• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Chciałabym zapomnieć o kompleksach i żyć pełną piersią.

napisała szczesliva • 14/03/2015 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Ewidentnie czuję, że mam coś do powiedzenia w tym temacie. Ba, nie tylko chciałabym się w tym odgałęzieniu kobiecości wypowiedzieć, ale także uważam, że muszę w tej kwestii popracować nad sobą. I to nie dlatego, że jestem w 100% narcystyczną duszą [choć z narcyza mam pewnie 50% z hakiem], a dlatego, że z tą moją odrobiną narcyzmu czuję się czasami niezręcznie. Serio. Wstydzę się jej trochę.

Ktoś mógłby zaraz pomyśleć [i pewnie niektórzy tak właśnie teraz pomyślą]: „Weeeź, Szczęśliva, schowaj sobie tę swoją kokieterię w kieszeń. Wszyscy dobrze wiemy, że Twoje liczne selfie wychodzą Ci równie dobrze jak kotlety z musztardową marynatą. I prężysz się do lustra po 10 razy dziennie niczym piesek preriowy do pobliskich kaktusów.” I nie będę nikogo wyprowadzać z błędu. Bo każdy ma prawo tak przypuszczać.

Próbowałam ten temat rozebrać na czynniki pierwsze. I oto co mi wyszło.

Mam wrażenie, że część mojego narcystycznego ego ewidentnie wynika z braku pewności siebie w pewnych kwestiach. Mimo że siebie lubię, mam jakieś tam atuty zewnętrzne, z których zdaję sobie sprawę, to mam kompleksy. I te kompleksy, o których wiem tylko ja, każą mi siebie dowartościowywać poprzez demonstrowanie kobiecości. Staram się to robić dyskretnie i tak, aby nie raziło nikogo w oczy, ale pewnie i tak wszyscy myślą swoje. Pal licho, że są one [te kompleksy] trochę wydumane i bezpodstawne, i widzę te mankamenty pewnie tylko ja, ale to one zapędzają mnie w kozi róg. Te moje próby samouwielbieniowe [brzmi to słabo, zgodzicie się?] wynikają też z faktu, że nie bywam komplementowana przez mojego partnera. Myślałam kiedyś, że to brak umiejętności przyjmowania komplementów od mojego Męża jest moją zmorą, ale zorientowałam się po pewnym czasie, że jest nieco inaczej. Mimo całej zajebistości tego, którego kocham, to mój samiec nie posiadł na przestrzeni lat tej cennej umiejętności jaką jest: mówienie swojej żonie o tym, że jest zajebista. No cholera, a jestem zajebista! Zresztą, kto nie jest? :P Muszę się pogodzić z tym, że już raczej nie uda mi dokonać zmian w tym aspekcie. Fuck it & deal with with it – taka jest obecnie moja dewiza.

Chciałabym kiedyś [najlepiej jak najszybciej, jeśli mam być zupełnie szczera!] dojrzeć/posiąść z wiekiem i dojrzałością te magiczne moce, które pozwalają kobiecie żyć pełnią. Zapomnieć o kompleksach, kochać się ze swoim Mężem przy 200 watowych żarowach, nie przyglądać się swojemu odbiciu w co drugiej wystawie sklepowej, nie robić głupawych selfie z ustami ułożonymi w dziubek, nie demonstrować swoich nastrojów ani porażek poprzez nadmierną goliznę/pończoszki tudzież inne kajdanki, ani też nie wybierać z uporem maniaka czterech fot z tysiąca innych, aby pokazać swoje zacne odbicie w najlepszej możliwej pozie/ustawieniu światła czy też najgenialniejszym kącie wypięcia czterech liter.

Mam ochotę być taką Marleną Dietrich, Claudią Cardinale albo inną Brigitte Bardot, która pieprzy cały system i zawsze wygląda zajebiście. Zajebiście w swoich oczach. Chciałabym być taką Dietrich, która nie potrzebuje miliarda komplementów, nie boi się pokazać światu bez makijażu, chrzani ten cały populistyczno-urodowy system i robi swoje. Jest świadoma swojej inteligencji i możliwości.

Ja naprawdę chcę się wypiąć na te resztki mojego narcyzmu i odzyskać tę naturalną kobiecość, tę pewność siebie bez względu na wszystko, ten power, który każe iść przez życie jak taran i pieprzyć konwenanse i to co pomyślą inni. Zaczynam pracę nad sobą.

Kto jest ze mną a kto już osiągnął ten upragniony kobiecy stan zen?

Ubieram się nie dla zdjęcia, nie dla mody, nie dla publiczności, nie dla mężczyzny. – Marlena Dietrich

Marlena się zapewne ubierała dla samej siebie. Do czego i ja dążę.

Tweet
5
Zdrowe, owocowe lizaki [prawie] bez grama cukru!
Nie żyłuj psychicznie swojego faceta.

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«