• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku jest czymś naturalnym!

napisała szczesliva • 05/10/2016 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Nie wnikam w jaki sposób pary organizują sobie życie i rozdzielają swoją bliskość, seksualność i godzą to z byciem rodzicem. Dochodzę do wniosku, że to wszystko naturalnie każdemu przychodzi.

Co więcej, nie ma sensu zakładać na początku naszego rodzicielstwa, że na 100% nie będziemy czegoś się dopuszczać, bo w praniu może się okazać, że zmienimy diametralnie zdanie i wylądujemy na drugim biegunie!

Pamiętam, kiedy w trakcie ciąży byłam pewna, że nie dopuszczę do sytuacji, w której w naszym łóżku wyląduje nasze dziecko. Byłam pewna, że choćby kolokwialne s…kały …s…rały, nie pozwolę na to, aby nasz maluch zawładnął naszym prześcieradłem, kołdrą i poduszką. Opowiadałam o tym wszem i wobec, że dla mnie jest to sytuacja niedopuszczalna. Wg mnie łóżko należało tylko do mnie i do męża. Traktowałam je jako nasz bastion. Naszą twierdzę, której trzeba bronić za wszelką cenę :D

Kiedy patrzę na siebie z tamtego okresu, to śmieję się na głos, bo właściwie wszystko, co sobie wtedy obiecywałam, okazało się nie mieć przełożenia w rzeczywistości. Także sami widzicie – można planować, a co z tego wyjdzie, to może pozostawmy rzeczywistości, a nie sferze naszych wyobrażeń ;-)

Ja szybciuteńko zeszłam na ziemię, kiedy okazało się przy moim pierworodnym Synu, że on co godzinę budzi się na nocne karmienie. Po pierwszym miesiącu byłam totalnie wykończona. Ostatkiem sił próbowałam trzymać się kurczowo myśli, że koniecznie muszę go odkładać do swojego łóżeczka. Aż w końcu pewnego pamiętnego wieczoru mój Mąż przemówił mi do rozsądku i powiedział:

„A może rzeczywiście to będzie lepiej dla Ciebie, jak weźmiemy młodego do siebie, co? Przestań się upierać. Spróbuj. Tak dłużej być nie może, że przypominasz zjawę …”

I rzeczywiście! Z żalem w sercu, że nie dotrzymam sobie słowa [o, głupia ja!] a jednocześnie jakąś wewnętrzną ulgą, postanowiłam zasnąć wspólnie z maluchem. Co się okazało? Że nareszcie jego sen zaczął się wydłużać! Z pobudek co godzinę zaczęliśmy przestawiać się na pobudki co dwie godziny! Tylko matki wiedzą, jaki to ogromny komfort móc budzić się „zaledwie” 4 razy w ciągu nocy, zamiast 8 razy! Dlaczego zaczął spać spokojniej? Bo czuł moją bliskość, moje ciepło. W końcu spędził w moim łonie 9 miesięcy, podczas których był otulony i zawsze przy mnie. Czy to nie jest naturalne, aby swoim ciepłem „ogrzewać” nasze dzieci, jeśli właśnie tego potrzebują?

Nie wszystkie dzieci mają takie duże potrzeby bliskości. Jednak moje chłopaki zawsze należeli do bardzo wymagających i potrzebujących bliskości. To takie kochane pisklaki, które muszą wtulić się w swoją mamę, aby czuć się bezpiecznie i dobrze. Dlaczego miałabym im tego odmawiać, skoro widzę ich potrzeby i chcę je zaspokajać! Tym bardziej, że są naturalne! Czy małe psiaki wtulają się w swoją mamę, kiedy jest noc i są głodne? No pewnie! Nie ma czegoś takiego jak „nadmiar bliskości” dla małych dzieci!

Zagotowałam się w środku, kiedy napisała do mnie Małgosia i powiedziała, że jej rodzice nie dają jej spokoju i piętnują ją, kiedy zorientowali się, że ona śpi z dzieckiem i mężem w jednym łóżku. Zaczęło się klasyczne nękanie:

„Chcesz z dziecka zrobić dewianta?!”

„Do osiemnastki będzie z Wami spał i zrobisz z niego mamisynka! Opamiętaj się! Jeszcze tego brakuje, żeby kiedyś Was przyuważył podczas 'wiesz-czego’! „

„Teraz tylko czekać, aż P. Cię k … zostawi, bo już nie będziesz dla niego żoną, a zostaniesz tylko matką jego dziecka. Ja bym na takie wspólne spanie nigdy się nie zgodziła!”

To są klasyczne bzdury, które fundują Ci, którzy nie mają zielonego pojęcia o tym, czego małe dziecko może potrzebować. Najlepiej takich zamknąć w jaskini i poczekać aż dojrzeją, co prawdopodobnie jednak nigdy nie nastąpi. Mam powyżej uszu takich bzdur, w których inni próbują zbawić świat i przekonać nas do jednej i słusznej racji.

Żeby dolać oliwy do ognia, powiem jeszcze, że nasz trzylatek do tej pory śpi z nami w łóżku. Pewnie niebawem przyjdzie czas, że stworzymy mu jego własną przestrzeń, w której ze swoim bratem będą rządzić. Na razie jednak obserwujemy bacznie jednego i drugiego, i z pełną świadomością możemy powiedzieć, że nasze dzieci potrzebują tej bliskości! One jej wręcz łakną! Nie chcę zabierać im niczego na siłę. W swoim czasie, małymi krokami zacznę przygotowywać ich do samodzielnego spania. Nic na siłę.

Przy okazji: seksualność i bliskość rodziców nadal jest możliwa! Przecież chyba nie musimy się ograniczać w tym temacie tylko do małżeńskiego łóżka, co nie? ;-) Kreatywności nigdy za wiele.

Szanujmy wybory innych. Wsłuchujmy się w potrzeby naszych maluchów. Tylko tyle i aż tyle.

co sleepingspanie z dzieckiem w łóżkuwspólne spanie z dzieckie
Tweet
15
Jak odpieluchować dziecko? Najskuteczniejsza metoda.
Mąż mnie uderzył. Co robić? - Jest na to odpowiedź!

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.
  • Dlaczego białko jest kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka? – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«