Wyjątkowa rzecz, o którą poprosił mnie mój mąż w sylwestrową noc.

napisała 23/01/2017 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Tegorocznego Sylwestra postanowiliśmy spędzić na białej sali ;-) Jak co roku zresztą, odkąd jesteśmy rodzicami, balujemy w łóżku oglądając film albo rozmawiając o życiu. Dla niektórych „nuda”, a dla mnie opcja idealna!

Myślę, że każda słomiana wdowa, której mąż jest w domu gościem, a nie częstym bywalcem, czasami potrzebuje ten cenny czas spędzić we dwójkę, odpoczywając i rozmawiając, niekoniecznie balując ;-)

Dzieciaki poszły spać. Włączyliśmy im szumy, aby odgłosy noworocznych petard i fajerwerków ich nie budziły. Sylwester pod kocem z lampką wina w ręku? Poproszę jak najczęściej! ;-)

Wybiła północ i zaczęliśmy składać sobie takie nasze-sylwestrowe życzenia. Ja już zmęczona porą, bo dla mnie północ to godzina, o której poziom energii jest na minusie, słucham mojego męża i zanotowuję na końcu:

… i żebyś nie komplikowała sobie życia, Magducha, no… Nie przejmowała się pierdołami i zaczęła sobie wreszcie ułatwiać codzienność, zamiast zarzynać się na siłę, gdy masz akurat możliwość zwolnić. Wiem, że nie jest łatwo, gdy mnie nie ma, ale sama wiesz, że mogłabyś zwolnić i czasami pójść na taką zdrową łatwiznę…

I powiedział dokładnie to, o czym myślałam przez cały grudzień! Zarzynałam się w imię perfekcjonizmu, w każdym kłopocie widziałam jakiś kłopot, przy czym mogłam czasami śmiało olać drogę pod górkę i wybrać drogę na skróty, choćby na jakiś czas. Bo życie [cholera] rzeczywiście jest po to, aby je sobie czasami ułatwiać! Zamiast silić się na kolejną zdrową zupkę , gdy choroba mnie rozkłada, mogę zamówić tę pizzę, za którą niektórzy by mnie chętnie ukrzyżowali! ;-) A radość na twarzach dzieciaków bezcenna, bo oni mogliby taką pizzę jeść bez końca! Zamiast na łeb na szyję myć głowę, bo trzeba szybko wyskoczyć z domu i wyglądać jak „gwiazda”, to wziąć suchy szampon i związać włosy ala Mała Mi! W końcu lepiej być zdrowym i nie wyskakiwać z domu rozgorączkowaną, a postawić na szybkie i łatwe rozwiązanie.

.


.

Do opowiedzenia Wam o moich noworocznych postanowieniach i sposobach na ułatwianie sobie życia, o których za moment, zaprosił mnie T-mobile. Trochę żałuję, że nie Bogusław Linda we własnej osobie ze swoim charakterystycznym uśmiechem :D, twarz tej kampanii, ale przeżyłam to, i idę dalej! Nowa oferta T-mobile to mega wygodna sprawa. Za 25 zł miesięcznie bez kombinowania macie nielimitowane rozmowy i smsy do wszystkich, i 10GB na karcie.

szczesliva-tmobile-idzie-nowe12

Albo druga opcja rozliczenia – płacisz 1 złotówkę dziennie i tylko wtedy płacisz, jeśli korzystasz z telefonu. Dostajesz też rozmowy i smsy do wszystkich, i aż 300MB dziennie i dodatkowo 5MB za każdy dzień. Prościej się nie da :-)


A co robię ja, aby ułatwiać sobie codziennie życie?

1.

Wspomniana pizza zamiast dwudaniowego obiadu, na którego ogarnianiu musiałabym spędzić dwie godziny, których czasami nie mam w kalendarzu! Dzieci zadowolone, matka wypoczęta, chwilowe wakacje od garów! ;-)

t-mobile-szczesliva-idzie-nowe-po-co-sobie-komplikowac10

t-mobile-szczesliva-idzie-nowe-po-co-sobie-komplikowac16

t-mobile-szczesliva-idzie-nowe-po-co-sobie-komplikowac35
t-mobile-szczesliva-idzie-nowe-po-co-sobie-komplikowac25

2.

Suszarka bębnowa do bielizny wyhaczona za 200 złociszy! Najlepszy prezent ever! I w końcu znienawidzona przeze mnie czynność, czyli wieszanie prania, odeszła w zapomnienie. Polecam, zachęcam, namawiam! Wyciągam z pralki i srrru od razu do suszarki. Bez sentymentów :D I można suche wkładać do szafy.

t-mobile-szczesliva-idzie-nowe-po-co-sobie-komplikowac51

t-mobile-szczesliva-idzie-nowe-po-co-sobie-komplikowac54

3.

Jeśli potrzebuję robić się na bóstwo i chcę uzyskać efekt WOW, to opanowałam sztukę przyklejania sztucznych rzęs do perfekcji. Jeśli spotkacie mnie gdzieś w jakiejś krakowskiej kawiarni, gdzie jestem na spotkaniu okołobiznesowym, i poczujecie przeciąg, to na bank będą to te rzęsy :D Na codzień używam tuszu do rzęs, ale ostatnio mój tusz wylądował w wannie a rano posiłkowałam się sztucznymi rzęsami, które wyglądają naturalnie ale robią robotę. I przyklejam je w 2 minuty :-)

szczesliva-tmobile-idzie-nowe1

szczesliva-tmobile-idzie-nowe2

szczesliva-tmobile-idzie-nowe3

4.

Kitka na głowie a la Mała Mi i suchy szampon! Matko! To dwa rozwiązania ratują mi tyłek, kiedy okazuje się, że zapomniałam o jakimś ważnym spotkaniu i muszę zaraz wybiegać z domu. Suchy szampon, moment rozczesywania i kikut na głowie. To jest wyczesana wersja eleganckiego koka, przecież. Prostota pełną parą! :D

t-mobile-szczesliva-idzie-nowe-po-co-sobie-komplikowac73

t-mobile-szczesliva-idzie-nowe-po-co-sobie-komplikowac77

5.

Moje ulubione! Zakupy online zamiast targania worków do domu! Matko, ile się wtedy oszczędza czasu [korki, kolejki] i wkurzania, że dzieci marudzą. A Tak to siedzę sobie w kapciochach w domu wieczorem i ogarniam zakupy, a rano mam je pod drzwiami. Mistrzostwo! Praktykujecie tego rodzaju drogę na skróty?

Przymykam oko na to, że np. wczoraj dostałam krojoną szynkę pokrojoną przez jakiegoś „mistrza” w 0,5 centrymetrowe plastry :D

szczesliva-tmobile-idzie-nowe10

szczesliva-tmobile-idzie-nowe6

Życzę Wam w tym Nowym Roku dużo odpoczynku i pozwolenia sobie czasami na pójście na skróty, w kierunku prostoty! ;-)

„Prostota może być trudniejsza od komplikacji. Ale warto do niej dążyć – bo kiedy już się ją osiągnie, można przenosić góry!”

– Steve Jobs

Podobne wpisy