Nie musisz iść do kosmetyczki, żeby Twoje stopy wyglądały świetnie w sandałach. :-) Wierz mi, da się to ogarnąć samodzielnie w domu, bez specjalistycznego sprzętu, a efekt może spokojnie konkurować z pedicure hybrydowym z salonu! Dziś pokażę Ci krok po kroku jak robię swój domowy pedicure na lato, tak by moje stopy bez kompleksów wskakiwały w czarne sandałki.
Na moich stopach taki standardowy lakier trzyma się śmiało 2 tygodnie i dzięki warstwie top coat wygląda świeżo przez cały ten czas. :-) W ostatnich latach korzystałam zazwyczaj z pomocy podologa (miałam ogromny problem z pękającymi piętami), ale odkąd zredukowałam znacznie wagę i zaczęłam biegać, to problemy z pękającymi piętami zniknęły. Dlatego coraz częściej robię pedicure samodzielnie w domu. :-)
Pokażę Ci 5 kosmetyków, które uwielbiam – wszystkie kupisz w drogerii lub online – są bardzo wydajne i służą mi już ponad pół roku. :-)
Krok 1: Delikatne usuwanie zrogowaciałego naskórka (na sucho!)
Nie moczę wcześniej stóp – najlepiej sprawdza mi się tarka do stóp na sucho. Delikatnie ścieram zrogowacenia, szczególnie na piętach. Nie szoruję za mocno – mniej znaczy więcej. Chodzi o wygładzenie, nie o zdzieranie warstw skóry!
Czy ścieranie naskórka na sucho to dobry pomysł?
Zdecydowanie tak – ale pod warunkiem, że robisz to z wyczuciem! Ścieranie zrogowaciałego naskórka na sucho jest bardziej precyzyjne i skuteczne niż po wcześniejszym moczeniu stóp. Sucha skóra „nie oszukuje” – dokładnie widzisz, które miejsca wymagają wygładzenia. Ale uwaga: nie chodzi o intensywne tarcie aż do czerwoności! Użyj delikatnej tarki lub pilnika, kilka ruchów w wybranych miejscach raz w tygodniu wystarczy. Zbyt częste i agresywne ścieranie może sprawić, że skóra… zacznie się bronić i zgrubienia wrócą ze zdwojoną siłą.
Jeśli masz bardzo suchą, pękającą skórę na piętach – spróbuj połączyć delikatne ścieranie z enzymatycznym peelingiem i intensywnym nawilżaniem na noc (u mnie świetnie sprawdza się maść Aarkada – poleciła mi ją kiedyś pani podolog + skarpetki na noc 💛).
Krok 2: Piłowanie i wygładzanie paznokci
Zawsze najpierw skracam paznokcie pilnikiem – raczej na prosto, żeby uniknąć wrastania. Potem sięgam po polerkę – kilka ruchów i płytka robi się gładka jak tafla.
Krok 3: Skórki? Zero wycinania!
Nie wycinam skórek – od lat używam Sally Hansen Instant Cuticle Remover. Nakładam na skórki, czekam według instrukcji (zwykle 15–30 sekund), a potem delikatnie odsuwam je drewnianym patyczkiem. Zero bólu, zero skaleczeń. Uwielbiam ten sposób!

Krok 4: Mycie stóp
Zmywam resztki preparatu wodą z delikatnym żelem myjącym i osuszam dokładnie stopy. To ważne, żeby nic nie osłabiło trwałości lakieru.
Krok 5: Odtłuszczanie paznokci
Przecieram paznokcie zmywaczem bez acetonu, żeby przygotować je pod lakier. Ten krok robi dużą różnicę w trwałości manicure!
Krok 6: Czas na kolor – czarny jak hybryda!
Nakładam lakier Eveline Gel Laque, kolor 57 – głęboka czerń, która wygląda jak hybryda. Krycie jest świetne, a paznokcie błyszczą jak po wyjściu z salonu. Dwie cienkie warstwy i gotowe! Jeśli Wasze paznokcie łatwo odbarwiają się od ciemnych lakierów, to polecam dać pierwszą warstwę lakieru bazowego albo nawet przezroczystego.

Krok 7: Trochę błysku? Why not!
Jak tylko lakier wyschnie, sięgam po mój letni hit – Top Coat od Sally Hansen Miracle Gel Glazed, kolor 108. To subtelny różowy brokat, który przepięknie łapie światło i nadaje paznokciom letniego sznytu. Uwielbiam ten efekt!

BONUS: S.O.S. dla bardzo suchych pięt
Jeśli moje pięty są bardzo zrogowaciałe, kilka razy w tygodniu sięgam po Regenerum – peeling enzymatyczny do stóp. Świetnie działa. Kupiłam w Rossmanie.

A wieczorem nakładam maść marki Aarkada z naturalnymi olejkami – to mój rytuał! Skarpetki na noc i rano mam pięty jak po zabiegu podologiczno–czarodziejskim 😉
Moje 5 hitów do domowego pedicure (dostępne w drogeriach i online):
-
Tarka do stóp na sucho – delikatna, ale skuteczna
-
Do usuwania / rozpuszczania skórek – Sally Hansen Instant Cuticle Remover
-
Eveline Gel Laque 57 – czarny lakier do paznokci
-
Sally Hansen Miracle Gel Glazed Top Coat 108 – brokatowy lakier top coat
-
Aarkada – maść z olejkami + regenerujący peeling enzymatyczny Regenerum

Jestem zdania, że nie musisz mieć dyplomu kosmetyczki, by Twoje stopy wyglądały świetnie. Wystarczy trochę czasu, sprawdzone kosmetyki i dobre światło 😉 Jeśli chcesz zobaczyć efekt mojego domowego pedicure w czarnych sandałkach, zerknij na zdjęcie poniżej 💅🖤 Wyszło chyba całkiem spoko, co nie? ;-)

P.S. A Wy macie swoje ulubione kosmetyki do pedicure? Dajcie znać w komentarzu, co u Was się sprawdza! Przyjmę rekomendacje, bo lubię nowości. :-)







