• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Podjęłam decyzję, w jaki sposób urodzę trzecie dziecko po dwóch cesarskich cięciach.

napisała szczesliva • 04/08/2017 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Jeśli jesteście ze mną dłużej bądź zagłębialiście się w starsze posty w moim blogowym Archiwum, wiecie jak zakończyły się moje dwa poprzednie porody.

Pomimo naprawdę ogromnych chęci z mojej strony, aby urodzić moje pierwsze dziecko siłami natury okazało się, że poród taki nie był możliwy. Rozejście spojenia łonowego okazało się być poważnym przeciwskazaniem do tego, aby próbować porodu naturalnego i już w ósmym miesiącu ciąży zostałam zakwalifikowana do cięcia przez ordynatora szpitala. Przełknęłam ślinę i pogodziłam się z taką a nie inną decyzją lekarzy. Dziecko urodziło się zdrowe, choć rekonwalescencja po cesarskim cięciu do łatwych nie należała. Przez długie miesiące miałam problemy z gojeniem się rany i dopiero po pół roku wszystko wygoiło się w 100%. Miałam dziwne fałdy po cięciu i bliznę, jakby chirurg wypił co najmniej dwie flaszki na rozruch przed chwyceniem skalpela… Mocna to metafora, zdaję sobie sprawę, ale nie cofam jej.

Podczas drugiej ciąży ponownie łudziłam się, że uda mi się drugiego malucha urodzić siłami natury.

Wszak już od paru dobrych lat mówi się o tym, że jedno cesarskie cięcie wcale nie jest 100% przeciwskazaniem do tego, aby kolejny poród odbył się siłami natury. No niestety. I tym razem spojenie łonowe rozłożyło mnie skutecznie. Co prawda nie doszło do jego rozejścia, jak za pierwszym razem, ale ból podczas poruszania się w trzecim trymestrze ciąży był tak duży, że istniało spore ryzyko, że podczas porodu może dojść do owego rozejścia, które często może skończyć bardzo niefortunnie dla matki i może ją unieruchomić na długie miesiące, a w niektórych przypadkach nawet dożywotnio unieruchomić… Żaden z lekarzy nie chciał podjąć się prób prowadzenia porodu naturalnego a ja zgodziłam się w rezultacie z tym, że lepiej aby dziecko miało matkę sprawną i gotową do opieki nad nim, a nie unieruchomioną na jakichś szynach jak warzywko. Zatem drugie dziecko również urodziłam poprzez cesarskie cięcie. Tym razem operacja nie była zaplanowana na konkretny dzień i godzinę. Bezsensownie trzymano mnie przez całą noc z bólami porodowymi, bo żaden kumaty lekarz nie wierzył mi, że mam bóle jakbym rodziła, mimo zerowego rozwarcia.

Tym razem rekonwalescencja po operacji była turbo szybka a ja już czwartego dnia biegałam z dzieckiem na spacery. Nie miałam żadnych bóli i dziękowałam w duchu całemu zespołowi, który mnie pieczołowicie zszywał. Dali z siebie wszystko. Czego nie mogę powiedzieć na temat pierwszego cięcia. Ale to temat na osobną historię, którą może kiedyś opiszę, jak emocje ciążowe opadną…

Teraz przede mną kolejny poród. Co prawda termin mam dopiero na przełomie grudnia i stycznia, ale sprawa porodu nie daje mi spokoju. Każdy z moich prowadzących lekarzy (mam ich dwóch, bo dmucham na zimne) powiedział to samo:

Trzeci poród po dwóch cesarskich cięciach musi zakończyć się kolejnym cesarskim cięciem.

Jest zbyt duże ryzyko pęknięcia macicy i powikłań z tym związanych, aby ktokolwiek podjął się prowadzenia trzeciego porodu naturalnie. I ja się z tym zgadzam. Nie mam zamiaru ryzykować swojego zdrowia ani nawet życia w imię mojego prywatnego „chcenia” czy „niechcenia”. Zdaję się w 100% na opinię lekarzy w tej materii i przełykam ponownie ślinę. No trudno. Nie każdej kobiecie dane jest rodzić tak, jakby chciała. Ja w żadnym wypadku nie czuję się z tego tytułu gorsza, że miałam dwie cesarki. A co za tym idzie, nie czuję, aby te kobiety, które doświadczyły porodu naturalnego były ode mnie w żaden sposób lepsze. Ot, jedni piją wodę ze źródła a inni butelkowaną. Niech każdy robi tak, jak mu wskazuje zdrowy rozsądek i badania jej czystości ;-)

Ale ja dzisiejszy post nie piszę po to, aby sobie pobrzdękać w temacie mojego kolejnego porodu. Piszę ten post ponieważ cholernie zaskoczyła mnie pewna kobieta, którą spotkałam w przychodni.

Młoda Angielka, która  swoje drugie dziecko urodzi w Polsce. Od słowa do słowa pogadałyśmy sobie o naszych ciążach. Powiedziałam jej o mojej sytuacji. Ona powiedziała, że pierwsze dziecko urodziła przez cesarskie cięcie. Drugie zamierza urodzić naturalnie, pomimo iż jest spore ryzyko rozejścia spojenia łonowego w jej przypadku. Zapytałam ją, czy zdaje sobie sprawę, że ryzyko jest naprawdę poważne a ja nie życzę jej bólu, który sama przechodziłam.

Jaką odpowiedź dostałam?

Otóż ona sobie obiecała, że drugi poród będzie miała naturalny i szuka lekarza i położnej, którzy za wszelką cenę jej go poprowadzą naturalnie. Dodała, że nie będzie czuła się prawdziwą matką, jeśli nie urodzi przynajmniej jednego dziecka siłami natury. Przeczytała ostatnio o Polce, która urodziła czwarte dziecko siłami natury pomimo trzech poprzednich cesarek i ona bije jej brawa i chce tak samo.

Zamarłam. Zamarłam i przypomniałam sobie moje dylematy przed drugą cesarką. I zapytałam ją po angielsku pewnie pokracznie, bo nie wiedziałam jak temat ubrać w słowa:

– Moim zdaniem nie ma znaczenia, czy urodzisz poprzez cesarskie cięcie czy siłami natury. Natomiast dla Twojego dziecka może mieć to znaczenie, czy będzie miało sprawną mamę, która będzie je mogła tulić na zawołanie. Czy matkę przywiązaną do szpitalnego łóżka, która nie będzie nawet w stanie go podnieść, jeśli dojdzie do rozejścia spojenia…

Nastała wtedy wymowna cisza.

Kurczę, pamiętajmy, że to nie sposób porodu definiuje nas jako matki! Definiujmy siebie poprzez miłość, którą darzymy naszego szkraba.

Nie sposób jest ważny, jak dojdziemy na nasz prywatny szczyt. Ważne jest, żebyśmy na ten szczyt wszyscy dotarli zdrowo i szczęśliwie ..

cesarkacesarskie cięcieczy można rodzić naturalnie po cesarcejak rodzić po jednej cesarcejaki poród po dwóch cesarkachjaki poród po jednej cesarceporód naturalnyporód przez cesarskie cięcieporód siłami natury
Tweet
45
O mężczyźnie, który chciał wejść z małą dziewczynką do damskiej toalety.
Co zrobiłby mój mąż, gdyby mój nasz syn zapytał, czy może nosić sukienki?

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«