• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

4 rzeczy, o których ❌ NIE POWIE powie Ci PEDIATRA❗👩‍⚕️ (a mógłby, a czasami nawet powinien😬)

napisała szczesliva • 16/02/2022 • Post sponsorowany, REKLAMA

Kiedy ostatnio pokazywałam Wam na stories, jak cała moja trójka się inhaluje, to w wiadomościach prywatnych pojawiło się od Was mnóstwo pytań dot. tego, jak postępuję z moimi dziećmi w trakcie infekcji. Przy okazji mogłam się z niektórymi z Was podzielić kilkoma ważnymi kwestiami, o których wspominała nam nasza pani pediatra, a są niezwykle ważne, kiedy nasze dzieci mierzą się z infekcją.

Kilka Czytelniczek było bardzo zaskoczonych i napisały, że o żadnej z tych rzeczy pediatra ich dzieci nie wspominał im podczas wizyty. Niestety, często się okazuje, że pediatrzy nie mogą pacjentowi poświęcić więcej czasu niż 10-15 minut. A jak wygląda wizyta? Pediatra najpierw zbiera wywiad od rodzica, następnie bada dziecko, a później wydaje zalecenia. Wszystko często w szybkim tempie ze względu na powstałe opóźnienia i dodatkowe, nieplanowe konsultacje. Rodzic zakłada, że wszystko, co powinno być powiedziane, zostało powiedziane, jednak nie zawsze tak jest.

Kwestie, które dla lekarza są oczywiste, dla rodzica, który dopiero zaczyna przygodę z rodzicielstwem i infekcjami, częstą są czarną magią.

Od kilku dobrych lat moje dzieci są pod opieką cudownych pediatrów, jednak na początku mojej rodzicielskiej drogi miałam kilka sytuacji, w których lekarz pediatra traktował mnie z góry, momentami nawet kpiąc z moich pytań, zakładając chyba, że każdy rodzic powinien w małym palcu mieć specjalizację z pediatrii… Takich lekarzy omijam szerokim łukiem. Mam to szczęście, że w chwili obecnej moje dzieci są pod opieką lekarzy nie tylko empatycznych, ale również regularnie aktualizujących swoją wiedzę, o czym wielokrotnie zdążyłam się już przekonać, i bardzo to doceniam.

Ponadto muszę Wam powiedzieć, że jestem typem rodzica, który nie wyjdzie z gabinetu lekarskiego, dopóki nie dostanie odpowiedzi na wszystkie pytania, a często przed wizytą robię sobie nawet w telefonie listę zagadnień i podczas wizyty korzystam z niej bez skrępowania. I polecam Wam podobne podejście – ja już wiem, że nie ma głupich pytań, i tego się trzymam. :-)

Oto 4 rzeczy, o których warto pamiętać podczas infekcji u dzieci.

1. Nauczenie dzieci odkrztuszania.

Dla wielu osób może to być „oczywista-oczywistość”, natomiast ja jeszcze 4 lata temu nie sądziłam, że będę w ogóle w stanie nauczyć tego moje dzieci i uczulić je na to, by same o odkrztuszaniu i wypluwaniu wydzieliny pamiętały. Wiadomo – malutkie dzieci nie będą wiedziały, co my mamy na myśli, natomiast już trzyletnie bądź czteroletnie dziecko może poczynić swoje pierwsze próby. Moi chłopcy ogarniają temat wzorowo i muszę się tutaj pochwalić, bo ostatnio załapała odkrztuszanie również moja czteroletnia Gaia i sama pamięta o tym, by również wypluć wydzielinę. ;-) Ja podczas infekcji staram się tylko im przypominać o tym od czasu do czasu, gdyby np. w ferworze zabawy zapomniały o tym, co oczywiście może się zdarzyć. ;-)

Wiem, temat może być zbyt wrażliwy dla niektórych do czytania, ale uznałam, że jest on arcyważny i nie powinien nikogo krępować, szczególnie że dotyczy on zdrowia. Dlatego nie zamiatam jego pod dywan.

Dodatkowo – warto ostukiwać dzieci po ok. 1 godzinie od podania syropu o działaniu wykrztuśnym. Pamiętam, że moi rodzice bardzo dbali o ostukiwanie mnie i brata po podaniu syropu i po stawianiu baniek. To było niezwykle ważne, jak tłumaczyła wtedy mojej mamie pediatra.

2. Podawanie zwiększonej ilości płynów.

Warto o tym pamiętać nie tylko podczas gorączki dziecka, ale również wtedy, kiedy dziecko ma męczący kaszel i trudności z odkrztuszaniem. Dzięki zwiększeniu ilości podawanych płynów, uda się rozrzedzić wydzielinę, która sprawia kłopoty przy odkrztuszaniu. Ja w trakcje infekcji dopajam dzieci wodą i herbatkami ziołowymi (najczęściej herbatą lipową z dodatkiem domowej roboty soku z malin). Nawet gdy nie mierzymy się z infekcją, to codziennie rano robię nam wszystkim herbatę lipową (mam własnoręcznie zbierany i ususzony kwiatostan lipy i świetnie nam służy). Z dodatkiem tłoczonego soku z imbiru i soku malinowego cudownie rozgrzewa.

