• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

To, co 3 dni temu powiedziała mi moja Mama, zapamiętam do końca życia.

napisała szczesliva • 07/10/2016 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Jestem w takim punkcie życia, w którym zaczynam dostrzegać, że moje tygodnie i miesiące nabierają rozpędu. Cholernie się cieszę, bo jeszcze przed paroma laty byłam typem zwalniającym, wypalonym, bez większej życiowej werwy.

Moje życie to nieustanna sinusoida. Chociaż dostrzegam pewną regularność. Po pięciu intensywnych latach, możliwe że zbyt intensywnych, zwykle następują lata spokojniejsze. Teraz jestem w punkcie, w którym znowu się rozpędzam. Usadowiłam się jakiś czas temu w blokach startowych, wystartowałam i jestem obecnie na jednej z prostych-skręcających, że tak je sobie pozwolę nazwać.

Wiem, że tak naprawdę wszystko przede mną. Nie ukrywam, że nie mogę się tego doczekać. Patrzę na moich synów i serducho mi się raduje. Junior już chodzi. Starszak już tyle rozumie, że bywa cudownym partnerem do rozmowy. Gdzieś tam z tyłu głowy jawi mi się za jakiś czas może kolejna ciąża, której się jednocześnie i boję i nie mogę doczekać. Cieszę się na to, że już od ponad 5 lat jestem w szczęśliwym związku, w którym i jedno i drugie zdecydowało mocno nad sobą pracować. Gdzieś tam z tyłu głowy składa mi się to w piękną całość, o której kiedyś marzyłam a wydawała mi się daleka, niedościgniona, niemożliwa do zrealizowania.

Oczywiście, że codzienność daje mi w tyłek. Komu nie daje? Pisząc te parę poprzednich zdań mogłabym się skupić na tym, że położyłam się spać po północy, o drugiej zaczął przebudzać się junior, który wiercił się domagając się piersi mniej więcej co kwadrans. O szóstej byłam już na nogach ledwo patrząc na oczy. Pół dnia stałam w korkach i nie udało mi się załatwić ponad połowy ważnych spraw. Nie dostałam czegoś na czas, co opóźni moją pracę. I tak dalej. A tak naprawdę teraz, gdy siedzę i chcę opisać stan mojego ducha, to czuję się świetnie! Dlaczego świetnie?

Bo mimo zmęczenia przestawiam się ostatnio z trybu narzekania na tryb cieszenia się drobnostkami.

Kilka dni temu rozmawiałam z moją Mamą. To była rozmowa, której bardzo mi brakowało. Ja w Polsce, ona w Norwegii. Ciężko o odpowiedni moment dnia, kiedy dzieci nie przeszkadzają, a my mamy siłę na dłuższą rozmowę. Jednak udało się. Skarżyłam się jej trochę, a właściwie to próbowałam narzekać na strasznie szybkie tempo życia, na to że brakuje mi czasu na wszystko. Powiedziałam jej, że non stop mam coś do zrobienia, gonię się z czasem i cały czas wymyślam nowe cele. Moje tygodnie przypominają wyścig. Czuję się jak taki samo nakręcający się samochodzik i właściwie gubię tę radość, którą widzę na twarzach niektórych ludzi obok mnie. Podczas tej rozmowy moja Mama powiedziała cholernie dla mnie ważną rzecz, której ja do tej pory nie zauważałam.

Na te moje utyskiwania moja mama powiedziała tylko kilka zdań, których pewnie nie uda mi się dokładnie odtworzyć, ale brzmiały one mniej więcej tak:

 – Wiesz co? A czy kilka lat temu nie miałaś przypadkiem marzenia być w punkcie życia, w jakim jesteś obecnie? Dwójka zdrowych dzieci, praca, plany na przyszłość?

– No tak, marzyłam kiedyś znaleźć się właśnie w punkcie, w którym jestem teraz. To fakt.

– No właśnie. To ciesz się tym! Ciesz się tym, co jest TERAZ! Na moment zwolnij i smakuj to szczęście. Daj sobie chwilę, aby cieszyć się teraźniejszością a nie ciągle patrzysz w przyszłość. Planujesz, rozmyślasz i gubisz te drobnostki. Nie uważasz, że jak tak ciągle gonimy, planujemy, obmyślamy strategie, to gubimy te chwile szczęścia, w których się już znajdujemy? Sekret polega na tym, aby w porę cieszyć się tym, co jest TERAZ! Nie goń ciągle króliczka. Czasami się z nim po prostu pobaw!

I wiecie co? Ja właśnie sobie podczas tamtej rozmowy z moja Mamą uświadomiłam, że nie doceniam tego, co posiadam i nie cieszę si chwilą teraz, tylko ciągle dążę do niewiadomoczego zapominając o tym, że powinnam „jarać się”, serio jarać ze szczęścia, z tego co jest! ! I ja teraz to pisząc nie mam na myśli takiego głębokiego poczucia doceniania wszystkiego, choć i ono jest ważne. Myślę bardziej przyziemnie, a dokładniej – od tamtej rozmowy codziennie na chwilę się zatrzymuję i cieszę się z drobnostek, które spotkały mnie mijającego dnia. Serio, siadam na chwilę i przelatuję po całym dniu i wybieram z niego momenty, które coś celebrowały, coś kazały, w których coś dałam i coś dostałam powodując uśmiech.

I tak na przykład dzisiaj, dostałam od mojego Męża dwie pyszne kawy pod samiusieńki nos. Co więcej, ja pisząc ten tekst słyszę jak mój M. robi kolację. Obrał chłopak ziemniaki, robi jakieś zapiekane warzywa, które będziemy wspólnie zajadać wieczorem. Mogłabym narzekać, że kilka par jego butów taranuje cały przedpokój, ale olewam to i już cieszę się na wspólną kolację przez niego przygotowaną.

Mogłabym się żalić, że nie wstał chłop o szóstej i nie przejął ode mnie młodego, co więcej – zafundował sobie wczoraj wieczór z kumplem, ale w porę przypomniałam sobie, że uśpił dwójkę maluchów przed swoim wyjściem do knajpy! Ja wiem, że każdy z nas mógłby zacząć szukać czyichś wad i codziennych niedoróbek, jednak zazwyczaj to jest tak, że one się cudnie równoważą z innymi „dobrymi uczynkami”. Tylko często te dobre uczynki nie są przez nas zauważane, bo się zdążyliśmy do nich przyzwyczaić :-)

❝ Naucz się cieszyć teraźniejszością. Doceniaj to, co przeżywasz, bo cenne chwile zbyt szybko przemijają i jeśli wciąż tylko spoglądasz w przyszłość, bądź tęsknisz za przeszłością, zapominasz o tym, by czerpać radość z tego, co tu i teraz. ❞ – Coleen Houck

Tweet
4
Mąż mnie uderzył. Co robić? - Jest na to odpowiedź!
Nie pierwsza i nie ostatnia, którą wyrzuciłam na zbity pysk!

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Odkrywca Krakowskich Parków – 78 parków, pieczątki i odznaka. Genialna rodzinna przygoda po Krakowie!
  • 📺 3 stare polskie SERIALE dla DZIECI, które moje dzieci oglądają z wypiekami na twarzy!
  • Zostałam Ambasadorką Moto Bak 2026. Jeden bak, jedna trasa i realna pomoc dla Osady Pro NGO!
  • Jak schudnąć 10 kg w miesiąc i bez efektu jojo.
  • 300+ na wyprawkę szkolną 2026/2027 – od kiedy wniosek i jak złożyć przez mZUS

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«