• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

O obcej kobiecie, która chciała pożyczyć ode mnie 30 tysięcy złotych.

napisała szczesliva • 30/04/2017 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Zawsze „słynęłam” w rodzinie z tego, że byłam podobno kuta na cztery łapy. Wszystkich można było zrobić w trąbę, ale nie Magdę, która w każdej niemalże sprawie węszyła jakiś spisek. I oby mi tak zostało, tak na marginesie ;-)

Nawet ostatnio podczas wizyty mojej Mamy, która przyleciała z Norwegii na kilka dni, udałyśmy się do jednej z krakowskich kawiarni na lampkę wina i rozmawiałyśmy sobie o wszystkim i o niczym, bawiąc się przy tym w grę, którą zawsze lubiłam w towarzystwie:

„W jednym spontanicznym zdaniu opisz to, jaka jestem lub jaki jest ktoś, kogo oboje znamy.”

Zabawa polega na opisywaniu każdej osoby z towarzystwa lub spoza niego, którego wszyscy znają, i dzieleniu się naszymi totalnie luźnymi spostrzeżeniami, raczej głównie tymi pozytywnymi, nie oceniającymi. I moja Mama (duży buziak dla Ciebie, jeśli to czytasz teraz :*) na moje pytanie odpowiedziała coś w stylu:

„Nie wiem, jak Ty to robisz, ale jesteś jedyną osobą, jaką znam, która ma ogromnego „czuja” do ludzi. Oceniasz człowieka bardzo szybko, z czym się często nie zgadzam na początku, a za jakiś czas okazuje się, że miałaś 100% racji, bo np. powinnam była się trzymać od tej osoby z daleka. „

I to jest fakt. Gdybyście postawili przede mnie 10 podobnych do siebie osób a jedna z nich byłaby seryjnym mordercą, prawie na pewno wychwyciłabym drania. Serio :D Nie odbierajcie tego jako chwalenie się. Nie wiem, czy to ściema czy prawda, ale mam (cholera) dobrą intuicję. I na tym na moment poprzestanę.

Moja Mama z kolei jest jedną z tych osób, które raczej są totalnie ufne wobec każdej napotkanej osoby. Momentami jej tego zazdroszczę, bo nie ma do nikogo uprzedzeń. Ja natomiast zwracam ogromną uwagę na czyjeś zachowanie. Na gesty, wzrok, tempo wypowiedzi. Np. na to jak ktoś operuje dłońmi podczas rozmowy, jak układa ramiona, co robi z twarzą swoją, gdy o czymś rozmawiamy. Po kwadransie mam już pewność, czy będzie nam ze sobą po drodze, czy też to był jednorazowy epizod, którego nie warto powtarzać a ten ktoś jest np. obłudny, kłamie i wcale nie ma dobrych zamiarów wobec mnie. Serio, z ruchów naszego ciała, z mowy można wiele wyczytać. Polecam przy okazji serial Magia kłamstw, po angielsku Lie to me. Jeden z moich ulubionych, który utwierdził mnie w tym, że jestem w te klocki dobra.

Dlaczego w ogóle o tym piszę. Mam wrażenie, że takich totalnie ufnych osób na świecie jest bardzo wiele. I niestety one bardzo często dostają od ludzi po dupie. Właśnie z powodu tej swojej bezgranicznej ufności i braku czegoś w rodzaju instynktu chroniącego ich przed niebezpieczeństwami. To dla tych i dla ich bliskich powstał w głównej mierze ten post, aby przestrzec ich przed sytuacjami, które mogą naprawdę okazać się dla nich felerne w skutkach.

Pójdę jeszcze dalej, aby doprowadzić Was za moment do końca tej historii.

Niewiele osób wie, że miałam kiedyś bardzo ciekawy życiorys. Podróżowałam na potęgę, mieszkałam poza Polską, gdzie pojechałam zupełnie sama jak palec, bez nagranej pracy, grosza przy duszy etc.

To właśnie cudem a może właśnie dzięki mojej intuicji nie zostałam kiedyś ofiarą handlu kobietami. Szukając pracy w Anglii na jednym z głównym portali odezwała się do mnie niejaka Claire Atkinson, która szukała do swojej ogromnej rezydencji kogoś do opieki nad dziećmi. Następnie korespondencję przejął niejaki Timothy Stubbins, jej niby menadżer, który opisywał mi, co miałoby należeć do moich obowiązków i jakie są dzieci tych osób. Wspomniał coś o basenie przy rezydencji i mojej umiejętności pływania, aby później umówić się ze mną na spotkanie podczas, którego miałabym mieć na sobie na wszelki wypadek strój kąpielowy, aby udowodnić niby, że umiem pływać :D Tiaaaa. Prawda, że niezła beka? Myśleli, że złapią głupiutką Słowiankę.

