Przeglądasz archiwum

Maj, 2015

O dziewczynie, która prawdopodobnie niczym nie różniła się od Ciebie. Za wyjątkiem …

napisała 30/05/2015 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

post archiwalny

Nie wiem czy podobnie do mnie odbieracie pewną sprawę, którą zaraz spróbuję Wam przybliżyć. To dość bliski mi temat i coraz częściej dotyka mnie pośrednio i bezpośrednio.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

Niektóre Mamy są już bardzo daleko..

napisała 23/05/2015 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Często, zupełnie błędnie, wydaje nam się, że pewne sprawy i nasze relacje z innymi są nam dane na zawsze. Że będziemy mogli bez końca obracać w naszych dłoniach tę monetę, która wiele ma imion. Bo przecież do tego przyzwyczaja nas ta nasza cholernie różowa rzeczywistość.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

#WakacjezMamą – Jak przeżyć z dwulatkiem nocną podróż PKP

napisała 21/05/2015 Podróżniczo, Szczesliva podróżuje

Jesteśmy z Ivkiem po intensywnej przygodzie na trasie Wrocław-Gdańsk & Gdańsk-Wrocław z Polskimi Kolejami Państwowymi. Nie ukrywam, że kiedy wpadłam na ten odkrywczy pomysł, aby dojechać do Gdańska koleją [skąd planowaliśmy wylot do Norwegii] byłam chyba wtedy na jakimś adrenalinowym haju, który totalnie mnie omamił.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

A miałam być oazą cierpliwości. Tymczasem..

napisała 20/05/2015 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

A taką miałam być wiecznie uśmiechniętą, zadowoloną z życia mamą mojego dziecka. Zaopatrzoną w tony miłości i kopiaste łychy cierpliwości. Mamą, która mimo gorszego dnia i wiatru wiejącego prosto w oczy zawsze ze stoickim spokojem potraktuje najbardziej abstrakcyjne aktywności mojego dziecka, wyprowadzające z równowagi każdego tylko nie mnie.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

Hulajnoga Mini Micro dla dwulatka. Czy warto? Recenzja + VIDEO

napisała 19/05/2015 Dla dziecka, Polecane

Etap dzieciowego gadżeciarstwa chyba mamy już z M. za sobą. [Mamy? ;-) ] Te dwa lata z Ivkiem mam nadzieję nauczyły nas tego, aby nie pielęgnować w sobie zbieractwa a kompletować przedmioty, których będziemy używać, to po pierwsze. Po drugie: takie, które nie są atrapami przedmiotów a wykazują się dobrą jakością i mają potencjał, aby posłużyć także naszemu drugiemu dziecku, i nie zepsują się w akcji.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

Czy macierzyństwo może być genialną przygodą? A nie tylko całodobową harówką?

napisała 14/05/2015 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Przed zajściem w ciążę nie przypuszczałam, że można się dobrze bawić będąc matką. Nastawiłam się psychicznie na to, że pierwsze kilka lat będzie pasmem wyrzeczeń, nieprzespanych nocy i niedojedzonych posiłków. Czułam, że to raczej może być pewnego rodzaju życiowa misja, przypisana na własne życzenie rola, w którą trzeba wskoczyć i przyjąć na klatę wszystko, co się z nią wiąże. A nie żadna tam genialna zabawa, przy której będę zrywała boki, tańczyła jak szalona i uśmiechała się na widok mojego dziecka o każdej porze dnia i nocy.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

#WakacjezMamą cz.2 – o ulotności i o „tu i teraz”

napisała 12/05/2015 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Udało nam się dojechać w jednym kawałku do Ivka pradziadków. Zazwyczaj bywamy u nich zdecydowanie za krótko i za rzadko. Dziwnym trafem w tamtych okolicach zasięg internetowy różnorakich sieci jest na tyle słaby, że ja i M. – jako osoby totalnie zależne od internetu, a w szczególności mój M., nie możemy sobie pozwolić na to, aby spędzać tam tygodnie.

Czytaj dalej

Podobne wpisy

Czasami mam go ochotę udusić!

napisała 08/05/2015 Moim zdaniem, Szczesliva po godzinach

Własnymi ręcami! Złapać za szyję i mocno nim wstrząsnąć! Uszczypnąć, strzelić raz po nosie, a raz po karczychu! Dać klapsa za wszystko i za nic! Oblać wodą i śmigusa zrobić mu o poranku! Włożyć jajko do buta i udawać, że to nie ja! Trzasnąć za nim drzwiami i potłuc wszystkie na nim talerze!

Czytaj dalej

Podobne wpisy