Narrreszcie temperatura oscyluje powyżej 10’C! Odgrzebałam już część mojej wiosennej garderoby. Odgrzebałam także moje stare pół-sportowe buty i … zamarłam! To nie były już buty, to były buty-denatki! Zmartwiłam się, łza w oku się zakręciła.
Czego to ze mną te sneakersy nie przeżyły! Ach! Szlochałam rzewnie. Jednak za chwilę podrapałam się po brodzie, jak to ma w zwyczaju mój M., i uznałam, że to doskonała okazja aby wyszperać w sieci coś co skradnie moje serducho i będzie dobrze robiło moim stopom.
Wybierając buty pół-sportowe [czyli takie które z powodzeniem założę do jeansów, legginsów i nie będą wyglądały one jakbym przed chwilą zeszła ze stadionu lekkoatletycznego] mam kilka kryteriów:
- muszą mi się podobać. Nie ma zmiłuj jeśli wygląd buta mi nie podchodzi. On ma być casualowy, lekko sportowy ale i odrobinę szalony w kolorze. Taką mam właśnie ochotę w tym roku. Nie mam ochotę iść w klasyczne czernie, ani też granaty i szarości. Ostatni i zbliżający sezon wypuścił genialne modele. Warto zaszaleć.
- muszą być wygodne. Jeśli kupuje buty sportowe staram się je najpierw przymierzyć w salonie stacjonarnym. Jeśli kolory mi nie odpowiadają, wtedy szukam modelu w sieci. Jeśli natomiast marka nie jest dostępna stacjonarnie, to nie mam oporów, aby but zakupiony online odesłać, jeśli nie leży na stopie.
- no właśnie. I po trzecie: muszą pasować do mojej obecnej garderoby. Czyli albo mieć dość uniwersalne połączenie kolorów, albo muszę mieć już w szafie dodatki bądź barwy, które będą współgrały.
- muszą być dobrej jakości. zero kleju na wierzchu, wygodna wkładka, wygodna podeszwa i dobre sznurowanie. to moje kryteria.
Podczas tych moich poszukiwań trafiłam na marki, o których wcześniej nie słyszałam, a powinnam bo to, że nie są popularne u nas nie znaczy, że nie istnieją :-) Veja – buty ekologiczne! Podobno za ceną idzie także jakość i gwarancja produkowania ich zgodnie z zasadami Fair-Trade. Etnies! Buty wegańskie, francuskie. Więcej przeczytacie na ich stronie. Saucony – marka specjalizująca się w butach do biegania, ale ostatnio wypuściła tak piękne modele typu „street”, że czuję, że wejdą na rynek europejski z przytupem i skradną półki w sklepach.
Zapraszam Was na małe tournee po czternastu modelach, które nie dają mi spać. Chętnie przygarnęłabym je wszystkie, ale kieszeń nie pozwala ;-) Zdecyduje się na jedną parę. Liczę na Wasze wsparcie, jak zawsze ;-)

1. Adidas by Stella McCartney / 2. Kappa Authentic / 3. Veja Leopard / 4. KangaROOS Invader Dots Red / 5. Karhu Moomin Black w muminki! aaa! :-D / 6. Veja Blossom Nautico

7. Etnies Scout Floral / 8. KangaROOS Red / 9. Saucony / 10. Adidas Contemporary / 11. Saucony Orange / 12. New Balance / 13. Veja Olive / 14. New Balance Floral
Które byście przygarnęły?
I czy miałyście już buty powyższych marek? Byłyście zadowolone? Ja z powyższych byłam w posiadaniu jedynie sneakersów adidas, więc chętnie dowiem się jakie macie doświadczenie z innymi markami.
„Life is too short to wear ugly shoes!” – „Życie jest za krotkie, aby nosić brzydkie buty!” ;-)







