Nie wiem jak Wy, ale ja wieczorami lubię coś zjeść. Nie głodzę się, nie katuję – jem z głową. Szczególnie teraz, kiedy jestem po redukcji (z ponad 100 kg) i chcę po prostu utrzymać efekty, nie rezygnując z przyjemności. A ten pełnoziarnisty wrap z tuńczykiem, hummusem i warzywami to hit! Szybki, sycący, lekki i turbo prosty.
W dodatku pełen białka, więc idealny na kolację – nie rzucam się potem na szafkę ze słodyczami, której… nie mam już od prawie roku. ;-) Ale to temat na osobny post. :)
Składniki na 1 porcję:
-
1 pełnoziarnista tortilla (ok. 60–70 g)
-
1/2 puszki tuńczyka w sosie własnym (odsączonego)
-
1 czubata łyżka hummusu (kupny, dowolny smak – u mnie klasyczny)
-
1 łyżka skyru naturalnego (świetne źródło białka, a do tego fajnie łączy się z tuńczykiem)
-
Kilka plasterków ogórka
-
Kilka pasków czerwonej papryki
-
Garść rukoli lub sałaty
-
Sól, pieprz, zioła prowansalskie lub chili, sok z cytryny – co lubisz
Przygotowanie krok po kroku:
-
Zmiękczamy tortillę na parze – serio, ten patent to złoto. Zagotuj wodę w dużym garnku, postaw na nim metalowy durszlak, połóż tortillę, przykryj pokrywką i trzymaj 1 minutę. Będzie miękka i elastyczna – idealna do zawijania.
-
W misce wymieszaj tuńczyka, skyr i przyprawy – dodaj sól, pieprz, zioła, ewentualnie odrobinę soku z cytryny. Powstaje lekka pasta.
-
Posmaruj całą tortillę hummusem, rozprowadź równomiernie.
-
Na środku ułóż warzywa: ogórek, papryka, rukola.
-
Na to wykładaj pastę z tuńczyka i skyru.
-
Zawiń tortillę jak burrito: boki do środka, potem roluj. Możesz przekroić na pół – wygląda lepiej, serio 😄
Dlaczego warto akurat taką kolację sobie zafundować?
Ten wrap to:
-
ok. 350 kcal
-
aż 30 g białka
-
błonnik z pełnoziarnistej tortilli i warzyw
-
sytość na długi czas
-
10 minut roboty, max
U mnie często wpada na wieczorne “coś dobrego” bez wyrzutów sumienia. I nie, nie trzeba być fit freakiem, żeby tak jeść – wystarczy chcieć jeść trochę lepiej i… nie spinać się przy tym. :-) Ja staram się jeść kolację do godz. 19.00, ale czasami zdarza mi się również później jeść. Natomiast im wcześniej jem kolację, tym lepiej śpię. A dobry sen jest lepszy niż najlepszy krem! ;-)
Smacznego!
Jeśli zrobisz – daj mi znać, możesz mnie oznaczyć na Insta albo w komentarzu.
A jeśli masz inne swoje “patenty na wieczorne przekąski”, to podrzuć – chętnie przetestuję! 🙌







