• O mnie
  • Kontakt / Współpraca
  • Archiwum
szczesliva
  • Strona główna
  • Podróżniczo
    • Gdzie jest Tata?
    • Polska też jest fajna!
    • Szczesliva podróżuje
    • Close
  • Uroda
    • #AkcjaDetox
    • Szczesliva dba o skórę
    • Szczesliva jest FIT
    • Close
  • Moda
    • Moda dla dzieci
      • To shop or not to shop
      • Close
    • Moda dla mam
    • Close
  • Kulinarnie
    • COOLinarnie
    • COOLinarnie dla maluchów
    • Koktajlovo
    • Close
  • Moim zdaniem
    • BLOGOSFERA
    • Jak nie zwariować na macierzyńskim
    • Kalejdoskop miesiąca by szczesliva
    • Szczesliva po godzinach
    • Szczesliva w CIĄŻY
    • Close
  • Polecane
    • Aplikacje mobilne
    • Dla dziecka
    • Dla blogera
    • Zdrowie
    • Close

Jesteś ciągle zmęczona, masz nadprogramowe kilogramy i zbiera się w Twoim organizmie woda?

napisała szczesliva • 22/02/2017 • Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Od kiedy sięgam pamięcią, a na pewno od okresu nastoletniego, borykałam się z dość uporczliwym problemem, który wtedy wydawał mi się być czymś naturalnym, tymczasem dzisiaj wiem, że to nie był objaw dojrzewania, jak to niektórzy próbowali mi wmówić, a coś zdecydowanie bardziej poważnego.

Mniej więcej od trzynastoletniego roku życia byłam non stop śnięta. Zmęczona, padnięta, totalnie bez werwy. Ledwo budziłam się rano do szkoły, a gdy przychodziłam do domu jedyne o czym wtedy marzyłam, to pójść spać. I tak właśnie przesypiałam popołudnia budząc się wieczorem i nie ogarniając w ogóle rytmu dobowego. Totalna huśtawka nastrojów i zero energii do życia. Tak mniej więcej wspominam okres nastoletni.

Oprócz tego miałam wrażenie, że jestem non stop opuchnięta a moja twarz traci kształt i przypomina świeżuchnego pączka smażonego na smalcu. Nigdy nie miałam co prawda nadwagi, jednak zdecydowanie mogłabym śmiało powiedzieć, że tamte lata to były czasy bycia nabitą dziewczyną, która walczyła o swoją kobiecość i filigranowe kształty, ale chyba nie były mi one wtedy pisane. Oj nie były i nigdy nie będą :D ;-)

Kiedy wkroczyłam w „dorosłość”, a tak naprawdę rozpoczęłam 18 rok życia ;-), zaczęłam posiłkować się kawą. To ona trzymała mnie przy życiu, inaczej (daję słowo) – padłabym na sztywno z tej senności. Kiedy miałam na karku ok. 20 lat nagle odnotowałam spadek wagi. To było zdecydowanie niedojadanie, stres i próba schudnięcia za wszelką cenę. Ważyłam wtedy ok. 58 kilogramów przy wzroście 1,75 a przy mojej grubokościstości wyglądałam wtedy bardzo „biednie”, wręcz chudo. Co ciekawe – ciało schudło proporcjonalnie, twarz natomiast momentami nadal miała okresy „pucołowatości” i na zdjęciach było widać ewidentną dysproporcję. Zawsze mnie to zastanawiało, jednak zwaliłam to na geny. No przecież, że nie poszłam do lekarza – taki urok bycia knąbrnym i upartym człowiekiem na początku dorosłości ;-)

I tak mijały miesiące, a później lata. Magda – dziewczyna z „nalaną” twarzą, lekko przy kości, która non stop czuła się zmęczona i opuchnięta.

Aż … pewnego razu moje życie się odmieniło!

Ci z Was, którzy znają problem doskonale, już pewnie wcześniej wpadli na trop mojej bolączki, bo albo sami się z tym zmagacie, albo ktoś z Waszych bliskich ma dokładnie to samo. Czemu tak dokładnie opisuję moje początki? Abyście mieli pogląd, że początek tej choroby może dotyczyć nawet nastolatków, małych dzieci, których zachowanie i samopoczucie może budzić podejrzenie i warto, a nawet trzeba to zbadać.

Kiedy moje życie się odmieniło?

Kiedy mając dopiero 26 lat poszłam do internisty w celu zrobienia podstawowych badań tuż przed rozpoczęciem naszych starań o dziecko. To właśnie wtedy internista zlecił mi zbadanie hormonów tarczycy a później zdiagnozował u mnie niedoczynność tarczycy. Ta diagnoza to nie był wtedy dla mnie wyrok, jak to niektórzy to określają. To było jakby światełko w tunelu, które zaczęło cholernie intensywnie migać! Wszystko zaczęło mi i interniście składać się w całość, kiedy poprosił mnie on o opisanie mojego samopoczucia w ostatnich latach. Poczułam ulgę! Nie, nie byłam naczelną śniętą i leniwą mimozą kraju, jak mi się kiedyś wydawało. To najprawdopodobniej moja tarczyca dawała mi się we znaki i siała spustoszenie w moim organizmie.