Oszczędzę Wam szczegółów korespondencji poprowadzoną wzorową angielszczyzną, której nie powstydziłaby się Królowa Elżbieta, co miało mnie zmylić zapewne. Całe moje szczęście, że miałam łeb na karku i nie traktowałam tej propozycji na poważnie, bo akurat wtedy miałam na tapecie wylot do Amsterdamu, który totalnie mnie pochłaniał.

Kiedy zaczęłam wertować adresy mailowe, z których przychodziły do mnie wiadomości od Tima i Claire, a następnie sprawdzałam adresy IP tych wiadomości okazało się, że część rzeczywiście została napisana lokalnie, a druga część na Bliskim Wschodzie i w Niemczech! Zaczęłam wertować różne dane, szczegóły i wszystko zaczęło mi się układać w całość! To była przeklęta podpucha, której celem było najpierw porwanie kobiety o słowiańskim pochodzeniu a następnie „sprzedanie” jej dalej. Zgłosiłam to odpowiednim służbom. Co było dalej? Niedługo po tym w lokalnej prasie i telewizji wyszła na jaw sprawa zorganizowanej siatki przestępczej, która porywała kobiety i wywoziła je poza kraj, a często Europę.

Moja najbliższa rodzina prawdopodobnie dopiero teraz się o tym dowiedziała.

W podobny sposób poprzez sprawdzenie adresu IP i przewertowanie korespondencji uniknęliśmy z moim M. kiedyś oszustwa na jednym z najpopularniejszych serwisów sprzedaży aut. System przekierowań korespondencji oraz niby przypadkowe a tak naprawdę celowe wychwytywanie danych, które mogły się kiedyś posłużyć do realizacji transakcji międzybankowych, został przez nas w porę przerwany. Za kilka dni okazało się, że nabitych w butelkę zostało prawie 100 osób w Polsce, których dane z kart kredytowych zostały przechwycone i posługiwały się nimi osoby w Nigerii i kilku innych krajach.

Czy trzeba szukać tak daleko?

Pod koniec zeszłego roku dostałam dość przejmującą wiadomość od pewnej kobiety, czytelniczki, która błagała mnie po pomoc. A tak naprawdę pożyczkę 30.000 złotych… Bardzo prawdopodobne, że była w potrzasku. Nie wątpię. Tylko … czy ja byłam odpowiednią osobą do tego, aby pożyczyć jej 30.000 złotych, których notabene nie miałam?

Nie sądzę…

Swoją drogą, często część (byłych?) Czytelników zarzuca mi koloryzowanie niektórych moich postów i insynuuje, że są one wyssane są palca. Serio? Naprawdę, nie muszę wymyślać żadnych historii. Wiem, że mogą niektóre brzmieć nieprawdopodobnie, ale to nie ja napisałam ich scenariusz a czyjeś życie. Także radzę im zająć się czymś pożytecznym zamiast szukaniem sensacji.

Wracając do tematu, mam wrażenie, że nawet nie doszliśmy do czubka góry lodowej, na której czai się więcej tego typu zasadzek i sytuacji mogących się skończyć dla nas co najmniej niebezpiecznie i po których nabawimy się problemów, o których nam się nigdy nie śniło. Podczas demaskacji sprawy niejakich Claire i Paula Atkinson, zostało uwolnionych ponad 20 kobiet. Jedną z nich mogłam być ja…

Dlaczego w ogóle o tym piszę? Nie wiem. Wiem jednak, że żyjemy w świecie, w którym szczególnie my kobiety musimy się mieć na baczności i warto by było, abyśmy dorobiły się dodatkowej pary oczu, rąk i zawsze broniącej nas intuicji. Co więcej, mamy wśród naszych bliskich dzieci, osoby starsze, ufne, nie spodziewające się tego, że mogą stać się ofiarą jakiegoś oszustwa. Często musimy myśleć za nich, chociażby odwodząc ich od udziału w pokazach garnków za 5.000 czy pościeli za 10.000, na które to pokazy wpuszczane są osoby tylko po 40-50 roku życia. Ciekawe z jakiego powodu? ;-) Tak na marginesie tego typu garnki czy pościel można kupić za 1/100 pokazowej ceny…

Konkludując już, takich osób, które żerują na naszej naiwności jest wiele, a nasza w tym rola, aby sprawy uciąć krótko przy tyłku i móc cieszyć się względnie spokojnym życiem bez wspomnianych wyżej dodatkowych atrakcji…

 

Tweet
4
Do matki, której dziecko robi wszystko lepiej od mojego.
Termometr dla dziecka - jaki wybrać?

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!
  • ✈️Jak spakować się w BAGAŻ PODRĘCZNY🎒 na kilkudniowe wakacje z dziećmi – praktyczny poradnik mamy trójki dzieci
  • Co URATOWAŁO mnie z ANGINOWEGO maratonu? Moja historia sprzed 2 lat, o której rzadko mówię.
  • Dlaczego białko jest kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka? – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«