Czy można pić kawę w ciąży? Czy picie kawy w ciąży jest bezpieczne czy może ani trochę? A jeśli jest bezpieczne, to ile można wypić kawy w ciąży i jaka jej ilość jest bezpieczna dla dziecka?
Nie zliczę ile dostaję pytań od Was w temacie picia kawy w ciąży, pewnie dlatego, że doskonale wiecie, że jestem 100% kawoszką a jest to jedna z kwestii wybitnie nurtujących kobiety spodziewające się dziecka. Swojego czasu na Instagramie co 10 zdjęcie przeze mnie publikowane w ciąży było z kawą ;-)
Dlaczego o tym piszę? Dzisiaj pod jednym z wybitnie archiwalnych zdjęć na moim Instagramie pojawił się próbujący mi wbić szpilę komentarz:
„Blogerka parentingowa i pije kawę w ciąży a później stado kretynek będzie robiło to samo. Opamiętaj się dziewczyno bo kawa gorsza niż alkochol!”
Bez komentarza :D
Wiem jedno. Picie kawy w ciąży jest obecnie inaczej postrzegane przez ginekologów prowadzących ciążę niż miało to miejsce naście czy dziesiąt lat temu. Dla przykładu pamiętam z opowieści, że moja mama miała zakaz picia kawy, kiedy była we wzorowej ciąży ze mną a później z moim bratem. Z kolei moja babcia o mało co nie spadła z krzesła, kiedy poprosiłam ją podczas odwiedzin o zrobienie mi kawy, gdy ja byłam wtedy w drugim trymestrze ciąży. Musiałam ją długo przekonywać, że ja nie mam zakazu picia kawy od mojego lekarza. Ale z bólem serducha mi ją kładła na stół a później robiła głębokie wdechy przy każdym moim łyku :D ;-)
Jak to zatem jest?
Czy można pić kawę w ciąży?
Moje zdanie jest takie. Jeśli jesteś w ciąży i możesz się bez kawy obejść, to zrezygnuj z niej. Jeśli z kolei pijesz kawę tylko dla smaku i to nie jakiegoś szczególnie wyszukanego, to kup sobie kawę bezkofeinową. Na rynku są całkiem dobre kawy bezkofeinowe dla prawdziwych kawoszów i jak się dobrze poszuka, to jest w czym wybierać ;-) A jeśli pijesz kawę, bo musisz ją pić. To znaczy jeśli wydaje Ci się, że tylko ona na Ciebie działa i pozwala Ci funkcjonować sprawiając, że nie przysypiasz przez cały dzień i masz pozwolenie na picie kawy od lekarza, to jedna czy dwie filiżanki kawy (ale nie „siekiery”), nie powinny zrobić Ci krzywdy, a mają potencjał sprawić, że np. z tego „zaspania” nie wpadniesz pod samochód czy będziesz trzeźwo myśleć.
Zatem skąd te kontrowersje z kawą w ciąży?
Kofeina zawarta w kawie i spożywana w nadmiernych ilościach jest czasami wiązana z poronieniami, niską masą urodzeniową dziecka czy nadpobudliwością dzieci. Dlatego zalecana jest ostrożność z piciem kawy. Decyzja, czy będziemy ją piły jest jednak w naszych rękach. Ja zdecydowałam, że z kawy nie rezygnuję, jednak każda z moich ciąż rozwijała się prawidłowo i miałam zielone światło na dwie słabsze filiżanki od mojej lekarki. Mnie kawa ratowała od totalnej dysfunkcji, bo bez kawy nie byłam w stanie zajmować się dwójką moich chłopców. Kiedy natomiast w trzecim trymestrze zaczęły się epizody mojego wysokiego ciśnienia, to całkowicie z niej zrezygnowałam.
Lekarze często powtarzają, że nie trzeba całkowicie rezygnować z picia kawy w okresie ciąży. Za bezpieczną ilość kofeiny na dobę uważają 200 mg, czyli powiedzmy dwie nie za mocne mocne filiżanki kawy. Warto jednak pamiętać, że kofeina występuje również w innych produktach – czarnej herbacie, zielonej (!) herbacie, czekoladzie i napojach energetycznych. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie dobowego zalecenia w postaci 200 mg kofeiny. Niektórzy, w zależności od źrodła, mówią o 300 mg kofeiny. Ja przyjęłam tę dolną granicę.
P.S. Jestem bardzo ciekawa. A Wy piłyście kawę w ciąży?
Pięknej ciąży Wam życzę. Z kawą czy bez – nie ma znaczenia! ;-)







