• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Kiedyś musiał nadejść ten dzień …

napisała szczesliva • 22/06/2014 • Szczesliva po godzinach

I nadszedł. Ta moja szczęślivość musiała się kiedyś zważyć, skwaśnieć i rozlać. Toteż zważyła się ona właśnie dzisiaj. Skwaśniała i zaczęła rozlewać po kropelce od samego rana.

Pobudka o 6.00. O nieeee… Liczyłam, że może do magicznej 7.00 uda się Młodego zatrzymać w łóżku. Najpierw kuksaniec prawą stopą w lewy bok. Następnie strzał z liścia w prawy policzek. Tak na dobry początek dnia. Mój Synal, którego tak wychwalam publicznie pod niebiosa, z miłości zaserwował mi knock out.

Sprawdzam prześcieradło. Wydawało mi się podejrzanie zimne. O nie…! Pielucha nie wytrzymała naporu. Zapach, który bez pudła znacie, zaczął ulatniać się po całym mieszkaniu. Dodatkowo  poranne kwękanie i mędzenie, które jest najskuteczniejszym budzikiem, przelało czarę goryczy.

Wstaję – podjęłam decyzję z rozdzierającym sercem. Przewinęliśmy pieluchę. Spojrzałam na nocnik schowany przeze mnie w najdalszy kraniec łazienki – moja zmora. Miałam już dawno zacząć odpieluchowywanie Iventego, ale chęci i zapału BRAK. Przyzwyczaiłam się do pieluch i wydają mi się być bezpieczną opcją, na razie. Kiedy indziej wyciągnę z kąta ten nocnik, małą-siusiarnią zwany – pomyślałam.

Śniadanie. Postawiłam na bezpieczną opcję. Parówka [najzdrowsze mięso świata] + keczup [najekologiczniejszy i najzdrowszy z sosów, którym karmię Iventego litrami]. Pokroiłam równiusieńko. Dałam najświeższą kromkę z masłem i serem żółtym. Włączyłam Peppę, którą znamy już na pamięć. Czułam, że wszystko zniknie z talerza i wyląduje w brzuchu mojego Syna. Nabiłam kawałek parówki na skip-hopowy, uśmiechający się do nas widelec i skierowałam go w stronę ust Iventego. Pudło! Jednym ciosem zmasakrował widelec wraz z całą zawartością talerza. Wszystko wylądowało na naszym [już nie-] beżowym dywanie. Kur.. – powiedziałam w myślach. Będzie głodny. Jego wybór.

Zaczęłam zabierać się za śniadanie dla mnie. Zjadłam tę parówkę z farfoclami, resztki kanapki z serem i popiłam jego wczorajszym kompotem, który miał w bidonie. F.uck. Jak przełykałam zorientowałam się, że zawartość sfermentowała. „Can’t take it anymore” – zaklęłam. Podwójne f.uck! Zapomniałam połknąć tabletkę na moją niedoczynność – należało połknąć ją na pusty żołądek.

Czekam aż M. się obudzi i sprzedam mu Iventego. Czekam i czekam… Słyszę w elektronicznej niani jego przeciąganie się i węszę rychłą pobudkę. Kolejne pudło! Znowu chrapie… Jeeez. Pomocy!

Peppa się już znudziła. Zaczynamy zabawę w turlanie się po niebeżowym dywanie. Turlanie jednak nie było dobrym pomysłem. Ivo uderzył się o sofę i zaczyna kolejny etap marudzenia. To jest już wyższy level – dorzuca piski i próbuje wymuszać wzięcie go na ręce. Oponuję i tłumaczę, że mój kręgosłup jest w opłakanym stanie. Tłumaczenie nie pomaga. Ivo triumfuje i ląduje w moich ramionach. Wizualizuję sobie jak rdzeń kręgowy mi pęka od jego ciężaru i padamy razem na podłogę. Z niewyspania już nie panuję nad swoimi myślami.

…

Mieliśmy w planach sprzątnąć całe mieszkanie, które po ponad miesięcznej nieobecności, wygląda jak poligon. Tymczasem leżymy bezwładnie na sofie, zastanawiamy się co jeszcze zostało nam w lodówce i udajemy, że nie słyszymy stękania naszego Syna. Modlę się po cichu, aby ten dzień się już skończył. Nicnierobienie mną zawładnęło i walczę z zamykającymi się powiekami. M.narzeka na zakwasy, których dorobił się podczas ostatnich ćwiczeń. Leżymy jak dwa paralityki i drapiemy się po parujących głowach …

Wypijam trzecią kawę. Kofeina budzi ostatki moich zwojów myślowych.

Eureka! Grzebię w jednej z walizek i znajduję stare zabawki! Ivo stoi jak zaczarowany! Jesteśmy URATOWANI! Miś Eduś, którego zawsze przeklinałam, robi teraz dobrą robotę! Bębenek Fisher Price’a zatrzymuje uwagę na ponad pół godziny!

P.S. Nudna jestem. Wiem. To musiało się zakończyć happy endem;-) Pozdrowienia z sofy! ;-)

Tweet
22
COOLinarnie – najlepszy ryż z jabłkami, cynamonem & anyżem!
Jak nie zwariować na macierzyńskim – Odcinek 3

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«