• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Czy można jeść ekologicznie i nie wydawać fortuny? No właśnie…

napisała szczesliva • 10/07/2015 • COOLinarnie, Kulinarnie

Jesteśmy bezpardonową rodziną mieszczuchów. Jednak dalibyśmy się pokroić za własny domek w pięknych rejonach i kawałek ziemi na własność. Serio. A ja to już na pewno dałabym się pokroić.

Jeśli macie ten luksus i mieszkacie poza miastem i dysponujecie kawałkiem własnej ziemi, to ja Wam zazdroszczę jak nikomu innemu!

Ale to musi poczekać. Nie bądźmy aż tak zachłanni ;-) Jako że mieszkamy w Krakowie i nie mamy swojego ogródka, to pod względem owocowo-warzywnym jesteśmy totalnie zależni od tego, co jest w sklepach i tego co dostaniemy od rodziny, która ma kawałek ziemi.

Jakieś próby siania i sadzenia na naszym tarasie mam już za sobą, ale nie oszukujmy się. Co ja mogę dać od siebie takim roślinom, skoro połowę wiosny i lata jestem w rozjazdach? Jakiekolwiek plony moich poczynań albo obeschły zanim urosły na dobre, albo zgniły od przelania. Co więcej. Jakość powietrza w naszym smoczym grodzie jest fatalna. To co wisi w powietrzu to jest to cała rozchwiana tablica mendelejewa. A fu. Warzywa i owoce stąd zbierane zapewne świecą w ciemnościach…

Od jakiegoś czasu mam w sobie jakąś taką wewnętrzną potrzebę kontrolowania tego co jemy i skąd pochodzi to, co wkładamy do ust. Okres ciąży i macierzyństwa wprowadził w mojej głowie te zmiany. Pewnie nie tylko u mnie nastąpiła taka przemiana. Ale nie jestem jedzeniowym freakiem. Nie mam na czole napisane EKOkrejzol ani nic w ten deseń. Staram się zachować jakiś tam balans między tym co oferuje mass market, czyli to co dostajemy w ogólnych sklepach, a tym o co mogę się wystarać sama poprzez czytanie etykiet, szukanie dobrych źródeł owoców i warzyw, mięsa etc.

Ekologiczne warzywa 6

Ekologiczne warzywa 5

Jednak zdrowe jedzenie, czyli nie tylko odpowiednie komponowanie posiłków, ale także pozyskiwanie produktów z dobrych źródeł, niestety KOSZTUJE. Nie za bardzo chce mi się słuchać bredni [sorry] osób, które mówią, że eko wcale nie musi być droższe. Otóż produkty ekologiczne są droższe. Nawet w sezonie są zdecydowanie droższe. Może niekoniecznie jest to 200% tego co płacimy w normalnych sklepach, jednak śmiało możemy dodać co najmniej 20% – 50% ceny do cen klasycznych produktów.

Nie piszę tutaj o tych osobach, które mają swoje ogródki i działki albo rodzinę, która zaopatruje je w niektóre owoce i warzywa z ich ziemskich plonów. Mam na myśli osoby, które tak jak my, mieszkają w mieście i za żywność PŁACĄ złotymi monetami. A czasami są to myljony złotych monet. Dobrze wiemy, że jedzenie kosztuje. I nie kosztuje mało.

Ekologiczne warzywa 4

Ekologiczne warzywa 2

Ekologiczne warzywa 3

Nie daję się zwariować i nie rozbiłam banku, aby łososia pozyskiwać z Alaski, wołowinę kupować tylko w małych eko masarniach i tak dalej i tak dalej. Niektóre produkty kupuję w wielkich molochach i nie mam z tego tytułu wyrzutów sumienia. Sorry. Taki mamy klimat, że jestem konsumentem wybiórczym i wybieram dla nas to co w bilansie zysków i strat wychodzi mi in plus w wielu aspektach.

Ponieważ od niedawna poczyniłam pewien research w tej kwestii i zaczęłam wprowadzać produkty ekologiczne do naszego menu, zdecydowałam się podzielić moją skromną wiedzą dotyczącą tego, gdzie zaopatruję się w pewne produkty. Większość z tych miejsc/opcji dostępna jest w Małopolsce, ale myślę, że może dać Wam to pewien obraz i wskazówki na to, gdzie możecie szukać zdrowej żywności w swoich rejonach. Bo nie musicie być zdani na same stacjonarne eko-sklepy, które często ostro koszą przy swoich kasach i wychodzimy z nich z pustymi portfelami.

Często za ekologicznym pochodzeniem produktu idzie też lepszy smak, bo to on kieruje nasze kubki smakowe do pewnych miejsc i po pewne produkty. Czasami warto poszperać w swoich miastach i znaleźć miejsca, które oferują coś ponadprzeciętnego, zdrowego i czasami tylko niewiele droższego od tych marketowych propozycji. A takie szperanie to sama przyjemność, serio! I jeszcze jak uda się ustrzelić dostawcę, który z nas nie zdziera kasiory, to już w ogóle jest piękna sprawa! :-)

1. Poszukajcie w swoich rejonach takich inicjatyw jak np. krakowski TARG PIETRUSZKOWY. Ja wybieram się na niego już jutro i nie mogę się doczekać co tam zobaczę! W tym miejscu w soboty i czasami w środku tygodnia także, znajdziecie dostawców z niebelejaką żywnością. Są i ryby z przyjaznych stawów, i mięso dobrej jakości, i owoce od ekologicznych dostawców. I… i… i… i mogłabym tak wymieniać i wymieniać i dostałabym ślinotoku.