Do picia wody i herbat ziołowych, owocowych staram się też dorzucać mały kubeczek kefiru i ogórki kiszone, by wzbogacać ich florę jelitową o cenne bakterie probiotyczne. Moja Gaia uwielbia kefir i kiszonki. :-) Chłopców muszę ostatnio chwilę namawiać, ale idzie im coraz lepiej.  :-)

3. Korzystanie z cudownych właściwości ziół i roślin, które wspierają nas w chorobie.

U nas w trakcie infekcji na tapecie jest kilka roślin, które świetnie nam służą i nie zamieniłabym je na żadne inne.

Lipa, o której wspominałam Wam wyżej. Jest cudowna. Rozgrzewa, jest delikatna w smaku i w postaci herbaty chętnie piją ją dzieci.

Majeranek, który w postaci maści majerankowej smaruję dzieciom pod noskiem w przypadku kataru. Majeranek podaję również do inhalacji ziołowych i wraz z miodunką płucną świetnie się sprawdzają.

Liść bluszczu, który w postaci syropu z wyciągiem z bluszczu, skutecznie pomaga nam w przypadku męczącego kaszlu i pomaga odkrztuszać wydzielinę. Świetnie sprawdza się u nas syrop Hederasal od Herbapolu Wrocław – zawiera wyciąg z liści bluszczu – działa wykrztuśnie, pomaga rozrzedzić zalegającą wydzielinę i ma działanie rozkurczające oskrzela, co jest pożądane przy męczącym kaszlu. Dzieci lubią jego smak, co mi jako mamie ułatwia życie, bo sami pewnie wiecie, jak wybredne smakowo potrafią być niektóre smyki. ;-) Bardzo pomógł mojemu Juniorowi w trakcie ostatniego tygodnia ferii zimowych, bo mierzył się bidulek z infekcją i kaszlem. Swoją drogą do Herbapolu Wrocław mam ogromny sentyment – jako urodzona Wrocławianka do dzisiaj pamiętam, jak moja mama razem ze mną i bratem chodziła do ich firmowego sklepu i tam zaopatrywała naszą domową apteczkę w niezbędne zioła i produkty naturalne. :-)

4. Dbanie o dobrą wilgotność powietrza w pomieszczeniach i wysokie układanie głowy.

Wyższe układanie głowy podczas snu, odpowiednia wilgotność w pomieszczeniach i dokładna toaleta nosa przed snem, to u nas prawie 90% do sukcesu gwarantującego mniej męczącego kaszlu w nocy podczas infekcji. Nie wiem, jak Wy, ale ja w nocy usłyszę najcichszy kaszel moich dzieci. Ba! Nawet zsuwanie kołdry usłyszę. :P O tym, że słyszę dokładnie, co mówią moje dzieci przez sen, to chyba pisać nie muszę. :P (Ze zrozumieniem tego bywa jednak różnie :P).

Ja przed snem moich dzieci dobrze wietrzę ich pokój, dodaję do dyfuzora aromaterapeutycznego 2 krople olejku sosnowego, kropelkę olejku z majeranku i oregano, i wyłączam dyfuzor po kwadransie od ich zaśnięcia. I mocno obniżam temperaturę na noc. Jeszcze rok temu nie sądziłam, że można spać w pomieszczeniu, gdzie jest 16 stopni Celsjusza i wydawało mi się, że zamarzniemy w takiej temperaturze. Tymczasem spróbowaliśmy raz i od tamtej pory tak nam się śpi najlepiej. Co ciekawe – dzieci przestały się w nocy budzić i śpią spokojniej. Ciepła kołdra załatwia sprawę. ;-)

Powiem Wam, że każda infekcja u moich dzieci, to jest u mnie stan podwyższonej gotowości. Ja już właściwie działam wtedy na autopilocie i sen mam bardzo czujny, co niestety odbija się na jego jakości. Czasami marzę o tym, aby spać snem kamiennym, jak mój M., który naprawdę niewiele słyszy, kiedy śpi. ;-)

A co Wy dopisalibyście do listy ważnych rzeczy, o których warto pamiętać podczas infekcji?

Zdrowia, kochani! I byle do wiosny! :-)

P.S. Jeśli Facebook pokazał Wam dzisiejszy post, dajcie mi znać kciukiem pod facebookowym postem. :* Możecie też go udostępnić. Z góry dziękuję! ❤️

▫️Partnerem postu jest marka Hederasal.▫️

Tweet
1
3 genialne ZABAWY dla DZIECI 👧👦🏻, które pochłoną je na długi CZAS❗💪🎈🤩 (angażujące i ponadczasowe)
4 rzeczy, które robię dla ZDROWIA moich DZIECI❗👧👦🏻 (mimo że niektórzy "krzywo" 😏 patrzą)

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • Mój (i lekarza) PATENT na BRAK KATARU 🤧🚫 i 100% obecności dzieci w szkole❗✅

  • 6 BŁĘDÓW, jakie popełniają rodzice, kiedy tylko zaczyna robić się CIEPŁO❗☀️ ❌

  • Jak zadbać o ODPORNOŚĆ dziecka od JELIT❗🦠, by NIE CHOROWAŁO jesienią i zimą🦠❗❌

  • 🕷️NAJSKUTECZNIEJSZY sposób ochrony przed KLESZCZAMI (bez chemii❗) 🕷️, o którym mało się jeszcze mówi❗❌

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.
  • Dlaczego białko jest kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka? – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«