• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Zrozumie to tylko matka.

napisała szczesliva • 04/05/2018 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

– Mamo, ja chcę kaszkeeee! – słyszę od mojego Juniora już od samego rana.

Na początku udaję, że nie słyszę próbując korzystać z faktu, że córa jeszcze śpi. Ale synal nie daje za wygraną. Najpierw uderza mnie ciałem w mój lewy bok, niby od niechcenia, a tak naprawdę to ze zniecierpliwienia, a następnie ściąga ze mnie kołdrę nic sobie nie robiąc z faktu, że jestem półprzytomna.

– Mamo, ja bardzio chcę kaszkę! – słyszę po raz n-ty w ciągu ostatniej minuty. Wibruje mi to zdanie w uszach co rano.

Najchętniej wyrwałabym z siebie soczyste „Nie!” albo „Daj mi spokój”, bo nocka była krótka. Ale zaciskam zęby. Przecieram oczy i wstaję. Chwiejnym krokiem zmierzam w stronę kuchni. Biorę tę jego malutką i mięciutką dłoń, i prowadzę tego małego człowieczka w stronę kuchni. Głaszczę jego główkę z białymi, kręconymi włosami i okręcam jeden z jego loków na mój palec. On jak zwykle ucieka i teatralnie pokazuje mi, gdzie leży jego ulubiona miseczka.

Zagrzewam wodę w czajniku, mieszam jego kaszkę i słyszę:

– Już nie cię kaszki! Nie cię, i nie cię! – co oznacza dokładnie tyle, że on właśnie zmienił zdanie i już nie ma ochoty na kaszkę, którą mu właśnie zrobiłam.

Muszę ostro zaciskać zęby, żeby nie powiedzieć: „Nie, to nie!” albo „Łaski bez”, ale ostatkiem porannej cierpliwości kucam koło niego i próbuję poznać przyczynę, dlaczego on zmienił zdanie. Po chwili dochodzę do wniosku, że nie dowiem się, z czego wynika chwiejność decyzji tego małego człowieka. Kiedy odstawiam kaszkę w najdalszy kąt kuchni słyszę z pretensją:

– Nie dałaś mi kaszkiiii?! Jestem na Ciebie złyyy!

Nie wiem, co rozsądni ludzie robią w tego typu sytuacjach, ale na usta ciśnie mi się jedno z przekleństw, którym uraczyłabym wtedy samą siebie. Dałoby mi to chyba taką ulgę, ale postanawiam trzymam się najmocniej, jak tylko potrafię.

– Skarbie dałam Ci kaszkę, ale Ty jej chciałeś. – tłumaczę zaciskając zęby i cedząc słowa.

– Gdzie jest moja kaszkaaa? – słyszę znowu. Oprócz pretensji doszedł jeszcze płacz i łzy jak grochy.

„W dupie!” – mam ochotę odpowiedzieć. „W dupie jest Twoja kaszka. Mój sen też jest w dupie. Tego ranka wszyscy jesteśmy w dupie.” Mówię do siebie w myślach.

– Twoja kaszka jest tutaj. – pokazuję palcem. Chcesz ją? – dopytuję.

– Yhy. – co oznacza mniej więcej tyle, co „tak”.

Podaję obywatelowi kaszkę.

– Ja nie chciałem zimnej kaszki! – słyszę.

„Japierdolęniewytrzymamtego.” Znowu mówię szeptem do samej siebie. Daje to jakąś niepisaną ulgę, że mogę sobie przeklnąć, ale nikt tego nie słyszy.

Podgrzewam kaszkę znowu. Choć tak naprawdę, to powinnam pieprznąć tym wszystkim i wrócić do wyra a chłopaka zostawić w tej kuchni samego z zimną kaszkę na stole. Ale ponieważ chciałam załagodzić jego płacz i za nic w świecie nie chciałam pobudki Gai, to podaję mojemu dwuipółlatkowi ciepłą kaszkę pod nos.

– Golącia jest! – słyszę. Co znaczy tyle, że jest „gorąca”.

Łzy jak grochy. Moja cierpliwość na włosku. Ale w końcu obywatel jakimś cudem sam dochodzi do wniosku, że jest na tyle głodny, że wypada jednak wpieprzyć tę kaszkę.

I dzień sobie mija. Są łzy radości i łzy smutku. Zbliża się wieczór. Wracamy ze spaceru i ten naczelny maruder naszej rodziny podbiega do mnie najszybciej jak tylko potrafi, trzymając w ręku obskubaną do połowy stokrotkę. Wręcza mi ją, łapie za moje policzki i krzyczy:

– Jesteś moją najbaldziej kololową mamą na świecie! (to oznacza tyle, że jestem jego najbardziej kolorową mamą na świecie ;-)

A ja się rozpływam, jak na kochającą i wybaczającą matkę przystało. Starszak też był kiedyś w „tym” wieku, kiedy wszystko mu nie pasowało. Na moje i jego szczęście – minęło mu! ;-)

P.S. I jak tu nie kochać tych małych stworów?

Tweet
3
Moje dzieci nigdy nie będą musiały mnie o to na kolanach prosić.
Wielka impreza ze wszystkimi Czytelniczkami Szczesliva.pl! Alkohol, basen i stringi.

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Trzy seriale na Apple TV, które w ostatnim czasie wbiły mnie w fotel
  • Pomału finiszuję studia na kierunku Dietetyka!
  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«