• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

O kanonie piękna, który mam w dupie.

napisała szczesliva • 10/03/2017 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Od kiedy pamiętam zmagałam się w myślach z moimi niedoskonałościami. Już w przedszkolu zazdrościłam szczupłej Asi, która trenowała balet. Była drobna, miała białe jak śnieg włosy i pięknie tańczyła na przedstawieniach. Zawsze się uśmiechała i szaleli za nią wszyscy przedszkolni amanci.

Ja też miałam swojego amanta. Pech chciał, że Robert był w moim przekonaniu najbrzydszym chłopcem w przedszkolu, bez zębów na przedzie, zajadającym gile na drugie śniadanie. Natomiast za wspomnianą Asią szalał Tomek. Śniady blondyn, który miał najlepsze resoraki w przedszkolu. Chciałam być jak Asia, która miała „wszystko”.

W szkole podstawowej nie było lepiej. Jedne dziewczyny szybciej biegały. Drugie potrafiły skakać w dal niczym polny zając. A ja z moimi dużymi piersiami, które przeszkadzały mi w biegach i skokach mogłam jedynie mistrzowsko pchać kulą, gdyż miałam ją na czym opierać.

Z podobnymi kompleksami zmagałam się w szkole średniej i na studiach. Zawsze byłam od kogoś grubsza, brzydsza i wolniejsza. Zawsze znalazłam sobie kogoś komu w duchu zazdrościłam albo porównywałam się do niego. Promienna skóra. Jędrne piersi bez stanika z fiszbinami. Hollywoodzki tyłek. Szelmowski uśmiech. Łydki Cameroz Diaz. Dekolt Halle Berry. Stopa rozmiar 37. Nie pomagały mi w tym zupełnie okładki Cosmpolitana, który był moją urodową wyrocznią – wpędzały mnie one w  jeszcze większe kompleksy. Żyłam jednak nadzieją, ze z pomocą czarodziejskiej różdżki i ja stanę się tym aniołkiem z gracją wyginającym się przed obiektywem aparatu. Liczyłam, że może i mnie ktoś zaczaruje niczym Kopciuszka i znajdę swojego księcia, który wybierze właśnie mnie. O, ironio!

Aż pewnego razu, i paradoksalnie było to nie tak dawno, oprzytomniałam. Byłam już zmęczona tym pogrążaniem siebie na tle innych. Stojąc przed lustrem widziałam same niedoskonałości. Bez makijażu czułam się goła.

„Magda, kurwa!” – powiedziałam w duchu do siebie. „Czy Ty kiedykolwiek będziesz zadowolona z siebie?!” „Czy Ty kiedykolwiek polubisz siebie za to jaka jesteś? Nie tylko na zewnątrz, ale także w środku?”

Czy wygląd zewnętrzny naprawdę jest tak istotny? No nie jest, do cholery! O ile nie masz zajętej oparzeniami twarzy i nie zmagasz się z poważną niepełnosprawnością już na starcie wygrałaś! Wyszukując coraz to nowe niedoskonałości z czasem wpędzę się w kozi róg, bo już nie będę młodsza, zgrabniejsza i zdrowsza. Właśnie teraz, w okolicach trzydziestki, jest idealny czas na to, aby pogodzić się z tym co posiadam, z tym jak wyglądam. Bo będzie to moim psychicznym kapitałem na późniejsze lata, w których moja metryczka będzie bogatsza o kolejne cyfry a zmarszczek nie będzie ubywać. Jak zajebiście byłoby wkroczyć w trzydziechę, czterdziechę z uśmiechem na ustach i pewnością siebie? Ta pewność siebie za dwadzieścia lat sama się nie urodzi! O nią trzeba powalczyć już teraz!

Usiadłam wieczorem na sofie i zaczęłam przypominać sobie komplementy, które kiedyś dostałam od różnych osób i których nigdy nie zapomnę, bo bardzo mi utkwiły w pamięci.

„Magda, jesteś taką ciepłą kobietą…” – powiedział na początku naszej znajomości mój Mąż. Tak! Jestem emocjonalną, ciepłą kobietą z krwi i kości! Gdy na kimś mi zależy uchylę nieba! To słowo „ciepła” niosło mnie jak na skrzydłach przez cały dzień!

„Jak Pani pięknie pachnie.” – powiedział starszy, elegancki Pan, który przechodził obok mnie na ulicy. Tak, zapach! Zapach też dodaje mi pewności siebie. Lubię ładnie pachnieć, nie nachalnie a delikatnie. Znalazłam kilka zapachów z tzw. „ogonem” z którymi dobrze się czuję.

„Zawsze gdy się spotkamy mam dobry humor przez resztę dnia.” Kurde. To wspaniale, że potrafię dodać ludziom endorfin i dobrze się czują w moim towarzystwie!

„Magda, bo Ty słuchasz drugiego człowieka, gdy z nim rozmawiasz. A nie strzelasz kontrargumentami jak z karabinu.” Być dobrym słuchaczem to cenny dar. Ucieszyłam się, że tak mnie ktoś postrzegał. Wydawało mi się, że moje milczenie może być źle odbierane.

W chwilach gorszej samooceny i burzy hormonów przypominam sobie bardzo ważną rzecz: jest ze mną cudowny mężczyzna, który mnie pokochał i nie jest on ze mną dlatego, że mam duże oczy, wąską talię i biodra w kształcie klepsydry bez cellulitu w gratisie. On jest ze mną pomimo tych niedoskonałości, które widzę ja a jemu wydają się one zapewne najpiękniejsze na świecie. Bo są moje. Są i jego.

Jasne, dbajmy o siebie! Ćwiczmy, pielęgnujmy ciało, jednak nie w imię trendów i pod wpływem okładek magazynów, ale po to aby się zdrowiej czuć w swoim ciele. I słowo klucz: nie za wszelką cenę, ale w swoim, właściwym tempie. I ponad wszystko:  w zgodzie ze sobą.

Idąc nieco dalej, od kiedy jestem świadomą matką chciałabym potrafić zaszczepić u moich synów tę pewność siebie, niezależną od wyglądu. Pewność siebie, która pomaga iść przez życie z podniesionym czołem. Pewność siebie, która niesie jak na skrzydłach. Pewność siebie, która jest niezależna od kilogramów na wadze, od ocen w szkole, od ludzi którzy nas otaczają. Jak miałabym to zrobić będąc samej w szponach kompleksów?

„Posiadanie niskiego poczucia własnej wartości jest jak jechanie przez życie na zaciągniętym hamulcu ręcznym.”

– Maxwell Maltz

Właśnie zwolniłam ręczny! Jest wspaniale!

Kto dołączy? :-)

kanon pieknakompleksypewność siebie
Tweet
18
Dwa słowa do matek samotnie wychowujących dzieci. Bo nie wytrzymam!
Nie dajmy się zwariować, że macierzyństwo zawsze jest piękne.

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«