Targ_Pietruszkowy

Spójrzcie na tę poniższą mapkę. Może kojarzycie dostawców ze swoich okolic? Oni często są z wielu województw.

Targ Pietruszkowy mapa

2. Jeśli szukacie cytrusów, pomidorów i innych dóbr prosto z Sycylii, niewoskowanych i wyjątkowej jakości, rozpływających się w ustach, to uderzcie do INCAMPAGNA. Zresztą, W InCampagnia dostaniecie nie tylko warzywa i owoce. Prosto z Włoch zamówicie także różne sery, oliwki, kosmetyki. Można się podłączyć do większych lokalnych zamówień i wtedy przesyłka wychodzi groszowa. O szczegóły pytajcie na ich stronie albo szukajcie grup na facebooku, które zbierają chętnych do zamówień.

InCampagna

3. Poszperajcie w internecie i znajdźcie rolników na własną rękę. Dla niektórych to nie tylko masowe uprawianie warzyw i owoców, ale to pasja i wielka przyjemność! Na przykład takie JEdynie! Kiedy oni wrzucają zdjęcia rosnących dyń, które już lada moment wylądują w moich brzuchu, i z namaszczeniem dodają piękne zdjęcia, to ja aż czuję jakbym była na tym ich polu i wąchała te wszystkie dobra! Ach!

Jedynie

4. Niektórzy dostawcy dobrej jakości mięsa organizują cykliczne dowozy do większych miast. Taki OIKOS jest doskonałym na to przykładem. Ich zwierzęta chowają się w naprawdę godnych warunkach.

Oikos

5. Na niektórych straganach znajdziecie rodziny, które nie zaopatrują się tylko w ogólnych hurtowniach, ale sami biorą udział w zbiorach i hodują pyszne zioła, warzywa i owoce. W Krakowie na placu na Stawach działa Stragan Ekologiczny. Stragan, na którym kupicie wiele produktów eko, pozbieranych od lokalnych dostawców. Dostaniecie tam także produkty z pola samych właścicieli. Wyjątkowe towarzystwo! :-)

Stragan_ekologiczny (1)

6. A jeśli nie macie ochoty na to, aby wychodzić z domu i chcecie pod same drzwi dostać produkty od rolnika, to możecie skorzystać z mymostfood.pl [niestety, od września już nie działa :(] Na tej stronie mieszkańcy Krakowa i okolic mogą zamówić owoce i warzywa od rolników z ekologicznym certyfikatem. Ja jestem na świeżo po dostawie od nich. Truskawki pierwsza klasa! Jarmuż także! Poza tym ziemniaki, marchew na sok i wiele innych warzyw może wjechać od razu do Waszej kuchni, bez wychodzenia z domu. Zdjęcia w tym poście obrazują dokładnie to, co dostałam wczoraj do domu. I, o dziwo!, nie kosztowało to majątku.

mostfood

7. Możecie skorzystać także z Wymiennika! Ja z podobnej strony korzystałam podczas mojego dwuletniego pobytu w UK. Ktoś upiecze dla Ciebie pyszny chleb na zakwasie, a Ty w zamian wyjdziesz na spacer z psem właściciela. Możliwości jest wiele. Często oferowana jest także żywność z pola i inne dobra. Warto spróbować! :-)

Wymiennik

8. A może spróbujecie freeganizmu? Nie jestem przekonana, aby grupy freegańskie aż tak prężnie działały w Polsce jak to ma miejsce zagranicą, ale możecie spróbować dowiedzieć się nieco więcej na freegańskich grupach i forach. Doszły mnie słuchy, że niektóre sklepy ekologiczne część swojej żywności, której nie mogą prezentować na swoich półkach, chętnie oddaje za darmo innym osobom. Freeganizm polega także na wymianie z innymi produktów nam zbędnych na inne, które nam się przydadzą w kuchni. Dla przykładu, jeśli dostaniemy od rodziny 10 kilo truskawek, których nie jesteśmy w stanie zużyć, można pomyśleć o wymianie 5 kg truskawek na 5 kg ogórków gruntowych, których ktoś także może mieć nadmiar. Ciekawy ruch. Dość odważny jak na nasze polskie i skryte słowiańskie dusze ;-)

freeganism

Jeśli udało mi się Ciebie choć odrobinę zainspirować tym postem do tego, aby rozejrzeć się po Twoim lokalnym rynku warzyw i owoców [i nie tylko], to będzie mi miło jeśli polubisz te moje dzisiejsze treści :-)

Pozdrawiam wszystkich szperaczy, jak i tych, którzy szukają swojej [niekoniecznie surowej i dekalogowej] eko-ścieżki. Grunt, aby każdy z nas starał się szukać tego co dla nas najlepsze, nie tracąc przy tym zdrowego rozsądku i myljonów złotych monet przy okazji :-)

czy ekologiczne jedzenie jest drogieekologiczne jedzenie
Tweet
5
Minęły czasy, że siedzę cicho.
Gdy on położył dłoń na jej udzie, to ja wtedy...

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!

  • Frytki z dyni piżmowej – dyniowe ucztowanie!

  • Przepis na zdrowe i pyszne batony muesli dla całej rodziny!

  • Placuszki z kaszy jaglanej i jabłek – przepis na placki jaglane dla całej rodziny!

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Pomału finiszuję studia na kierunku Dietetyka!
  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«