• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

NAJSKUTECZNIEJSZA metoda antykoncepcji, która nie ma ŻADNYCH efektów ubocznych dla kobiety❗

napisała szczesliva • 20/09/2022 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Zaraz ktoś się odezwie, że najskuteczniejszą formą antykoncepcji jest wstrzemięźliwość seksualna i tylko ona daje 100% gwarancję, że kobieta nie zajdzie w ciążę.

I będzie miała ta osoba zupełną rację.

Jedynie brak aktywności seksualnej jest w stanie nam zagwarantować, że w związku danej kobiety i danego mężczyzny nie dojdzie do poczęcia (o ile oczywiście kobieta jest swojemu partnerowi wierna, ale to temat na osobny post, który kroi mi się w głowie po jednym z maili, który mnie w ostatnich dniach „zastrzelił”. Dosłownie i w przenośni).

Gdybyśmy tak sobie usiedli przy kawie i poplotkowali przy okazji wymieniając z grubsza różne metody antykoncepcji, które stosowaliście, to z pewnością znalazłby się ktoś, kto antykoncepcji nie stosuje i nigdy nie stosował. Szczególnie część panów ryzykantów jedną z metod antykoncepcji nazywa stosunek przerywany. Gumek nie lubią, no to wymyślili sobie obejście i z namaszczeniem tę metodę stosują. Dla mnie to nie jest żadna forma antykoncepcji, jeśli mam być szczera. To w moich oczach raczej forma hazardu, jednak co kto lubi ;-)

Idąc dalej. Nie każdej parze z prezerwatywami jest po drodze, no bo jedne są za ciasne, drugie za luźne, trzecie dają odczuć „jakbyśmy się próbowali całować przez szybę”, a nie mieli zbliżenie cielesne najwyższego szczebla. Zazwyczaj panowie z prezerwatyw rezygnują, a panie na to przystają, bo w sumie jakby się uprzeć, to lepiej by im było bez szalika skoro na zewnątrz 20 stopni. Taka tam metafora.

Jeszcze inni uważają, że antykoncepcja to kwestia, która należy wyłącznie do kobiety, wszak to kobieta będzie w ciąży i to ona ma samą siebie chronić, jeśli na chwilę obecną potomstwa mieć nie planuje. I tutaj mamy naturalne metody antykoncepcji jak mierzenie temperatury, kalendarzyki i cała ta 100% naturel otoczka, która jest również zawodna i nie ma szans dać nam 100% gwarancji, że unikniemy ciąży. Wiem, że część z Was stosuje się do kalendarzyka, o czym kiedyś pisaliście mi pod jednym z postów, i chwalicie sobie tę metodę. Ja wiem, chwalicie do momentu, aż pewnego dnia okaże się zawodna a Wy powiecie, że tak w sumie miało być, bo ktoś na górze tak chciał. Nie wątpię. ;-)

Znam parę, która religijnie przykładała się do jednej z powyższych metod i wszystkim ją polecała zachwalając ją, że jak będziemy dokładni w jej stosowaniu, to rodzina nam się nie powiększy. Dopóki pewnego dnia nie okazało się, że panna jest jednak w ciąży, bo wzięła antybiotyk, coś tam jej się poprzesuwało, pomyliło, i teraz są rodzicami.

Spoko, jak widać zbyt wiele zmiennych i zbyt wiele wyrzeczeń, aby w dobie szybkiego życia i chwiejnego zdrowia stosować się do metod 100% naturalnych. Rozumiem, że są ich zwolennicy. To jednak nie dla mnie.

Ja należę do tych kobiet, które przeszły chyba przez wszystkie metody antykoncepcji. Począwszy od plastrów hormonalnych, przez tabletki skończywszy na wkładce wewnątrzmacicznej. Za każdym razem szlag mnie trafiał, bo albo puchłam, albo źle się czułam, albo plamiłam. Albo czułam totalny dyskomfort. Mogłabym tak wymieniać bez końca. Szlag mnie trafiał za każdym razem na przestrzeni ostatnich lat, że to ja mam cierpieć latami, a facet uważa to za naturalne, bo społeczeństwo tak mu to wmawia, że „antykoncepcja w stałym związku należy do kobiety”. Gotuje się we mnie na myśl o takim zaściankowym myśleniu.

Jest jednak forma antykoncepcji, którą uważam za rozsądne rozwiązanie, szczególnie w przypadku, gdy np. więcej dzieci już się nie planuje bądź nie planuje się ich wcale.

