• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Bardzo ważna czynność, która chroni dzieci przed infekcjami i może być dla nich przyjemna.

napisała szczesliva • 05/07/2018 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Niedawno, pod jednym z archiwalnych postów, zupełnie niespodziewanie rozgorzała dyskusja dotycząca różnych modeli wychowawczych. W komentarzach powstały dwa obozy rodziców, którym postanowiłam się bacznie przyglądać ;-)

Mam wrażenie, że zupełnie niepotrzebnie z tematu jakim jest higiena najmłodszych, powstała niemała wojna, w której rodzice postanowili się podzielić. Jeden obóz twierdził, że tylko brudne dziecko jest dzieckiem szczęśliwym i to stopień ubrudzenia może świadczyć o tym, jak świetna była zabawa. Z kolei drugi obóz rodziców trzymał się swojej teorii i próbował udowadniać, że dziecko, które ma brudne rączki czy buzię, to dziecko niedopilnowane. Niektóre mamy stwierdziły nawet, że brud świadczy po prostu o wyrodności i zapewne patrzeniu w ekran telefonu zamiast przyglądaniu się z atencją naszemu dziecku.

Szaleństwo, prawda? :-)

Kiedy wkroczyłam w tamtą „debatę”, wiedziałam na co się piszę! Czułam pismo nosem, że wprowadzę trochę zamętu, ale postanowiłam pokazać jeszcze jeden punkt widzenia!

Otóż ja jestem zwolenniczką brudu kontrolowanego! :D

Są tutaj wśród Was jeszcze tacy zwolennicy? ;-)

Nikt mi nie wmówi, że dziecko cały dzień biegające po działce dziadków i (tak jak na przykład mój Teosiek) biorące wszystko machinalnie do buzi, dotykające czego tylko się da i zbierające kurz zewsząd będzie szczęśliwe, jeśli … pozwolę mu biegać brudnym cały dzień łapiąc przy tym infekcję jamy ustnej za infekcją.

O, co to to nie! :-) Nauczona doświadczeniem i umiejąca już stopień zabrudzenia kontrolować (sztuka niebylejaka! ;-) doskonale wiem, kiedy powinnam wkroczyć do akcji i np. przetrzeć mu dłonie chusteczkami, z którymi ja osobiście się nie rozstaję! Trójka moich brzdąców jest jak nie śliniąca się non stop czy „ładująca” w pieluchę (Panna Gaia we własnej osobie!), to brudząca doszczętnie (Teodoro Pomidoro!) albo jak mój starszak – nie znosząca faktu, że cokolwiek im się zaczyna lepić do dłoni! Szaleństwo! :D

Naszymi ulubionymi są chusteczki Baby Dove. Delikatnie oczyszczają skórę dziecka i pozostawiają ją nawilżoną i miękką. Mają idealną strukturę i perforacje, które zbierają zanieczyszczenia a nie tylko je rozmazują. Co dla mnie ważne nie zawierają alkoholu i nie podrażniają skóry moich brzdąców. Nie są też zbyt mokre, jak w przypadku niektórych chusteczek, co mogłoby powodować odparzenia skóry, jeśli od razu nałożymy na pupę pieluszkę.

Ale bywa i tak, że chusteczki nie wystarczają, i trzeba delikwenta zaprowadzić pod kran! A kiedy sytuacja zajdzie tak daleko, jak to bywa za każdym razem, gdy Junior wraca od dziadków, to już o 12.00 bierze chłopak pierwszą kąpiel i myję go od stóp do głów, bo gdybym zostawiła go w takim stanie, do jakiego sam siebie doprowadził, to pleśniawek w jego buzi nie byłoby końca! :-)

Dlatego ja nie dam się przekonać do tego, że dziecko ma prawo biegać cały dzień brudne i będzie z tego tytułu szczęśliwe. Ani nie dam się przekonać do tego, że bieganie za dzieckiem krok w krok i czyszczenie mu rączek co 2 minuty, to najlepsze wyjście!

Wyluzujmy i nie dajmy się ponieść tylko skrajnym poglądom!

Przecież, to żaden powód do dumy, kiedy dziecko biega przez pół dnia z umorusaną buzią. Ani żaden powód do dumy, kiedy robimy za osobistego ochroniarza, który biega za dzieckiem jak cień, aby wycierać mu każde zabrudzenie. Gdzieś jest ten złoty środek, do którego warto dążyć. Udało się Wam go znaleźć? Ja myślę, że przy trzecim dziecku już mam to wypośrodkowane, bo przy pierwszym byłam stanowczo zbyt nadgorliwa ;-)

Przede wszystkim staram się nauczyć moje dzieci jednej ważnej zasady: po przyjściu do domu myjemy ręce. Bezwzględnie, by nie przenosić niepotrzebnych zarazków do domu, a jak wiadomo to na dłoniach przenosimy większość bakterii czy wirusów :(

W tej kwestii jestem nieubłagana. Proszę o to gości, którzy do mnie przychodzą i staram się przypominać o tym moim dzieciom, aby była to dla nich czynność automatycznie wykonywana.

Natomiast kiedy mają ręce brudne i są przez długi czas na zewnątrz, to sami do mnie podbiegają z prośbą o przetarcie ich dłoni czy buzi. Nadgorliwość? Nie sądzę.

To też prawdziwa przyjemność móc zadbać o siebie, wtedy kiedy zajdzie taka potrzeba :-)

P.S. Będę wdzięczna, jeśli uda się Wam zostawić ślad po sobie na FB, jeśli przeczytacie dzisiejszy post :-)

Uściski!

M.

Partnerem postu jest Baby Dovesponsored
Tweet
3
Strach towarzyszący mi odkąd jestem mamą, o którym tak trudno jest mówić.
A czy Ty pozwoliłabyś na to swojemu dziecku? Ja zawahałam się tylko przez chwilę!

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Jak schudnąć 10 kg w miesiąc i bez efektu jojo.
  • 300+ na wyprawkę szkolną 2026/2027 – od kiedy wniosek i jak złożyć przez mZUS
  • Czy warto iść na WSKZ? Poznaj ekspertów i praktyków współpracujących z uczelnią
  • Trzy seriale na Apple TV, które w ostatnim czasie wbiły mnie w fotel
  • Pomału finiszuję studia na kierunku Dietetyka!

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«