• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

4 sytuacje, w których za wtrącanie się w wychowanie należy się ochrzan.

napisała szczesliva • 05/09/2016 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Nie zliczę sytuacji, w których osoby postronne próbowały udowodnić mi, że to one miały rację dotyczącą tego, jak wychowywać moje dziecko ;-) Ależ oczywiście, że wierzę w ich dobre intencje. Oni zapomnieli jednak, że to nie o intencje tutaj chodzi, i nie o rację.

Trzeba pamiętać o jednej bardzo ważnej sprawie, o której niestety niektórzy zapominają. Po pierwsze to rodzic ma decydujący głos we wszystkich kwestiach dotyczących wychowywania dziecka. Co więcej, jakakolwiek sporność i wyrażanie swojej dezaprobaty czy też wygłaszanie opinii nie powinno odbywać się w jego obecności. To cholernie ważne, aby tego małego człowieka nie dezorientować.

Skoro już przyjęliśmy, że to rodzic decyduje o wszystkim [rady zawsze wskazane, ale z taktem], to trzeba również zaznaczyć pewną istotną rzecz: jako osoby postronne [a do nich zaliczamy np. babcie, dziadków, ciocie, wujków czy panie przedszkolanki, a nawet panie spotykane na przystanku o zgrozo!, bo nawet te ostatnio próbowały wychowywać mnie i dziecko…] musimy wykazać się umysłem analitycznym i zanim coś dziecku zaproponujemy, to najpierw wypada skonsultować to z jego mamą albo tatą!

Nie ma to tamto, jakby to powiedział mój dziadek. Ja przestałam się już cackać z tego typu zagrywkami. Im szybciej i dosadniej [a zarazem kulturalnie] damy drugiej stronie do zrozumienia, że coś jest nie na miejscu, tym lepiej dla nas i zdrowej atmosfery w przyszłości. Nie lubię niejasnych sytuacji. Staram się być życzliwą osobą, ale moja cierpliwość ma swoje granice. Ponadto zostałam wychowania całkiem rozsądnie przez moich rodziców i wiem, że niewpieprzanie się w życie innych ze swoją „najmojszą racją” procentuje na przyszłość a także ustrzega nas przed nieprzyjemnościami.

Oto 4 sytuacje, w którym opierdziel jest gwarantowany i uzasadniony, kiedy ktoś próbuje igrać sobie z wychowaniem mojego dziecka. W sumie ciekawa jestem również na jakie zagrywki Wy nie przyzwalacie i z jakimi musicie się zderzać.

„Sorry Winnetou”, taki mamy klimat, że ja cudzym pieskom kabanosików pod nos nie podkładam i tego samego oczekuję od innych ;-)

1. Sytuacja numer jeden i jest wzięta z życia: cukiereczki & ciasteczka

Za żadną cholerę nie pozwalam, aby ktokolwiek próbował wciskać słodycze mojemu dziecku. Mój starszak to egzemplarz, który z jedzeniem regularnych posiłków miewa problemy, brakiem ochoty czy tam apetytu zwane, i każdy cukiereczek, batonik czy inne dobrotki burzą mój plan posiłków. Za każdego cukierka dawanego po kryjomu czy bez pytania daję po łapach. Co więcej, odgryzam się i następnie jeśli osobnik ze mną nie współpracujący ma rybki w ramach rewanżu im też serwuję cukierki, mentosy czy inne krówki. Na zdrowie! ;-) Oczywiście, żartuję brzydko i nigdy bym się takiego czegoś nie dopuściła, bo słodycze to trucizna dla zwierząt…

Ponadto obwieszczam wszem i wobec, że za takie rozregulowywanie posiłków moich dzieci grozi nie tylko szubienica, ale również opróżnianie nocnika przez 3 bite miesiące i zeskrobywanie gołębich odchodów z mojego tarasu.

Nie ma cukierków, koniec kropka! Słodycze istnieją w menu moich dzieci, sporadycznie co prawda, ale to dlatego, że ja tak zdecydowałam i tak jest lepiej dla ich małych brzuszków.

2. Sytuacja numer dwa i również jest z życia wzięta: czapeczka & rękawiczki

Kiedy kilka dni temu usłyszałam od pewnej osoby, której personaliów nie zdradzę, aby nie być piętnowaną ;-), że po kąpieli mojemu rocznemu dziecku należy ubrać czapeczkę, to ja myślałam, że wywinę orła i dwa salta rąbnę na poczekaniu!

Proponuję tej osobie również po kąpieli zakładać sobie czapeczkę. I w sumie rękawiczki również. Bo w ręce po kąpieli też można zmarznąć. Ba! I ciepłe reformy na dupę również, wszak węzły chłonne mamy też w okolicach pachwin. Jak robić z siebie bałwanka, to po całości, psia mać ;-)

3. Sytuacja numer trzy i z życia wzięta jak malowana! Bajeczki …

Ja nie mam nic przeciwko bajkom dla dzieci, ale uważam, że trzeba je dozować z rozsądkiem i w ogóle. Tym bardziej, że nasz logopeda zalecił maksymalne bajek ograniczanie, co jest logiczne. Ja nawet zdążyłam całą rodzinę o naszym ulogopedycznianiu poinformować i o tym bajek nieoglądaniu również, ale jak widać nie zawsze dotrze.

Otóż jak raz jeszcze usłyszę, że on może by bajeczkę oglądnął, bo takie kolorowe te bajeczki w tej telewizji i śpiewające, to ja polecam zamiast bajeczki w TV przeczytać mojemu Synowi z tuzin bajek. Jak szaleć, to szaleć! Bajeczki mój Syn ogląda na moją wyraźną zgodę, a jak otoczeniu wygodniej puścić bajeczkę, to ja może pokażę półkę z setkami książeczek dla dzieci, która aż czeka na rodzinne odkurzanie!

4. Za żadną cholerę nie zniosę podważania mojego zdania, nawet mimochodem i przez przypadek. Czyli babcie wiedzą lepiej, że jabłuszko jest zdrowsze od bananka ;-)

Sytuacja sprzed prawie trzech lat. Mój starszak jadł sobie przy stole banana, którego mu obrałam. Wtem nagle życzliwa osoba podtyka mu pod nos miskę jabłek i malin. Co zrobił mój Syn? Olał wszystkie trzy owoce, bo doszedł do wniosku, że z tego dobrobytu i mieszania mu w głowie to i on podziękuje.

Skoro ja przygotowałam mu banana, czy nie logicznym byłoby dać mu tego banana zjeść w spokoju? Kolejnym krokiem, który podejmuję w takich sytuacjach, jest wrzucenie wszystkich wymienionych wyżej owoców do rosołu i dobitne upieranie się przy tym, że rosół w takiej wersji jest zdrowy i wszystkim wyjdzie na dobre ;-)

I do zapamiętania utarty już frazes, ale jakże wymowny, który powinien zatrybić w głowach zainteresowanych ;-)

Wolnoć Tomku w swoim domku.. – Aleksander Fredro

P.S. Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu  ❤ Możecie go też udostępnić swoim znajomym. Dziękuję! :)

Tweet
66
Inteligentny i kochający facet rozumie to, że po ciąży ciało kobiety się zmieni.
Kobiety płaczą ze szczęścia, kiedy nikt tego nie widzi.

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«