Jakiś czas temu dostałam nawet maila od dojrzałego faceta, zdrowo po 40-stce (nie chcę zdradzać dokładnego wieku, aby ta osoba pozostała anonimowa), który napisał wiadomość, brzmiącą we fragmentach tak:

– Prosiłbym Panią o opinię, ale szczerą. […] Może Pani o to zapytać swoje czytelniczki, nie obraziłbym się. Tylko proszę bez podawania moich personaliów. […]

Więcej dzieci już nie planujemy z żoną, a mamy obecnie czwórkę, w tym dwoje dorosłych. […]

Nie możemy zgodzić się z żoną w jednej fundamentalnej kwestii. Żona odmówiła stosowania antykoncepcyjnych środków hormonalnych, ponieważ bardzo źle się po nich czuła. Oznajmiła mi niedawno, że ma dosyć faszerowania się nimi i teraz piłeczka jest po mojej stronie. […]

Wręcz zagroziła mi, że przed nami albo brak zbliżeń albo wymyślę coś, co przekona ją do tego i ona będzie się czuła pewna. Kolejna ciąża nie wchodzi w grę z racji jest stanu zdrowia. […]

Jak mam ją przekonać do stosowania środków antykoncepcyjnych? Przecież nie wszystkie muszą być dla niej szkodliwe? […] „

Ja nie przebierałam w słowach w odpowiedzi zwrotnej do owego Pana. Zostawię tę wiadomość jednak dla siebie. Może poleciałam za daleko z moimi wywodami, jednak mam wrażenie, że facet potrzebował zdrowego przebudzenia.

Drodzy Panowie, jak to jest (do cholery), że Wam się wydaje, że to my mamy ponosić całą odpowiedzialność za antykoncepcję w związku?

Jakim prawem posuwacie się w niektórych przypadkach tak daleko, że dajecie swoim partnerkom ultimatum? Albo rybki albo akwarium, często sugerując, że „w gumkach Wam niewygodnie”, to niech weźmie Wasza kobieta tabletki, plastry czy inne hormonalne środki, (które powodują u niej często złe samopoczucie albo skutki uboczne) a Wy będziecie czekać, aż kobieta trafi na „Złoty środek”?

A dlaczego Wy nie zdecydujecie się na wazektomię, którą zasugerowałam Panu z powyższego maila?

Swoją drogą nie doczekałam się odpowiedzi i bardzo jestem ciekawa, z jakiej przyczyny. Czyżbym trafiła na wrażliwy temat i wazektomia dla dojrzałego mężczyzny nie planującego już dzieci jest jak potwarz, obraza i policzek w jednym? Czyżby uderzało to w Waszą męskość? Kobiety mogą zakładać wkładki wewnątrzmaciczne, brać środki hormonalne a kiedy przychodzi co do czego, to Wy umywacie ręce i traktujecie zabieg wazektomii jakby to była zbrodnia na Waszych klejnotach? A powyższe metody dla kobiet są niby nie zbrodnią, a czymś dla Was naturalnym i pożądanym?

Warto podkreślić, że po zabiegu wazektomii mężczyźni kontynuują stosunki seksualne i mają orgazmy jak poprzednio, tylko ich nasienie nie zawiera plemników. Tak że niczego tak naprawdę nie tracicie, dość podobnie zresztą jak w przypadku założenia przez kobietę wkładki wewnątrzmacicznej.

Swoją drogą – wazektomia jest zabiegiem odwracalnym w 80-90%? Skorygujcie mnie, proszę. Podobnie zresztą jest z wkładką wewnątrzmaciczną u kobiet – odzyskanie płodności przez kobietę stosującą tzw. spiralę nie gwarantuje odzyskania zdolności do zajścia w ciążę po jej usunięciu z macicy przez lekarza, choć w ponad 90 kilku procentach odbywa się bez przeszkód.

Co to jest wazektomia, z czym część mężczyzn powinna się zaznajomić na teraz albo na przyszłość?

Wazektomia to odwracalna metoda antykoncepcji dla mężczyzn, polegająca na zablokowaniu drożności nasieniowodów, przez które plemniki normalnie przechodzą z jąder do członka.

Przyjmuje się, że jest to najskuteczniejsza metoda zapobiegania ciąży, zabieg jest bezbolesny i wykonywany w znieczuleniu miejscowym bez igły, trwa zwykle parę minut, a bezpośrednio po zabiegu można podjąć większość życiowych aktywności.

Skąd w mężczyznach tyle oporu w kwestii antykoncepcji dla mężczyzn, a jakoś nie widzę tego oporu, kiedy to kobiety mają być poddawane zabiegom w drugą stronę? Bardzom ciekawa.

Jestem zdania, że skoro są panowie, którzy nie planują mieć (więcej) dzieci, to świetnym krokiem byłoby dla nich zainteresować się wazektomią – legalną metodą antykoncepcji, która jako jedyna nie powoduje powikłań u kobiety, zamiast wysyłać ją na zabieg zakładania wkładki wewnątrz macicznej czy fundować jej kolejne lata faszerowania chemią. Kolejny temat, jaki buzuje mi w głowie, to dlaczego w naszym kraju panowie mogą podwiązywać sobie nasieniowody, a kobiety legalnie nie mogą zażyczyć sobie podwiązania jajników… Może ktoś mi to wyjaśni? …

Czołem!

P.S. Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu  ❤ Możecie też go podać dalej. Dziękuję! :*

co to jest wazektomiaczy wazektomia jest odwracalnametody antykoncepcjina czym polega wazektomiaskuteczne metody antykoncepcjiwazektomiawazektomia co to jestwazektomia co to za zabieg
Tweet
6
Kiedy SZLAG trafia cierpliwość do naszego DZIECKA... 🥺
Jeśli ON myśli, że Ty SIEDZISZ w domu i NIC nie robisz, to niech pozna Karola❗

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Trzy seriale na Apple TV, które w ostatnim czasie wbiły mnie w fotel
  • Pomału finiszuję studia na kierunku Dietetyka!
  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«