• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Wygrałam najwyższą kumulację!

napisała szczesliva • 19/02/2016 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach
szczesliva
szczesliva
Wygrałam najwyższą kumulację!
Loading
00:00 / 0:35
RSS Feed
Share
Link
Embed

Download file | Play in new window | Duration: 0:35

To są te chwile, te nieliczne chwile, gdy siedzę jak teraz, w ciszy, dzieci już śpią a ja z jednej strony bardzo się cieszę, że mam chwilę dla siebie, a z drugiej jednak łapię się na tym, że biorę do ręki telefon i oglądam ich zdjęcia. Paradoks, prawda? Za chwilę w końcu opamiętuję się i korzystam z uroków bycia sam na sam ze sobą.

Podobno człowiek jest zwierzęciem stadnym, ja jednak jestem doskonałym przykładem na to, że chwilowa samotność, słuchanie własnych myśli działa na mnie terapeutycznie. I podczas takich moich terapeutycznych seansów dumam. Dumam nad dniem minionym, nad tym za co się za chwilę zabiorę i nad czym będę pracować dnia kolejnego. Fajnie jest tak sobie wyliczyć nasze sukcesy, te nasze małe prywatne wzloty, otrzepać się z upadków, i postawić „kropki nad i” nad zakończonymi już projektami.

Podczas ostatniego wieczoru dumałam nad tą moją wygraną, o której nigdy tutaj nie pisałam. Wygrałam bardzo, ale to bardzo dużo. W sumie zastanawiałam się nawet czy wypada mi o tym głośno opowiadać, bo przecież skromność to obecnie jedna z najbardziej pożądanych cech na tym naszym polskim padole. Moim zdaniem pożądanych dlatego, że niestety dla wielu ludzi ogromnym problemem [niemalżem wrzodem na d.pie] jest fakt, że inni odnoszą sukcesy, albo coś wygrywają. I w momencie, gdy te ich sukcesy, małe czy duże – bez znaczenia, te ich wygrane, są przemilczane a Ci wygrani siedzą cicho w tej swojej skrytości ducha, to im – obserwatorom jest wtedy lepiej. Bo oni cudze sukcesy traktują bardzo personalnie. Oni je traktują niczym własne porażki. Zamiast się nimi inspirować, to biorą je do siebie i karmią tego swojego zielonego potwora, zazdrością potocznie nazywanego.

Nie chcę zboczyć za bardzo z tematu, ale nie mogę pewnych kwestii przemilczeć, bo dla mnie temat mojej wygranej jest naprawdę wielowymiarowy. Zahacza o moją wytrwałą realizację marzeń, o osoby postronne biorące w tym wszystkim udział, o głęboką wiarę w to, że jestem warta tego, aby doświadczać wszystkiego co na tej planecie najlepsze. I Ty zresztą też.

Wrócę może jednak do mojej wygranej. Obracam ten zwycięski kupon raz w lewej, raz w prawej ręce, przyglądam się jemu moim bystrym okiem, przecieram oczy ze zdumienia i jestem z siebie dumna. Dumna jestem przede wszystkim dlatego, że wierzyłam w moje szczęście. Głęboko wierzyłam w to, że będzie mi dane doświadczać tego wszystkiego, co podobno dane jest coraz węższemu gronu tych, którzy biorą udział w tej loterii.

Loteria ta jest wszystkim doskonale znana. Nie muszę jej nawet z nazwy wymieniać, abyście wiedzieli którą dokładnie mam na myśli. Jednak pewnie dobrze wiecie, że aby żeby wygrać, to trzeba grać. Sami musimy zakreślić odpowiednie pola, aby „maszyna losująca” uznała kupon za ważny. Od początku należy obrać pewną strategię. I tutaj okazało się, że strategia na „chybił-trafił” zdecydowanie nie byłaby dobrym rozwiązaniem. Tym bardziej cieszę się, że od początku postawiłam na moje typy. Na to co kiedyś skrzętnie tłumaczyli mi rodzice. Oni też grali i oni też mogli wygrać bardzo dużo.

Nie będę teraz skromna pisząc te kilka następnych zdań. Nie chcę być skromna, bo uważam, że tym szczęściem trzeba się chwalić. To szczęście należy wyskakać, wykrzyczeć, wybiegać, cokolwiek! Mi pomaga dzielenie się z nim ze światem. Przeżywam to wtedy jeszcze intensywniej. I wiem przy okazji, że może uda mi się zachęcić do gry niektórych niedowiarków? Fajnie by było!

Słuchajcie, ja wygrałam naprawdę więcej niż te liche 10 baniek w totka. Wygrałam 100 razy więcej! Czaicie? gdyby ktoś mnie zapytał: „Ale, do cholery, ile dokładnie?!” to nie byłabym w stanie tego opisać! Tego jest tak dużo! To, co wygrałam, powinno mi wystarczyć na całe życie a jest szansa, że przejdzie również na następne pokolenie i zostawię coś dla moich dzieci, wnuków. Kto wie! Może i dla prawnuków, o ile ci przed nimi będą dobrze tą moją wygraną dysponować.

To może skończmy z tą naszą skromnością. Ile Wy „baniek” wygraliście?

Mam nadzieję, że nie zawiodę Was tą moją niebotyczną sumą. Bo ja wygrałam życie! Tak! Wygrałam kiedyś życie. Nowe, piękne życie. Nową kartę! Zdrową, niepogiętą, nówkę-sztukę-nieśmiganą! Wygrałam dwie ręce, dwie nogi, pełną lodówkę i głowę myślącą! Wygrałam również szczęśliwe małżeństwo! Wygrałam tego mojego Męża jak na loterii. Spośród tylu miliardów trafił mi się właśnie On! Ten jedyny, pisany pode mnie. Wygrałam również dwóch cudownych chłopców, synów moich! Zdrowych, roześmianych, charakternych!

Czy można wymarzyć sobie lepszą kumulację? :-)

lottototekwygrana
Tweet
7
O to, jaki jest Twój facet, możesz mieć pretensje do swojej Teściowej.
Jak zrobić ze swetra spodnie dla dziecka?

O autorze

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • Twoje dziecko lubi komputer? Mój syn właśnie zaczyna trzeci rok tych zajęć!

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Hotel Partizán na Słowacji – wyjątkowy rodzinny hotel z basenami w Niskich Tatrach
  • Twoje dziecko lubi komputer? Mój syn właśnie zaczyna trzeci rok tych zajęć!
  • Vademecum dietetyki w praktyce i Suplementacja w dietetyce od PZWL – książki, które warto mieć na półce
  • Sklepiki szkolne od 1 września 2026: co będzie można w nich sprzedawać, a co NIE?!
  • Nie masz okularów do zaćmienia Słońca? ☀️🌑 Tak obejrzysz je bezpiecznie – także z dziećmi

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«