• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Czekałam na to całe 4 lata! I się doczekałam!

napisała szczesliva • 16/10/2017 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Dla kogoś postronnego to nic. To pestka. To jak ja to nazywam „zwykłostka”. Nic szczególnego. Wielkie halo z wielkiego nic. A dla mnie to przełom! Przełom pomieszany z radością, momentami ze wzruszeniem połączony z wycieraniem policzków od kapiących ukradkiem łez.

Powiem Wam, jak wyglądały nasze ostatnie 4 lata. Postaram się nie koloryzować, nie upiększać niczego, a zarazem nie przerysowywać i nie dodawać do tych ostatnich lat ani szczypty katastrofizmu połączonego z pesymizmem.

Otóż moje (tak naprawdę to nasze) ostatnie 4 lata nie były łatwe. To znaczy dla niektórych pewnie nie byłyby w ogóle trudne, dla mnie jednak były ogromnym wyzwaniem. Wyzwaniem nie tylko logistycznym, ale również organizacyjnym i psychiczno-fizycznym.

Dla tych, którzy znają mnie na blogu dość krótko, powiem tylko, że przez ostatnie lata byłam (jestem) żoną-męża, którego nie było w niektórych latach nawet pół roku. Ponieważ chłopina latał poza Polskę niemalże co miesiąc i potrafił być poza domem tygodniami, to ja chcąc nie chcąc byłam z dzieckiem/dziećmi sama. I mimo pomocy z zewnątrz, jaką sobie organizowałam, bo a to teściowa pomogła. A kiedy moja praca zaczęła pochłaniać mi nie 2 godziny dziennie a 6-8 godzin, to zorganizowałam sobie dodatkową opiekę nad dziećmi. I starałam się to wszystko jakoś godzić.

Ale bywały dni, że miałam wszystkiego dosyć.

Bo dzieci chorowały. Pracy nie ubywało. Opieka się wykruszała. Emocjonalność kobieca mnie wykańczała.

Szlag mnie trafiał, bo macierzyństwo moje wcale nie było lukrowe. Wręcz okupione było w każdym kwartale jakimś wyzwaniem, które wyżymało mnie jak starą gąbkę. Jak nie problemy z laktacją, to problemy z blizną po cięciu cesarskim, to za moment kolki, to przepuklina pępkowa, to bezsenne noce, drgawki, to szpital, to problemy z moją nieuregulowaną niedoczynnością, to siamto i sramto.

Mówię Wam, ciągle coś. Już zaczynałam wychodzić na prostą z jakimś problemem, i za moment wykluwało się coś nowego, co znowu chowało mi głowę pod powierzchnię i walczyłam o tlen. W pewnym momencie zastanawiałam się, czy kiedykolwiek przyjdzie taki tydzień, który da mi odetchnąć. Tak po prostu pozwoli mi odpocząć od tej ciągłej gonitwy o każdy kwadrans dla siebie, podczas którego będę miała święty i chociaż pozorny spokój.

Jak dziś pamiętam sytuację sprzed pół roku, która totalnie mnie zdołowała. Planowaliśmy wspólne rodzinne wakacje, które szlag trafił. A ja na te dwa tygodnie odpoczynku czekałam ostatnie cztery lata. I boom! Dupa! Nie udało się, bo mój Mąż nagle musiał nieplanowo gdzieś lecieć. Rozryczałam się jak durna. Dzieci wtedy kłóciły się znowu o jakąś zabawkę. Jeden ryczał, drugi ryczał. Ja miałam ochotę strzelić sobie w łeb. Do syta, że tak to ujmę.

I krzyknęłam wtedy w desperacji coś w stylu:

„Cholera jasna, kiedy w końcu będzie normalnie?! Kiedy ja usiądę sobie na sofie a dzieci zamiast walczyć będą się bawić? Kiedy wreszcie będzie w domu iluzoryczna cisza? Iluzoryczny spokój, który pozwolić mi pozbierać myśli zamiast kazać mi szukać samej siebie w ciągłym chaosie?!”

I wiecie co? To się stało!

To było dzisiaj przed południem. Co prawda padnięta po kolejnej bezsennej nocy (swoją drogą, nie wiem już sama, co mogę z tą ciążową bezsensowną zrobić…), usiadłam na sofie, zaczęłam gładzić się po brzuchu, bo ostatnio córa daje mi popalić i robi mi fikołki aż pod żebra i usłyszałam coś, czego nie pamiętam od dawna! Coś, o czym marzyłam i za czym tęskniłam!

Usłyszałam w środku dnia błogą CISZĘ i SPOKÓJ!

A właściwie to zorientowałam się, że od prawie godziny dwójka moich chłopców bez krzyków, bez wyrywania sobie wszystkiego, co popadnie, bez szarpaniny, bez walenia czymś o drzwi czy ścianę, w spokoju i wśród cudownego dziecięcego chichotu … BAWI SIĘ razem! Tak po prostu!

Podeszłam do ich pokoju, zaglądnęłam przez lufcik w drzwiach, a oni rozmawiali ze sobą po swojemu. Starszak gładził młodszego po głowie i tłumaczył mu jak to kilkulatek tłumaczy dwa razy młodszemu od siebie:

„I musimy być dla mamy dobzi, wieś? Nie moziemy się kłócić i bić, bo mama się wtedy denelwuje. A mama nie mozie się denelwować, do siostsycka w brzusku też będzie się denelwowała. Lozumiesz to Teodol?

„Tak.”

„To dobzie, Teodol. Musimy się wspielać, wiesz?”

„Tak.” – odparł Teodor.

A ja tak jak stałam przy tych drzwiach ukradkiem, tak się rozpłakałam. Tak po cichu, żeby nikt nie widział. Żeby nikt się nie zorientował.

No więc mam w domu największe szczęście. Tylko musiałam sobie na tę wyczekane chwilę cierpliwie zasłużyć.

Doczekałam się chwili, w której mogę spokojnie patrzeć na nich, jak się wspierają. Jak ze sobą rozmawiają. Jak przecierają wspólne szlaki i wymieniają się myślami. Mam kochane dzieci. Dzieci, które dojrzewają w swoim i właściwym dla siebie tempie i rozumieją więcej niż mi się wydaje!

Tak naprawdę, to mamy szczęście u naszych stóp, tylko często nie potrafimy jego dostrzec…

braciabraterstwomiłośćmiłość do bratarodzeństwo
Tweet
6
Bardzo ważna rzecz, którą zapomina zrobić po porodzie większość kobiet!
Historia o bezczelnej teściowej, która przywłaszczyła sobie pewien przedmiot.

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Pomału finiszuję studia na kierunku Dietetyka!
  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«