• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Jedna rzecz, którą może zrobić każdy facet, gdy jego kobieta pada na twarz.

napisała szczesliva • 20/05/2017 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Nie będę ściemniać, że w ostatnim tygodniu tryskałam energią i byłam panią cierpliwości oraz seksapilu. Tak naprawdę to było zupełnie odwrotnie. Jestem typowym przykładem meteopatki, na którą wpływ mają zmiany ciśnienia i wahania temperatur.

Nie lubię się nad sobą roztkliwiać, ale prawdy nie oszukam ;-) Jestem cholernym wrażliwcem, który lubi mieć porządek, chwile bez wrzasków w domu i momentami „święty spokój”. Ja bez tego „świętego spokoju” nie daję rady, w przeciwnym razie zaczynam wyładowywać się na otoczeniu, które zaczyna mieć mnie po dziurki w nosie ;-)

Daleko szukać przykładu nie trzeba.

Przed godzinami wrócił z zagranicy mój M. i od razu mu się oberwało. Ta radość, która powinna towarzyszyć jego powrotom została przeze mnie skutecznie stłumiona, bo wytknęłam mu mimochodem jakąś pierdołę, która była klasycznym przykładem szpiluni. Pewnie wiecie, co to są te szpilunie.

To takie pstryczki, niby niewinne uwagi rzucane mimochodem w stronę drugiej osoby, jednak za cholerę nie mają znamion życzliwości. Bardzo łatwo jest się zagalopować i zaserwować taką szpilunię, która naruszy spokój i chwile radości. Ja jestem szpilkową mistrzynią i powinnam zostać za to ukamienowana, serio. Sama się sobie czasami dziwię, że jeszcze nikt mnie za to nie zgładził.

Tak czy siak. Mój M. zastał mnie w średnim stanie. Tak naprawdę to w turbo-narzekającym stanie, który niczego dobrego nie wróży. Ja, jak to ja, zaczęłam litanię, że jestem zmęczona, że nie mam siły, że potrzebuję odpoczynku i mam wszystkiego po dziurki w nosie. Wahania nastrojów, hormonów i potrzeb. Cała ja :D Nie jestem tym typem, który będzie czekać na to aż facet się domyśli, co mi dolega. Faceci z reguły się nie domyślają. Muszą mieć jak krowie na rowie, jak na tacy podane to, że mamy jakieś życzenia i chciałybyśmy, aby np. pomogli nam w ich spełnieniu.

Nie chwalę mojego mężczyzny publicznie, choć wiem że nie tylko powinnam ale i mu się to należy.

Bo chłopina nie z tych, którzy walną się na sofę po robocie i będą czekać aż się im posprząta, ugotuje i na beknięcie odpowie, że „się przyjęło”. Nie skłamię, jeśli powiem, że prawdopodobnie więcej się udziela w domu niż ja sama. Wychowuje, sprząta, gotuje. Słowem – nie pomaga mi a czynnie prowadzi gospodarstwo domowe wspólnie ze mną.

I gdy przed godziną oznajmiłam, że ja idę do wanny, bo już nie daję rady z samą sobą i potrzebuję resetu, to zrobił coś, co chciałabym, żeby większość mężczyzn ogarnęła. Kto wie, czy Wasi mężczyźni nie robią tego samego – byłaby wtedy duża dla nich piąteczka!

Co zrobił mój M.?

Kiedy ja się pluskałam i udawałam, że nawiązuję nić porozumienia z kąpielową pianą wsłuchując się w szumy spływającej wody spowodowane nieszczelnym korkiem, to on uśpił najmłodsze i wziął na spacer najstarsze!

Matko i córko i wszystkie inne kobity!

Błogość nastała! Lenistwo nastało! Leżę i nie dowierzam i czuję jak bateryjki ładują mi się w nieskończoność! Pięty robią mi się gładsze, psychika łagodnieje, rysy twarzy z „sukowatości” nabierają coś na kształt kobiecej życzliwości! ;-) Ochota na narzekanie mija, ochota na inne rzeczy wzrasta. Niedowierzanie! Chwilo trwaj, powtarzaj się jak najczęściej i bądź dana każdej kobiecie, której jak psu buda należy się reset w miejscu, gdzie spotka się z samą sobą i odmoczy raz na jakiś czas swoje boczki!

Piąteczka! ;-)

Tweet
5
Skuteczny sposób na to, aby dziecko wcześniej i szybciej zasypiało.
Wiem już, dlaczego moje dziecko nie dostało się do publicznego przedszkola.

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«