• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Kupiłam sobie przedmiot, którego niektóre kobiety boją się używać a ja nie wyobrażam sobie bez niego życia.

napisała szczesliva • 13/09/2018 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Pierwszy raz użyłam go jako nastolatka. Podwędziłam go mojej mamie, która tego typu rzeczy trzymała w jednym miejscu. Oczywistym jest fakt, że niespecjalnie pozwalała mi na grzebanie w swoich prywatnych rzeczach, dlatego ja zrobiłam to wtedy po kryjomu.

Ona trzymała go w zamkniętej skrzyni w sypialni. Razem z mnóstwem innych akcesoriów, których ja nie potrafiłam wtedy używać. Niby coś tam wiedziałam o tej tajemnej sztuce zarezerwowanej raczej dla dorosłych kobiet, ale nie chciałam się wychylać i wolałam zostawić dla siebie to, że pierwsze próby poczynię właśnie jej sprzętem ;-)

Pamiętam to jak dzisiaj – to było sobotnie popołudnie, mama pojechała prowadzić warsztaty, jak co weekend. W domu cisza jak makiem zasiał. Tata pojechał z moim rodzeństwem na weekendowe zakupy, a ja wiedziałam, że to będzie jedyny moment, aby dobrać się do tego, co już dawno chodziło mi po głowie. Jak durna skradłam się na palcach do jej sypialni, otworzyłam ten srebrny kufer i próbując nie dotykać żadnych przedmiotów „ościennych” wyciągnęłam go bezszelestnie. Wybrałam ten cielisty, mimo że taki czarny też trochę zawibrował w mojej wyobraźni ;-) Ale on był do czegoś innego.

Pobiegłam szybko do mojego pokoju, zamknęłam się na klucz, rozsiadłam wygodnie na szezlongu, ustawiłam lustro naprzeciwko siebie i … wzięłam się do roboty!

Powiem tak! Ten przedmiot od tamtej chwili zmienił moje życie! Pierwsze kilka delikatnych ruchów, muśnięć tak naprawdę, a na mojej twarzy od razu malował się uśmiech. To było to!

Cielisty korektor pod oczy, który sprawił, że moje naturalnie sine dolne powieki nagle przestały straszyć ludzi i mnie samą we własnej osobie, a moje spojrzenie nabrało świeżości, wigoru i nareszcie z szaro-burych oczu wyszły na światło dziennie brązowe węgliki, które zaczęłam traktować jak atut! Ba!

On latem nawet świetnie sprawdzał się w maskowaniu popękanych nacyznek i siniaków!

Tydzień temu rozmawiałam na ten temat z moją znajomą, która na moje pytanie, że szukam idealnego korektora pod oczy i czy może mi coś polecić, odparła trochę zmieszana, że ona „korektora nie używa, bo przecież to jest produkt zarezerwowany dla pań w podeszłym wieku”. Oj, szybko ją wyprowadziłam z błędu! :-) Dobrze dobrany korektor pod oczy zrobi robotę i odejmie nam nie tylko lat i zamaskuje zmęczenie, ale doda nam też świeżości spojrzenia i pewności siebie. W połączeniu z dobrze dobranym podkładem, zrobi cudo! Nie ma co się wstydzić używania tego typu kosmetyków, tym bardziej że one nie szkodzą :-) Do lamusa można wsadzić te bajki, że kosmetyki kolorowe są szkodliwe. Obecnie większość produktów na rynku nie tylko maskuje, ale również pielęgnuje.

Ja korektora używam latem nawet na pajączki na nogach, w połączeniu z korygującym kremem jednej z polskich marek, który nadaje skórze opalenizny, jest wodoodporny i cudnie wyrównuje koloryt a także maskuje mniejsze popękane naczynka. Nakładanie korektora na powieki stało się niedawno moim porannym rytuałem, zaraz po szybkim prysznicu i umyciu zębów. Nałożenie podkładu i „zrobienie” oka zajmuje mi dużo więcej czasu, więc często muszę to odpuścić przy dzieciach, ale z już samym korektorem czuję się o niebo lepiej niż bez niego!

Kilka dni temu, po wielu latach poszukiwań korektora, który nie będzie mnie piekł w oczy, nie będzie wchodził w załamania powiek, nie zrobi efektu maski i nie wysuszy mojej skóry, jednocześnie zamaskuje moje sine powieki i niewyspanie, w końcu trafiłam na produkt idealny nie kosztujący fortuny! Także warto szukać, szperać i nie warto się wstydzić jego używania, bo to produkt uniwersalny a nie dedykowanej jedynej słusznej grupie wiekowej! ;-)

Pewnie od razu po przeczytaniu wstępu, zorientowaliście się, że o korektorze będzie mowa? ;-)

P.S. Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu  ❤ Możesz też go podać dalej. Dziękuję!

Tweet
18
7 rzeczy, na które kobieta nie powinna żałować pieniędzy!
Ważna rzecz, jaką udało mi się osiągnąć, którą muszę się Wam pochwalić❗

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«