Jak zrobić mojito malinowe – najbardziej kobiecy drink na lato!

napisała 19/04/2018 Koktajlovo, Kulinarnie

Nadszedł czas na trzeci z moich ulubionych drinków, zgodnie z ostatnią obietnicą! Yayyy! Nie mogłam się doczekać, aby się nim z Wami podzielić. Zrobiliśmy na blogu ostatnio mój ulubiony arbuzowy drink z prądem [klik] i caipirinhę w wersji klasycznej [klik]! Mmmm! Po Waszych mailach sądzę, że były to strzały w dyszkę.

Moją trzecią ulubioną opcją na lato jest mojito. Uwielbiam to klasyczne, którzy wszyscy znają, ale latem nie ma opcji, abym nie zaszalała i nie dodała malin, tym bardziej, że sezon na nie pomału się zaczyna.

Mojito malinowe to mega kobiecy drink, chociaż mężczyźni też go uwielbiają, czego przykładem jest mój M. Rześkość przełamana lekką słodką-kwasowością, cudo! Z mnóstwem antyoksydantów, które przydają się szczególnie latem. Moje pierwsze malinowe mojito robiłam w Anglii pracując w jednym z Revolution Vodka Bars a następnie The Pitcher n Piano Bar, swoją drogą – szkolenia w tych miejscach należą do najlepszych i najbardziej efektywnych w Europie, dlatego kiedy będzie Wam dane być np. w Londynie, warto przejść się i spróbować ich receptur.

W tym drugim własnoręcznie przed każdą zmianą ucieraliśmy maliny na pure, aby móc je później w ogromnych ilościach zaserwować klientom w koktajlach. Ba! Z malinami to był pikuś. Najwiecej zachodu było z krojeniem limonek, które kroiło się w ósemki. Takich malin miałam do rozkrojenia około dwóch wiader … ;-) , jak zresztą każdy barman, a było ich na zmianie kilkunastu. Wyobraźcie sobie teraz jaki był ruch na nocnej zmianie, kiedy ja, jako pojedyncza barmanka, robiłam utarg rzędu 10 tysięcy funtów… Takich malinowych mojito robiłam dziennie około 300! ;-)  Nie licząc innych receptur serwowanych klientom. Szaleństwo, jak sobie teraz przypomnę ;-)

Dobra, zejdę może na ziemię i powiem Wam jak robi się najlepsze na świecie mojito malinowe ;-) Bazą będzie dla nas klasyczne mojito. Potrzebujemy do niego:

  • (opcjonalnie 40 ml białego rumu – wersja bezalkoholowa jest równie pyszna!)
  • 4 ćwiartki limonki
  • 8 listków mięty [ jeśli macie wybór – najlepsza jest mięta marokańska, cypryjska i polna]
  • 1-1,5 łyżeczki brązowego cukru
  • 8 malin
  • 50 ml wody gazowanej
  • kruszony lód

mojito_malinowe_2

  1. Wrzucamy do szklanki limonkę. Ugniatamy ją muddlerem albo np. drugą częścią tłuczka do mięsa, aż limonka wypuści cały sok
  2. Dorzucamy miętę i maliny, rozgniatamy je, byle nie za mocno, aby tylko uwolnić aromat. Jest też druga szkoła, która mówi o tym, że wystarczy taką miętę klasnąć w dłoniach a wtedy komórki z aromatem otwierają się w liściach. Jeśli nie jesteśmy wprawnymi barmanami, to polecam sposób nr 1 ;-)
  3. Dodajemy cukier.
  4. Dosypujemy kruszony lód.
  5. Dolewamy rum i energicznie mieszamy długą łyżką, aby składniki się względnie wymieszały.
  6. Dolewamy wodę gazowaną i garniszujemy, czyli dekorujemy miętą. Na na wierzch rzucam też świeże maliny. Robią dobrą robotę ;-)

mojito_malinowe

Cin cin! ;-)

Podobne wpisy