierść poprawić przed publiką i zawyć donośnie.
Próba chwycenia za obiektyw to pikuś, przy tym jak czasami wysmarują się od stóp do głów swoją nową, słoiczkową ofiarą.
Na czterech łapach kroczą mężnie i szukają poklasku.
Ahhh, te tygrysy.











