• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Mój list do mikołajowego alter ego. Inny niż wszystkie.

napisała szczesliva • 10/12/2014 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Zupełnie nie wiem dlaczego zaniechałam pisania listów do Świętego Mikołaja. A to było takie cudowne przeżycie! Te emocje podczas ich pisania. Te wyobrażenia o posiadaniu tych wymarzonych przedmiotów! Te dreszcze, gdy rano okazywało się, że list zniknął z parapetu! Ach!

Marzyłam o Barbie na skuterze. Kolejnego roku prosiłam o Barbie z salonem fryzjerskim. Dość różowe te moje marzenia, przyznacie ? ;-)

Pewnej zimy, gdy na liczniku miałam już kilka napisanych listów, zebrałam się w sobie i poprosiłam o coś wyjątkowego. Teraz, gdy myślę o moim życzeniu uśmiecham się w duchu, bo wydaje się ono być dość zabawnym wspomnieniem. Jednak intencje miałam naprawdę szczere! Ze łzami w oczach pisząc tamten list powiedziałam Świętemu Mikołajowi, że nie chcę żadnego prezentu. Chcę, aby kupił on wszystkim głodnym dzieciom z Afryki … ogrom kiełbasy, aby już nigdy nie były głodne. Rozełkałam się w duchu… I wyobraźcie sobie, że nie płakałam dlatego, że te dzieci nie miały co jeść. Płakałam nad swoją szczodrością, która nakazała mi zrezygnować ze swoich prezentów i podarować coś innym :-D Czułam się w tamtym momencie taka dobra, i taka porządna, i taka wyjątkowa! I załkałam raz jeszcze, po raz ostatni, po czym wróciłam do moich Barbie. A moi rodzice zapewne powstrzymywali wtedy swój niezamierzony chichot. Takie to były czasy… ;-)

W tym roku, mając prawie trzydzieści zim na karku, nie mam już roszczeń w stosunku do Świętego Mikołaja. Od kiedy mam rodzinę i czuję się naprawdę szczęśliwą kobietą, mam nieco inne marzenia. Już nie liczą się dla mnie błyskotki [może odrobinę ;-)] Teraz mam marzenia, postanowieniami zwane, które jest mi cholernie trudno realizować w tym pędzie życia.  Obiecuję sobie jednak, że w tym roku postaram się jak nigdy!

ZARZĄDZANIE CZASEM – chcę popracować nad jego organizacją. Chcę popracować nad swoją efektywnością i zadaniowością, tak aby możliwie najwięcej wolnego czasu poświęcić rodzinie. Wiem, że daleko mi do bycia organizacyjnym rekinem, który ma wszystko zaplanowane co do minuty z kalendarzem i zegarkiem w ręku. Jednak postaram się ze wszystkich sił z wyluzowanego osobnika zamienić się w mistrza planowania i organizacji. Nie chce marnować cennych godzin. Nie chcę tracić czasu na pierdoły. Life’s too short!

LOKALNE WYCIECZKI – zupełnie nie potrzebuję egzotyki. Nie kręcą mnie żadne All inclusivy. Marzę o tym, aby tak jak w roku ubiegłym równie efektywnie zaplanować nasze wyjazdy. Te bliższe i dalsze. Tak naprawdę to te bliższe wspominam najlepiej. Eksplorowanie okolicznych zamków. Zdobywanie z Ivkiem maleńkich górek. Gdy popracujemy nad naszą organizacją, może uda się w każdym miesiącu zorganizować jakąś fajną lokalną eskapadę.

ZDROWA KUCHNIA – nigdy nie będę mistrzynią kulinarną. Kuchnia nie jest jedynym rewirem, w którym spełniam się jako kobieta. Nie ukrywam jednak, że lubię gotować i jeść zdrowo. Dlatego w nadchodzącym roku zgłębię tajniki zdrowej kuchni. Zacznę planować posiłki, przestanę marnować żywność i postaram się jak najrzadziej ratować gotowcami.

ZAJEBISTE PLECY – Mam małe marzenie. Chciałabym w zbliżającym roku znaleźć okazję i założyć kieckę z duuużym dekoltem na plecach. Ale żeby w takiej wyglądać zjawiskowo trzeba popracować nad ciałem. Będę pracować, obiecałam już sobie. I stworzę sobie okazję do tego, aby się w takiej kiecce zaprezentować. To podbuduje moje nadwątlone ostatnio ego;-)

KOLACJA PRZY ŚWIECACH RAZ W MIESIĄCU – Ivo już nie jest takim maluchem, jakim był kiedyś. Nie wiem jak to jest w Waszym przypadku, ale od kiedy Ivek jest na świecie ani razu nie zorganizowaliśmy sobie z Mężem żadnego wieczornego wypadu tylko we dwoje. Moja potrzeba w tym względzie jest wielka i czuję, że taki wypad naładowałby mnie energią. Pozbędę się strachu, że mojemu dziecku stanie się krzywda, jeśli zostawię je na kilka godzin z kimś innym niż ja. To jest [był?] chyba największy hamulec, który uniemożliwiał mi [nam] takie wieczorne luksusy ;-) Jeden wieczór w miesiącu byłby spełnieniem moich marzeń! :-)

No to do roboty? ;-)

Nad czym będziecie pracować w następnym roku?

list do Mikołaja
Tweet
13
Trzymam jesień pazurami!
Nasza pierwsza wizyta u fryzjera - relacja + kilka rad

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.
  • Dlaczego białko jest kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka? – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«