Zapytacie, co się zmieniło po suplementacji i jak kontrola hormonów tarczycy wpłynęła na moje życie. Już po kilku tygodniach stosowania przepisanego euthyroxu, tabletki połykanej przeze mnie codziennie na czczo, czułam jakby namagazynowana woda ze mnie schodziła a twarz wreszcie przestała przypominać księżyc w pełni! A nabierała ostrzejszego, nie dziecięcego wyrazu. Energia życiowa zdecydowanie +1000%! I większa kontrola nad wagą!

Lata na to czekałam!

Jaki z tego morał? Że warto regularnie się badać i szukać przyczyn swojego złego samopoczucia. Oczywiście, że nie u każdego objawy podobne do moich skończą się taką sama diagnozą. Warto jednak mieć pod kontrolą zdrowie nastoletnich butnych dzieci, które może i weszły w burzliwy okres dojrzewania, w tym wielu zmian hormonalnych, ale nie warto tych zmian bagatelizować. W końcu pobranie krwi to zaledwie parę sekund a może odmienić im życie. Mój endokrynolog podejrzewa, że już jako nastolatka żyłam z niedoczynnością tarczycy, a kto wie czy nie wcześniej… Ponadto niekontrolowana czy niewykryta niedoczynność może utrudniać zajście w ciążę a brak regularnej kontroli np. TSH w okresie ciąży może mieć poważny i negatywny wpływ na rozwój płodu, szczególnie przy kształtowaniu się układu nerwowego.

Z doświadczenia wiem, że zmagając się z niedoczynnością tarczycy warto być pod kontrolą endokrynologa, który zna się na rzeczy i będzie potrafił dobrać nam odpowiednią dawkę. Bo lekarzy od siedmiu boleści znałam wielu w ostatnich kilku latach, niestety, którzy kolokwialnie to ujmując w dupie mieli moje samopoczucie i wizyta u nich kończyła się przepisywaniem „na pałę” tej samej dawki. Tymczasem dla przykładu u innego specjalisty okazywało się, że powinna być ta dawka co najmniej podwójna…

Co ważne – gdy stan naszego samopoczucia nie będzie ulegał poprawie mimo przyjmowanych leków, dobry endokrynolog będzie temat drążył dalej, ewentualnie skieruje nas do lekarza innej specjalności. Nie zostawi nas z tym samych. Zapomniałabym – nie dajcie się wypuścić z gabinetu endokrynologa bez skierowania na USG, tym bardziej jeśli to nasza pierwsza wizyta. USG może wiele wątpliwości rozwiać i wiele wyjaśnić.

Zdrowia! :*

niedoczynność hashimotoniedoczynność tarczycyniedoczynność tarczycy objawyniedoczynność tarczycy w ciążyobjawy niedoczynności tarczycy
Tweet
9
Jest jedno skuteczne lekarstwo na kobiece kompleksy!
Mąż nie chce mieć dziecka. Co robić?

O autorze

Facebook Profile photo

szczesliva

■ Mama, po uszy zakochana w mężu Żona, Kobieta z krwi i kości, Estetka jakich mało, dawny podróżniczy Krwiopijca.

Podobne wpisy

  • A żeby była na tym profilu równowaga, to powiem Wam, że dzisiaj …[…]

  • Jakim „CUDEM” schudłam prawie 40 kilogramów w ciągu 12 miesięcy? 🍽️🌿🧘🏻‍♀️

  • Niemożliw. 😔

  • Zatęskniłam.

Wyszukiwarka

Archiwum

Tagi

aplikacje dla rodziców bajki dla dzieci blogi parentingowe blog parentingowy chłopiec ciąża dzieci dziecko gdzie jest tata jak zrobić płyn antybakteryjny karmienie piersią Kraków macierzyństwo małżeństwo najlepsze blogi parentingowe podróże z dzieckiem post sponsorowany projekt 52 przepis reklama rodzicielstwo szczesliva Tata podróżuje Trochę Ciążowej Prywaty WSPÓŁPRACA

Najnowsze komentarze

  • Monika - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beata - Jeszcze 5 lat temu nie opublikowałabym tego zdjęcia (bo zapomniałam coś z niego usunąć)❗😜🙈
  • Beautymama - 📺 👶 Czy przedszkole to miejsce, w którym dzieci powinny oglądać bajki w TV❓❗
  • Monika - Po czym poznałam, że chcę z moim mężem spędzić resztę życia? Po tym!
  • szczesliva - Dziennik Elektroniczny – HIT czy PORAŻKA? (jego zastosowanie dla Rodziców i Dzieci)
Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.

Ostatnie wpisy

  • Trzy seriale na Apple TV, które w ostatnim czasie wbiły mnie w fotel
  • Pomału finiszuję studia na kierunku Dietetyka!
  • Dołącz do Klubu Zmian! Miejsca dla KOBIET, w którym DZIAŁAMY❗ :-) 🏃‍♀️‍➡️🫐🧘🏻‍♀️
  • Tłuszcze, których dzieci się boją, a mózg ich potrzebuje. – kampania edukacyjna „Zdrowe menu dla mózgu” Fundacja Grow & Flow
  • 🍫🤎 Brownie z buraków bez mąki pszennej – przepis fit i bezglutenowy!

WAŻNY KOMUNIKAT

Wszystkie treści opublikowane na www.szczesliva.pl mają wartość wyłącznie informacyjną. W żadnym wypadku nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej, psychologicznej, prawniczej ani też żadnej innej.
Facebook Twitter Instagram

COPYRIGHT © 2026 szczesliva.pl Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików - zmień ustawienia przeglądarki. - Polityka Prywatności
»
«