• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Przepraszam.

napisała szczesliva • 29/10/2018 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Wstałam rano. Właściwie to ledwo zwlokłam się z łóżka i zobaczyłam, że najmłodszy już w najlepsze szarżuje po mieszkaniu rozwalając wszystko, co popadnie, a starszak właśnie robi przemeblowanie w swojej biblioteczce. Gaia też niczego sobie.

Usłyszałam, że pralka już z samego rana została wstawiona, najmłodszy został przewinięty, a część maneli po powrocie od rodziny została posegregowana po szufladach. Nie kiwnęłam przy tym nawet palcem, a samo się nie zrobiło.

Zabrałam się za robienie dla wszystkich śniadania. Junior dostał standardowo kaszkę z biszkoptami, która jest jego jedynym porannym pewniakiem, nad którym nie grymasi. Starszak zgodnie z życzeniem dostał „kanapkę z masełkiem, serkiem i szyneczką” a nam zrobiłam po jajecznicy i bułce. Bez finezji tym razem, że tak to ujmę.

Zjadłam śniadanie ledwo wytrzymując na krześle w pozycji siedzącej i poszłam z powrotem do sypialni, ale kiedy tylko wróciłam zorientowałam się, że taras został umyty, pranie zostało wstawione do suszarki a dzieci zostały przebrane z piżam w coś bardziej reprezentacyjnego.

Przed nami był zwariowany dzień. Cały harmonogram miałam rozplanowany co do kwadransa. Najpierw przychodził do mnie X., później musiałam przygotować i wysłać dokumenty dla Y i Z., aby za chwilę przeprowadzić kilka rozmów przez telefon, do których niezbędna jest w domu cisza, choćby względna, abym mogła usłyszeć rozmówcę, i vice versa ;-)

W międzyczasie przyszli do nas robotnicy, których słyszałam „kątem ucha i oka” i zabrali się za pewne przeróbki. Mąż nimi dyrygował i tłumaczył, co jeszcze trzeba ogarnąć, trzymając w tym czasie juniora „na barana” i odpowiadając na tysiące pytań od starszaka, który potrzebował konkretnej odpowiedzi, dlaczego księżyc ma kształt rogalika a nie bułeczki.

Ja wzięłam się za papierkowe sprawy, a dzieci w tym czasie nie dawały za wygraną i chociaż najpierw czytały wspólnie książeczki [to znaczy jeden udawał, że czyta, a drugi produkował się z czytaniem w języku Suahili ;-) ], to później obsiadły mojego M. z każdej strony.

A chłopina dziwnym trafem potrafił tak żonglować chłopakami i dawać im zajmujące zadania, że udało mu się w tym czasie ściągnąć pokrowiec z sofy, wyprać go, rozłożyć do suszenia i zrobić mi jeszcze cappuccino bez żadnego proszenia i z uśmiechem na ustach.

Jakby zupełnie nie pamiętał, że wczoraj prowokowałam go kłótniami o byle pierdołę i szukałam dziury w całym, jak to czasami mam w zwyczaju i trudno mi nad tym zapanować. A on zagryza wtedy zęby. Po prostu przyniósł mi kawę, jak robi to prawie codziennie, i poszedł ogarniać resztę zaplanowanego na dzisiaj majdanu.

Ja ledwo żywa wyściubiłam nos z drugiego pokoju sprawdzając młodemu pieluchę, starszakowi zaglądając do uszu, czy czyste, i rozglądając się, do czego to ja jeszcze mogę się przypieprzyć. Och, gdybym tylko mogła zapomnieć czasami o tej mojej niekontrolowanej zrzędliwości. Tak po prostu cieszyć się tym, że jest dobrze. Raz lepiej, raz gorzej, ale jest dobrze. Codziennie do przodu. Codziennie razem.

Każdego dnia ktoś, kogo nie doceniam, znosi moje humory. Robi rzeczy, których na codzień nie zauważam. Dokręca śrubki, tankuje auto, robi przeglądy, kupuje mleko, bawi się z dziećmi, opiekuje się mną tak, jak potrafi,  choć mi się wydaje, że robi jeszcze za mało.

Nie. Robi w sam raz. Szkoda tylko, że ja tego często nie widzę.

Obiecuję otwierać oczy szerzej i pracować nad sobą (choć czasami wydaje mi się, że jestem nieomylna i to zawsze po mojej stronie jest racja….) Chcę w końcu doceniać to, co mi niepotrzebnie umyka. Chcę zauważać to, co czego do tej pory zauważać nie chciałam…

Przepraszam.♥

P. S. Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu  ❤ Możecie też go podać dalej. Dziękuję! :*

Tweet
14
Każda matka ma ochotę zrobić to przynajmniej raz w życiu.
Niezbite prawo, z którego powinna móc korzystać każda kobieta po porodzie!

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«