• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Najlepsza możliwa decyzja, która uratowała moje małżeństwo!

napisała szczesliva • 02/11/2017 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Często poruszacie ten temat w mailach do mnie, a ja nie zawsze mam okazję na wszystkie z nich odpowiedzieć. Postanowiłam więc z Wami na ten temat porozmawiać i dowiedzieć się, czy myślimy podobnie.

Być może okaże się, że patrzymy w podobnym kierunku, a ja pomogę komuś choć odrobinę w podjęciu właściwej decyzji. A może nie pomogę i niepotrzebnie zagmatwam i tak niełatwą Waszą sytuację? Oby jednak nie!

Wiem, że wielu z Was boryka się z dość powszechnym problemem, jakim są niełatwe relacje z Waszymi rodzicami bądź teściowymi. Znam mnóstwo przykładów na udane życie rodzinne i sielskie relacje z rodzicami i teściowymi. Znam niestety również cholernie dramatyczne sytuacje, które aż trudno przytoczyć publicznie, gdyż cisną nam się na język wulgaryzmy, a ciśnienie skacze i spaść nie może.

Współczuję.

Szczerze współczuję tym, którym mimo prób nie udało się utrzymywać choćby neutralnych stosunków. Wiem, że sprawa jest zawsze złożona i jedyne, co można zrobić, to te kontakty zwyczajnie uciąć albo ograniczyć do minimum, aby nie psuć ani sobie ani najbliższym nerwów.

Z czego wynikają zazwyczaj problemy? Mam wrażenie, że sytuacji jest tak wiele a czynników powodujących zapłon jeszcze więcej, że trudno wymienić te, które odgrywają kluczową rolę. Jednak biorąc pod uwagę moje doświadczenia, jakie mam z moimi niedoszłymi teściowymi, i fakt że raczej zawsze byłam pokojowo nastawioną do świata osobą, to w moim akurat przypadku moje niedoszłe teściowe okazywały się wybitnie terytorialnymi osobnikami :-) Właściwie trudno było nie odnieść wrażenia, że oto ja wkroczyłam teraz na ich teren, własność niemalże, i próbuję wszystko zmieniać. Że niby psuję szyki, wprowadzam niepotrzebny chaos, zakłócam ich od dziesiątek lat ustalony porządek.

A ich biedni synowie wpadli ich zdaniem w niezłe tarapaty i ktoś próbował ich odłączyć od z góry ustalonej i jedynej właściwej kobiecej piersi ;-)

Cóż mogłam zrobić ja, która chciałam tworzyć związek z dorosłym człowiekiem, którego chciała sterować jego własna matka? Otóż, kiedy ja widziałam pierwsze oznaki tego tematu, spieprzałam :D Kiedy komuś wydaje się, że on jeden jedyny ma rację a cały świat robi mu „kuku”, i gdy widziałam, że dorosły facet nie potrafi odnaleźć się w sytuacji i niejako czuje się, jakby był między młotem a kowadłem, to ja doszłam do wniosku, że z dziećmi bawić się nie będę. Że to nie mój cyrk i nie moje małpy.

Dlatego kiedy spotkałam na mojej drodze mojego Męża, w którym zakochałam się bez końca [i dla którego często bywam okrutna, co zmienić muszę, ale może jak już ciążowe hormony mi się ustabilizują ;-) ] i zdecydowaliśmy się założyć rodzinę, przyszło nam w pewnym momencie zmierzyć się z pewną sytuacją, która jest dość popularna u wielu z Was.

Co prawda mieliśmy, gdzie mieszkać, bo wynajmowaliśmy wtedy ciasną kawalerkę, ale przez chwilę zakiełkowała nam w głowie pewna myśl:

” A może by tak przeprowadzić się do mojego Męża rodziców?!”

Skoro mojego M. tak często nie było, bo był w zagranicznych rozjazdach, a ja próbowałam pogodzić pracę z wychowywaniem dziecka, taka właśnie myśl zakiełkowała nam w głowie!

Matko i córko, jak dobrze, że szybko sobie tę myśl wybiliśmy z głowy! Jak dobrze, że właściwie to w głównej mierze to ja wyperswadowałam tę myśl z głowy mojemu Mężowi, który nie widział na początku żadnych minusów a same plusy! Z jaką ulgą Wam dzisiaj o tym wszystkim piszę będąc święcie przekonaną, że to była najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć dla naszego małżeństwa jak i dla całej naszej rodziny, włączając w to teściów!

Mam kochanych teściów, którzy by wszystkim nieba uchylili, ale wszyscy jesteśmy tak cholernie różnymi osobnikami, że mam wrażenie, że po kilku dniach wspólnego bytowania już potrzebujemy chwili oddechu, a co dopiero po miesiącach czy latach dzielenia tych samych ścian! :-)

Dlatego chuchając i dmuchając na zimne, godząc się na kawalerkowe niewygody, a jednocześnie ustrzegając się potencjalnych punktów zapalnych, uratowaliśmy naszą rodzinę od zguby decydując, że my jednak mieszkać to będziemy SAMI! :D

Piszę to z pełną świadomością i sympatią do wszystkich, których miałam obecnie na myśli, łącznie z moim Tatą na czele! Bo kiedyś i takie przebłyski mieliśmy, aby na jakiś czas się do niego przeprowadzić. Jak dobrze, że do tego wszystkiego nie doszło! I pewnie dzięki temu nadal jesteśmy kochającą się rodziną! :-) Tu nie ma co owijać w bawełnę!

Samodzielne mieszkanie jak na dorosłych ludzi przystało, bez wzroku rodziców czy teściów na sobie, to najlepsza z decyzji, jaką może podjąć każde małżeństwo! To decyzja warta wyrzeczeń! To przezorność, którą warto w sobie zaszczepić! Trzymam kciuki za wszystkich z Was, którzy do tej decyzji dojrzewacie bądź dopiero ona przed Wami! Jak wiadomo – życie nie zawsze jest łatwe i czasami wspólne mieszkanie jest jedynym, możliwym rozwiązaniem :(

Wiem, że są sytuacje, kiedy wszystkim się świetnie razem żyje pod jednym dachem i część Waszych historii jest tego doskonałym przykładem. Mnie nie przekonacie! ;-) Już wolę mieć ciasne, ale własne. Mi wystarczą wypady, by odwiedzić najbliższych, po to abyśmy wszyscy zdrowi i szczęśliwi mogli spotykać się na każde święta!

Ot, co! Uff! :-D Piąteczka!

Tweet
8
Bardzo ważna rzecz, o której w ciąży zapominają kobiety a często również ich rodzina!
Obrzydliwa rzecz, którą po kryjomu robiły dwie kobiety w drogerii.

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.
  • Dlaczego białko jest kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka? – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«